KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Lambert i Przedpełski kluczowymi ogniwami. Cel przez Apatora zrealizowany, teraz atak na podium

Beniaminek z Torunia zrealizował cel i utrzymał się w PGE Ekstralidze. Do strefy medalowej było jednak eWinner Apatorowi daleko, dlatego teraz zapowiadane są wzmocnienia. Rok 2021 do udanych zaliczą Robert Lambert i Paweł Przedpełski.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Robert Lambert przed Pawłem Przedpełskim WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Robert Lambert przed Pawłem Przedpełskim
KOMENTARZ

Celem było uniknięcie drugiego z rzędu spadku, a marzeniem awans do fazy play-off. Dość szybko okazało się, że jazda o medale będzie zdecydowanie poza zasięgiem eWinner Apatora Toruń, ale zapewnienie sobie bezpiecznego miejsca w PGE Ekstralidze na kolejny sezon już nie. Anioły dobrze zaczęły tegoroczne zmagania, pokonując u siebie przekonująco najgroźniejszych rywali z Zielonej Góry i Grudziądza. To były poważne podwaliny pod zdobycie punktów bonusowych. W międzyczasie postraszyły mistrza kraju z Leszna na jego terenie. Później tak różowo jednak nie było.

Ponownie niezbyt wysoki poziom prezentował Chris Holder, który spodziewanie nie był liderem zespołu, na wyjazdach biła nieskuteczność od Adriana Miedzińskiego, a ograniczenia zaczęły wychodzić w jeździe młodzieżowców. Apator długo nie punktował, zawodził przy tym na swoim torze, gdzie trzeba było wymagać lepszej postawy. Beniaminek śrubował niechlubną serię bez zwycięstwa, która wyniosła dziewięć spotkań. Anioły przegrały w tym czasie ośmiokrotnie i raz zremisowały. Oddech i zażegnanie niebezpieczeństwa spadku dały za to bonusy zgarnięte za dwumecze z Falubazem i GKM-em. Na koniec wprawdzie pokonana została rozbita kontuzjami Stal, choć nie za trzy "oczka", co też nie było do końca wymarzonym zakończeniem sezonu.

BOHATER SEZONU

Wprawdzie liderem eWinner Apatora był Robert Lambert, którego angaż okazał się bardzo dobrą decyzją. W końcu to Brytyjczyk wykręcił najwyższą średnią biegową w drużynie (2,083), zajmując miejsce w dziesiątce najlepszych całej ligi. Za bohatera wskazujemy jednak Pawła Przedpełskiego, który powrócił do macierzy po dwóch sezonach spędzonych w Częstochowie. 26-latek odzyskał dawny blask i zaliczył najlepszy rok w roli seniora w karierze.

ZOBACZ WIDEO To był trudny rok dla Dominika Kubery. "Na początku bardzo mnie to przytłoczyło"

Przedpełski trafił sprzętowo, odzyskał pewność i rzadko miewał wpadki. Dyspozycję raczej miał ustabilizowaną, punktował równo i niekiedy stawał się numerem jeden. Dobrą jazdę potwierdził też w zawodach indywidualnych. Był o krok od zdobycia Złotego Kasku, ale najważniejsze przyszło wtedy, gdy akurat wracał po kontuzji, której doznał w Szwecji. W sierpniu w słowackiej Żarnowicy wygrał Grand Prix Challenge i awansował do światowego cyklu. Dla niego samego, jak i dla sportowego Torunia to duży sukces i spora ekscytacja.

KLUCZOWY MOMENT

Wspomniana wyżej seria bez wygranej ciągnęła się długo, bo aż do ostatniej kolejki. Po drodze miał miejsce jeden remis i był on niezwykle istotny w kontekście utrzymania. Derby Pomorza w Grudziądzu rozpoczęły się jednak paskudnie, bo od karambolu, w którym kontuzje odnieśli Jack Holder i Nicki Pedersen. Perspektywa meczu pokazała jasno, że większą wyrwę w składzie miał Apator. Mimo tego, że GKM prowadził od dziewiątego biegu, w przedostatnim Lambert i starszy z braci Holderów wygrali 5:1, doprowadzając do remisu. W ostatnim po upadku jednego z rywali była szansa zwyciężyć, lecz w powtórce 3:3 oznaczało podział punktów. Dla gości z Grodu Kopernika dawało to już niemal pewne uniknięcie spadku i znacznie większy spokój.

CYTAT

"Zostawiając w zespole starszego z braci Holderów wiedzieliśmy, że on na toruńskim torze poradzi sobie i będzie jednym z najlepszych, jeśli nie czasami nawet najlepszym naszym zawodnikiem. Chris to tylko potwierdza. Poprzedni sezon, gdzie jeździł jako gość we Wrocławiu, zebrał sporo doświadczeń. Wierzymy, że te mecze wyjazdowe nie będą już tak słabe w tym sezonie. Nie popełniliśmy błędu, kontraktując akurat tego żużlowca" - przyznał odważnie po kwietniowym triumfie nad grudziądzanami Adam Krużyński. Rzeczywistość szybko to zweryfikowała, bo ile Chris Holder udanie rozpoczął jazdę w sezonie 2021, o tyle po tych słowach... wygrał do końca sezonu zaledwie trzy biegi (w tym dwa u siebie), po drodze zaliczył serię 30 startów bez trójki i jeszcze tylko raz dobił do dwucyfrowego dorobku w meczu. Na toruńskim torze miał... piątą średnią w zespole (1,733).

LICZBA

4 - tyle przegranych meczów z rzędu na Motoarenie zaliczyli żółto-niebiesko-biali w zakończonym sezonie. To niechlubny rekord od początku jazdy na tym obiekcie. Od maja do lipca na 318-metrowym owalu lepsi od torunian okazywali się kolejno rywale z Częstochowy (41:49), Wrocławia (36:54), Leszna (41:49) i Lublina (44:46).

