KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Klub mu nie płacił. Stracił mieszkanie

Ostatnie dni to iście czarna passa SpecHouse PSŻ-u Poznań. Co chwila wypływają kolejne i to niezbyt dobre informacje dotyczące sytuacji klubu. Głos w specjalnym vlogu zabrał również Marcel Kajzer.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Marcel Kajzer WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Marcel Kajzer
Marcel Kajzer jest jednym z najbardziej lubianych zawodników w Poznaniu. Jazda w klubie spod znaku Skorpiona była dla niego wspaniałą, ale i bardzo gorzką przygodą.

- Liczyłem, że nie będę musiał mówić całkowitej prawdy, jaka była przez ten okres, kiedy byłem w Poznaniu. Liczyłem, że pan prezes wywiąże się z umowy, choć wszyscy mówili mi, że sprawa powinna być dawno w sądzie. Grzecznie czekałem, a moje zobowiązania ciągnęły się od 2018 roku i do dziś nie są zapłacone - mówi Kajzer w materiale wideo, który zamieścił na swoim kanale na YouTube.

Rawiczanin przyznaje, że nie chce, aby inni byli w jego sytuacji, bo obietnic ze strony klubu było wiele, ale mało co zostało zrealizowane. - Kiedy przyszedłem do klubu, to wszystko było dobrze i płatności były na bieżąco. Nawet pan prezes do mnie dzwonił, żebym wystawił fakturę, bo czekają na mnie pieniądze. Taki był jednak tylko 2017 rok. [...] Z prezesem byłem bardzo dobrze zżyty, traktowałem go jak przyjaciela, bo był mi pomocny i ja też starałem się pomóc klubowi, co było widoczne, jak np. pozyskanie Marka Lutowicza. Stanąłem na wysokości zadania i udało się parafować z nim kontrakt. Nie usłyszałem za to nawet "dziękuję", ale ważne, że Marek pojeździł. Ale on też nie jest rozliczony na dziś. Nie ma rozliczonych lub też błędnie rozliczone kwotę ok. 3 tysięcy złotych.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Kępa, Śledź, Muszalski i Frątczak gośćmi Musiała

Klub zaległości ma nie tylko wobec Kajzera czy Lutowicza, ale również wobec np. Zygmunta Mikołajczyka, który był ważnym sponsorem i zarazem opiekunem obu zawodników. - Kwota, która nie została rozliczona za motocykle, z których korzystał Marek za które klub zobowiązał się pokryć koszty zgodnie z zapisem umowy, to jest ok. 20 tysięcy złotych.

Kajzer nie chce wypowiadać się za zaległości wobec innych zawodników, bo choć chciał, to nie udało mu się z nimi spotkać i nagrać materiałów do wideo, ale jak dodaje - ci wyrażali taką chęć.

Były żużlowiec nie ukrywa, że był na każde zawołanie klubu. Z chęcią spotykał się również z kibicami, którzy wręcz go kochali. Nic więc dziwnego, że stał się jednym z ulubieńców. Kajzer odniósł się także do konfliktu z trenerem, a także do trudnego dla siebie tematu problemów rodzinnych.

- Tego nie wie prawie nikt, a jedynie najbliżsi. Mój tata miał jakieś zobowiązania w swoim życiu i długi. I dostaliśmy komornika, który wszedł na nasze mieszkanie. I miała być licytacja tego mieszkania. Ja miałem wtedy zarobione pieniądze, które pozwalały na pokrycie tego zobowiązania. To było ok. 40 tysięcy złotych. I pan prezes zobowiązał się, że da mi te pieniądze. Ja przekazałem mu te pisma komornicze, które udokumentowały zaległości. [...] Tych pieniędzy jednak nie dostałem i moje mieszkanie, mój dom rodzinny, w którym dorastałem od szóstego roku życia przepadł. Można powiedzieć, że to nie wina prezesa, że mój ojciec miał długi. Tak, ale wina tego, że straciłem ten dom i ja to mogę powiedzieć otwarcie, to wina prezesa. Bo nie zapłacił mi pieniędzy, które mi się należały. [...] Nie wybaczę tego i dawno powinienem to powiedzieć: "Dziękuję panie prezesie".

W sieci pojawiło się w sobotę również drugie nagranie Marcela Kajzera. To rozpoczyna kilka pojedynczych słów z piosenek, które nawiązują do sytuacji w klubie z Poznania i obietnic Arkadiusza Ładzińskiego. Kajzer nie ukrywa, że ciągnie go do żużla i chciałby wrócić, ale go na to nie stać. - Gdyby prezes powiedział, że mnie potrzebuje, to rzuciłbym wszystko i wsiadł na motocykl, byle jechać dla Poznania. Był temat, abym jechał dla Wolfe Wittstock w ostatnim meczu przeciwko PSŻ, ale przez operację barku nie było takiej możliwości.

