KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Półtora okrążenia: Antyreklama zamiast promocji. Niemców przerosła polska liga [FELIETON]

Przyjmujemy zagraniczne drużyny do polskiej ligi, aby promować żużel w nowych miejscach. Jednak występy Wolfe Wittstock pokazują, że częściej mamy do czynienia z antyreklamą niż promocją - pisze Marta Półtorak.
Marta Półtorak
Marta Półtorak
Mecz Wolfe Wittstock z PSŻ-em Poznań z 2020 roku WP SportoweFakty / Sandra Rejzner / Mecz Wolfe Wittstock z PSŻ-em Poznań z 2020 roku

"Półtora okrążenia" to cykl felietonów Marty Półtorak, byłej prezes Stali Rzeszów.

***

Wolfe Wittstock po ośmiu spotkaniach nie ma punktów na swoim koncie. W każdym meczu 2. Ligi Żużlowej drużyna z Niemiec przegrywa z kretesem, a chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że skoro zapraszamy zagraniczny klub do naszych rozgrywek, to powinien prezentować odpowiedni poziom i zachować odpowiednie minimum.

Rozumiem, że działacze z Wittstock mieli pewne problemy wiosną, gdy nie było pewne, czy wystartują w lidze z powodu obostrzeń covidowych, ale jednak mamy w 2. LŻ ekipę z niemieckiego Landshut, która prezentuje się znacznie lepiej.

Myślę, że reakcja władz polskiego żużla na wydarzenia związane z klubem z Wittstock powinna być szybka i rozsądna. Rozumiem, że można mieć pecha, że w jakimś spotkaniu można stracić zawodnika, ale wydaje się, że tamtejszych działaczy po prostu przerosły pewne realia. Jeśli mamy promować żużel, to nie w taki sposób. Bo mecze Wolfe to prędzej antyreklama.

ZOBACZ WIDEO To pięta achillesowa cyklu Grand Prix. Potrzeba reformy!

Postawmy się w roli kibica, który przychodzi pierwszy raz na stadion i ma oglądać właśnie mecz z udziałem Wolfe. Na pewno takie "widowisko" by mu się nie spodobało i więcej nie pojawiłby się na obiekcie. Daje to dużo do myślenia.

Nie możemy zapominać, że od lat w Polsce startuje łotewski Optibet Lokomotiv Daugavpils. Oni trzymają poziom. Był nawet moment, gdy zespół powinien był awansować do PGE Ekstraligi, ale zabroniono mu tego przepisami. To pokazuje, że pewne decyzje były nieprzemyślane. Przyjęliśmy zagranicznych gości, a jak się zorientowaliśmy, że niepolski klub może zostać mistrzem kraju, to zaczęliśmy mu utrudniać temat jazdy w PGE Ekstralidze.

Stoję na stanowisku, że skoro zapraszamy zespoły z Daugavpils, Landshut czy Wittstock do naszej ligi, to z wszelkimi konsekwencjami tej decyzji. Powinniśmy im pozwolić na jazdę o medale. A jeśli zostaną mistrzem Polski? Trudno.

Mam też swoją refleksję, że w jeździe klubów z Landshut czy Wittstock w 2. LŻ wcale nie chodzi o promocję żużla w Niemczech, a o brak odpowiedniej liczby drużyn w naszym kraju. Po upadku tej dyscypliny w takich miastach jak Piła, Kraków czy Świętochłowice brakuje nam zespołów na najniższy szczebel rozgrywek. Dlatego zapraszamy zagranicznych gości i kombinujemy, a zapominamy, że właśnie w 2. LŻ kluby mają malutkie budżety i ledwo wiążą koniec z końcem. W "nagrodę" fundujemy im wycieczki do Niemiec czy na Łotwę. 

Marta Półtorak 

Czytaj także:
Zawodnik ujawnił, że proponowano mu odpuszczenie meczu!
To w tym klubie za rok ma jeździć Maksym Drabik

Czy zgadzasz się z Martą Półtorak?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • Jac_Tor Zgłoś komentarz
    Może warto pozwolić kontraktować do drugiej ligi zawodników, którzy jadą już w drużynach 1 ligi i ekstraligi. Na zasadzie gościa, itp. Tam przede wszystkim trzeba dbać o to, żeby
    Czytaj całość
    koszty jazy były niskie. Akurat koszt przejazdu na mecze do Niemiec nie ma aż takiego znaczenia.
    • ksolar Zgłoś komentarz
      Pełna zgoda. Pewnie po tym sezonie wywalą Wittstock bo wraca Piła.
      • Artysta_KombinATor Zgłoś komentarz
        Przecież żużla w Karowie i Pile nie ma między innymi dlatego ze poziom 2 ligi jest za wysoki. Potrzeba wielkich dużych pieniędzy żeby w ogóle wystartować bez kompromitacji. 2 liga
        Czytaj całość
        powinna powinna być półamatorska żeby odradzające się kluby i te które mają problemy mogły się spokojnie odbudować. W tym celu albo trzeba powiększyć ekstra lub pierwszą ligę i bogaczy wrzucić wyżej albo powołać 3 ligę dla takich amatorów żeby sobie jeździli po prostu, nawet jeśli większość miejsc miały by zajmować zagraniczne kluby.
        • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
          Tak prawdę mówiąc, mnie ta druga liga niewiele interesuje. Wg mnie, winna to być liga rezerw drużyn Ekstraligi. Wówczas Kluby mogły by korzystać z zawodników którzy nie znajdą sobie
          Czytaj całość
          miejsca w pierwszej podstawowej drużynie. Wykorzystać w tej lidze swych juniorów nie mogących znaleźć miejsca w podstawowym składzie. Bo można zadać pytanie. Jak przyszłość czeka zawodnika startującego w drugiej lidze po zakończeniu kariery.
          • Ela 28 Zgłoś komentarz
            Pani Marto pani spostrzeżenia wcale nie są odkrywcze i większość kibiców ma podobne zdanie. Jednak fajnie, że ktoś w końcu to NAPISAŁ. Wolfe Wittstock to klub, jak widać, kompletnie
            Czytaj całość
            amatorski i ma właściwie tylko jednego profesjonalistę (Ivacic). Może trzeba jeszcze poczekać i dać im za rok drugą szansę.
            • mokry 90 Zgłoś komentarz
              nie idzie sie nie zgodzic ...
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×