KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Ważny głos w sprawie zagranicznych juniorów w polskiej lidze. "Robi się sztukę dla sztuki"

- Robi się sztukę dla sztuki, a nie dba się o jakość, bo klubom nie chce się inwestować odpowiednich środków - powiedział Krystian Plech, który nie jest zwolennikiem zagranicznych młodzieżowców w polskiej lidze.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Na zdjęciu (od lewej): Krystian Plech, Jarosław Olszewski i Tony Rickardsson WP SportoweFakty / Tomasz Rosochacki / Na zdjęciu (od lewej): Krystian Plech, Jarosław Olszewski i Tony Rickardsson
W ostatnim czasie dużo mówi się o tym, by wrócić do systemu z jednym juniorem zagranicznym. - Jestem tego przeciwnikiem. Brakuje spójności, a każdy plan powinien być o kilka lat do przodu. Jak jeden sezon jedziemy i pod koniec zmieniamy zasady regulaminowe dotyczące liczby juniorów na kolejny sezon, to nie fair względem klubów kontraktujących zawodników z wyprzedzeniem, a przede wszystkim to szkoda dla polskiego szkolenia i napływu narybku - powiedział Krystian Plech, menedżer żużlowy.

Poziom jazdy niektórych juniorów w Polsce pozostawia jednak wiele do życzenia. - Zgadzam się z tym, że wielokrotnie oczy bolą od poziomu juniorów z PGE Ekstraligi czy eWinner 1. Ligi, gdzie zawodnicy mieli problemy z ukończeniem wyścigów na poziomie ligowym, ale należy się zastanowić, czy to nie jest wina poziomu szkolenia, a nie liczby zawodników. To wpływa na to, jak kluby podchodzą do tych wymogów. Robi się sztukę dla sztuki, a nie dba się o jakość, bo klubom nie chce się inwestować odpowiednich środków - ocenił Plech.

- Dobrym przykładem szkolenia jest Ostrów Wielkopolski. Mieli trzech fajnych zawodników i udało im się wyszkolić zawodników na pozycjach 6 i 7. Uważam, że wielu zawodników by nie wypłynęło i nie miałoby możliwości rozwijania się, gdyby nie pewne miejsce w lidze. Każde zawody są lepsze niż trening, a zawody ligowe dają więcej niż młodzieżowe. Gdyby nie przepis o dwóch polskich juniorach, nie doczekalibyśmy się wielu młodzieżowców. Czy taki Mateusz Świdnicki by wypłynął we Włókniarzu - zapytał retorycznie syn Zenona Plecha.

ZOBACZ WIDEO Jakub Miśkowiak: Wejdziemy do czwórki i pokażemy jacy jesteśmy silni

Proces szkolenia licznej grupy zawodników to inwestycja w przyszłość. - Musimy patrzeć na nasz poziom szkolenia i na to, co będziemy mieli za kilka lat. Polskich seniorów brakuje na rynku i dyktują oni warunki cenowe, a im więcej juniorów będziemy szkolić, tym większe prawdopodobieństwo, że będą wypierali starszych. Niektórzy zawodnicy jeżdżą, bo nie ma dla nich konkurencji i nikt nie puka do tych miejsc, przez co rynek troszkę się zespół. Taki ruch nie wygeneruje poprawy - podkreślił Krystian Plech.

Dla młodych seniorów oraz juniorów od 2022 roku rusza Ekstraliga U-24. - Przepis o lidze U-24 jest idealny do tego, by wprowadzać wielu młodych zawodników z Polski i zagranicy. My patrzymy w klubach, by był to zawodnik 23-24-letni, a jest to okazja by wziąć kogoś, kto może pokazać swoje możliwości i dosprzętowić, tym samym może to unormować rynek - ocenił Plech.