Kajzer w swoich materiałach nie ukrywa, że też ma zaległości np. wobec Urzędu Skarbowego, bowiem nie płacił VATu. - Zamiast płacić VAT, to korzystałem z nich, żeby przetrwać - mówi.

Są również pokazane wiadomości, a wśród nich nie brakuje kilku ostrzejszych, które Kajzer skierował w kierunku swojego pracodawcy. 31-latek opowiedział także kulisy związane z ogłoszeniem nowego sponsora tytularnego przez klub. - Nie miałem kontaktu z prezesem. Wsiadłem w samochód i pojechałem na miejsce, gdzie było zaplanowane spotkanie. [...] Prezes czuł chyba, że chcę zrobić zamieszanie przy mediach i nowym sponsorze tytularny, więc... miałem usiąść obok niego i nowego sponsora podczas jego prezentacji. Byłem niezapowiedzianym gościem. Udało mu się po raz kolejny wybrnąć.

Rawiczanin opowiada również o kulisach jego wypożyczenia z PSŻ-u do Kolejarza Rawicz i kolejnych obietnicach. Pokazuje również wszystkie porozumienia oraz faktury. - Nie wyobrażam sobie tego, aby te faktury nie zostały zapłacone. Ale pewnie tak będzie, bo klub się rozpadnie... - mówi z żalem w głosie.

Kajzer nie ukrywa, że wyrządzono mu wiele krzywdy, ale wierzy, że znajdzie się ktoś, kto w Poznaniu przejmie stery PSŻ-u, bo szkoda mu kibiców. Fantastycznych kibiców.

Czytaj także:
Marcin Gortat znowu oddał się nowej pasji. Tym razem potrzebował śmigłowca
Duńczyk jest rozchwytywany. W klubie wiedzą o ofertach z GKM-u i Stali

Czy Marcel Kajzer odzyska swoje pieniądze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Zobowiazania z 2018?a jak sie to ma do otrzymywania licencji? Cos trzeba bylo podpisac...przepisac....
    • Ghost Zgłoś komentarz
      Nie rozumiem, że w mieście takim jak Poznań nie można zbudować budżetu dla klubu żużlowego na poziomie kilku milionów zł.
      • motogonki Zgłoś komentarz
        Marcel to sympatyczny chłopak. Miałeś talent do tego sportu, ale gdzieś rozmieniłeś się na drobne. Pamiętam Twoje początki i wróżyłem Ci karierę. Miałeś opiekę pana Zygmunta i
        Czytaj całość
        nie wykorzystałeś jej. Miałeś dobry rok na Świderskiego sprzęcie. Nie wiem czy fajne jest wyciąganie spraw rodzinnych. Twój ojciec pracował w tamtym okresie na Bawarii. Naprawdę prezes Ładziński miał Ci spłacać długi ojca? Rozumiem, że wisi Ci pieniądze, ale spraw rodzinnych nie mieszaj do żużla.
        • ADASOS Zgłoś komentarz
          Nawet gdyby prawdą było 50% tego co powiedział Marcel, to i tak jest hańba dla prezesa. On nie ma ludzkich uczuć a tak mają mafiozi i tego typu osobniki. Wstyd po stokroć WSTYD.
          • Spokój Zgłoś komentarz
            Jest 2021 rok. A zobowiazania z 2018. Napewno podpisał papiery żeby w klubie wszystko grało. Teraz płacz. Nie płacą nie jechać. A nie dość że jeżdżą za free to jeszcze podpisują
            Czytaj całość
            lewe papiery. Frayerem w tym momencie staje się zawodnik. Ja bym chciał żeby ludzie dla mnie pracowali a ja bym im nie płacił a do tego podpisywaliby świstki że otrzymali pensję.
            • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
              Najwiekszy fan Felkuat Katz milczy może to pan Arkadiusz ?
              • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
                Teraz wszystko staje się powoli jasne i przejrzyste to co od kilku lat dzieje się w naszym klubie chociaż ja akurat nie jestem zbytnio zdziwiony. Rewanżowy mecz w Bydgoszczy jest tego
                Czytaj całość
                najlepszym przykładem i o cudzie nad Brdą nie mogło być mowy. Nie sądziłem tylko, że nasze problemy ciągną się już od 2018 roku. Pora na ruch ze strony prezesa. W obliczu tego wszystkiego nie biorę pod uwagę innej opcji jak podanie się do dymisji. Im szybciej tym lepiej. Dla dobra naszego żużla. I tyle w temacie.
                • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                  Prawda jest taka. Zawodnik klubu drugiej ligi to można nazwać "pół amatorem" i trudno by utrzymać się z tego finansowo bez innych dochodów. W tym jedno wyjście, zmienić
                  Czytaj całość
                  zawód.
                  • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                    czemu Poznan ma licencje ? PZM GKSŻ gdzie jesteście ????
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×