CO DALEJ?

Utrzymanie zapewnione, więc teraz w Toruniu wreszcie warto byłoby spróbować powalczyć o coś więcej. Tak też się stanie, bo w 2022 roku Apator pojedzie w silniejszym zestawieniu i z ambicjami na medal - pierwszy od sześciu lat. Do Grodu Kopernika przybędą Patryk Dudek i Emil Sajfutdinow, którzy zajmą miejsce Adriana Miedzińskiego i Chrisa Holdera. Były plany wzmocnienia formacji młodzieżowej, ale angaż Bartłomieja Kowalskiego jawi się jako nierealny. Przy jednoczesnym pozostawieniu trzonu zespołu trener Bajerski będzie mieć pod sobą drużynę, która z pewnością rozbudzi apetyty na długo wyczekiwany sukces.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Przedpełski zmotywowany. Mówi, o co chce walczyć z Apatorem w przyszłym roku
Kontuzji za dużo, punktów za mało. Abramczyk Polonia Bydgoszcz miała jechać o wszystko, a szybko pojechała na wczasy

Plebiscyt WP SportoweFakty: Ruszyliśmy z wyborem najlepszego żużlowca sezonu 2021! -->>

Jak oceniasz postawę Apatora w sezonie 2021?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (22)
  • Całkiem Skibicowany Zgłoś komentarz
    Toruń do ostatniego dnia drżał czy się utrzyma a teraz jak ma przyjść (?) Dudek to oznacza, że, jak to ktoś napisał, będą walczyć o złoto? W Apatorze nie polega to na składzie
    Czytaj całość
    drużyny, ale na atmosferze klubowej! Tworzenie dream teamów przez Frątczaka a teraz Bajerskiego to jest śmiech. Nie mam nic przeciwko sportowej rywalizacji i niech wygra najlepszy, ale nie róbmy ze spadkowicza mistrza. Inni też myślą i się wzmacniają!!!
    • Lubuszanin. Zgłoś komentarz
      Juz kiedys mieli dream team i wyszly nici. Wiec luzik z ta napinka.
      • erik stelmacher Zgłoś komentarz
        @rose.yeah.bunnyXD ...dużo piszesz,treść całkiem strawna.można się zgodzić,lub nie,ale nie wiem co jest nienacka-jest taki wyraz w jęz.polskim?
        • Cysio Zgłoś komentarz
          @rose.yeah.bunnyXD: Sparta w przyszłym sezonie traci Liszkę(21 lat) i juniorsko IMHO spadnie za Ostrów. A może jeszcze bardziej.
          • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
            no tak. Mysle ze i Lambo i Pawełek to bedzie szkielet tej druzyny nie na rok dwa trzy, ale na o wiele dłużej. Natomiast chyba gdzies czytalem ze w przyszlym sezonie 2022 ma byc 6 ekip w play
            Czytaj całość
            off, tak wiec mozna zajac nawet miejsce 6 i zrobić kuku mamuniu niejednemu, tak wiec i tak wszystko sie okaze w play off. Natomiast jesli mam mowic, to juniorsko wyglada to tak ze Lublin jest nr 1, Czestochowa nr 2, Wroclaw chyba nr 3 takze przy tak wyrownanych skladach seniorskich to wydaje mi sie ze klucz lezy wlasnie w juniorach. Leszno ma obecnie rozwijajaca sie mlodziez i to bardzo ciekawa, jak widze teksty znawocw ze sa typowani na 6-7 miejscu to mi sie smiac chce Leszno to zawsze Leszno, byki jeszcze niejednego usadza na ziemii, natomiast jak to bedzie to chux wie. Boli natomiast sprawa jasna od lat, ze beniaminek po prostu nie ma mozliwosci niczego zrobic wiecej niz walczyc po prostu inwestujac w sprzet i kombinujac, bo inaczej nie lapie sie skladem w ogole na to 7 miejsce - tak patrzac na realia ale jak napisalem wyzej to tylko sport, a zawodnicy tu sa zawodowi, ba nawet zeby jezdzic w 2 lidze i skladac sie w luk trzeba miec cojones. Szacuken. Najgorsze co wymyslono na gorze to te u24. Mam nadzieje ze dojdzie do sytuacji gdzie zawodnik swiezo po licencji, ktory nie bedzie chcial zrobic nikomu krzywdy...po prostu zrobi t,t,t,u,d,t i tyle byleby jakis nie poskładał 4 w wirazu bo moze byc tragedia wieksza z tego pomyslu wprowadzajac go tak z nienacka. 8 druzyn razy 7 to jest 56 zawodnikow juniorskich. jprdl, kto to wymyslil niech sie jexxnie w lex
            • PRK79ZG Zgłoś komentarz
              Zaraz dudek smródek wam pokaże,jak się buja na dopingu i rozwali wam cały dream team.Zdrajca ,do którego karma wróci z podwojona siłą.Wszystkiego najgorszego dla tego najemnika amen
              • tejot_tejot Zgłoś komentarz
                Skład jawi się całkiem ciekawie, niewiadomą stanowi postawa juniorów, ale to akurat dotyczy chyba większości klubów EL oprócz Częstochowy i Lublina.
                • JARASS Zgłoś komentarz
                  Skład i owszem silniejszy,ale brak odpowiedniego juniora sprawi,że najwyższy cel,jest poza naszym zasięgiem.
                  • Nie zaszczepię się Zgłoś komentarz
                    Toruń będzie znowu mega silny w przyszłym sezonie. Będzie medal i walka o złoto!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×