- Na początku wszystkie kluby zabijały się o Roberta Lamberta i innych wiodących zawodników, a to szansa na wyłapanie młodych perełek, by mieć zawodnika na lata za dobre pieniądze, zamiast przepłacania zawodnika który nie chce inwestować. Później mamy licytacje i obracamy się wokół tych samych zawodników. Ten sezon pokazał, że można wyłapać fajnych żużlowców, tylko trzeba im dać szansę. Przykład Dana Bewleya to pokazuje, bo ma mega potencjał, tylko trzeba go dosprzętowić. Gdyby nie przepis U-24, Sparta by w niego nie zainwestowała. Byłby to zawodnik I ligi, a ma mocne papiery na to, by być w światowym topie, tylko potrzebował klubu, który w niego zainwestuje - dodał.

Młodzi obcokrajowcy będą mogli dzięki nowym perspektywom wejść do struktur polskiej ligi. - Liga polska to główna trampolina do kariery międzynarodowej i wyjątkiem są tylko przykłady Craiga Cooka czy Martina Smolinskiego. Dla reszty polska liga to trampolina pozwalająca zabezpieczyć środki. Za pieniądze z polskich kontraktów zawodnicy inwestują w sukcesy indywidualne. Bez tego nie mogliby przygotować się do cyklu Grand Prix i innych zawodów. Aby zaistnieć w poważnym speedwayu, kontrakt w Polsce jest koniecznością. Przyszła pora na otwarcie na rynki, gdzie trenuje dużo chłopców, którzy kończą, bo nie ma dla nich możliwości jazdy. Mimo wszystko zostawiłbym dwa miejsca dla juniorów, niech młodzi z zagranicy jeżdżą na pozycjach U-24 i w Ekstralidze U-24 - podsumował Krystian Plech.

Czytaj także:
Rewolucja finansowa w eWinner 1. Lidze
Duży transfer pierwszoligowca

Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->

Czy zagraniczni juniorzy powinni móc jeździć na pozycjach młodzieżowców w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • speed01 Zgłoś komentarz
    Mądrze mówi, kluczowe zdania: "Polskich seniorów brakuje na rynku i dyktują oni warunki cenowe, a im więcej juniorów będziemy szkolić, tym większe prawdopodobieństwo, że będą
    Czytaj całość
    wypierali starszych. Niektórzy zawodnicy jeżdżą, bo nie ma dla nich konkurencji i nikt nie puka do tych miejsc, przez co rynek troszkę się zespół."
    • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
      Po to sie brać aby nie było takich klubów jak Wrocek. Tam poza pieniedzmi nie ma nic
      • Całkiem Skibicowany Zgłoś komentarz
        @kibicujmy kulturalnie: A po co brać się za szkolenie? Jeśli wystarczy w trzech ligach 20 juniorów, gdyż nawet władze żużlowe (panowie SSS - Szymański, Sikora i Stępniewski), są za
        Czytaj całość
        wprowadzeniem zagranicznego juniora to wystarczą chętne 2, lub 3 ośrodki które będą szkolić a potem tę wyszkoloną młodzież, zaraz po zdaniu na licencję "Ż", będą sprzedawać za ciężki hajs. Oczywiście GKSŻ musi wprowadzić odpowiednie stawki "odsprzedaży" zawodnika, oczywiście z pewnym słonym procentem dla PZM. Prawo rynku, komu pasuje to kupuje, komu nie to sam szkoli. Może to brzmi idiotycznie, ale nie mniej głupio niż wprowadzanie do polski zagranicznych juniorów!!!
        • ADASOS2 Zgłoś komentarz
          Mądrego to i miło posłuchać. A jeśli chodzi o juń. zagr. na 6,7 to ja wydał bym zgodę ale...........utrzymał obowiązek 4 Polaków w składzie 1-7. Ciekawe czy Sparta wzięła by
          Czytaj całość
          Łotysza , gdyby musieli jechać TRZEMA Polakami ? Skąd by wzięli kolejnego ? Znowu jakiś ślub ?
          • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
            @leonidaswro: dobra już sie nie tlumacz bo laski nie lubia takich co sie tlumacza tylko za szkolenie sie brać
            • leonidaswro Zgłoś komentarz
              Trudno się nie zgodzić z p. Plechem. Od siebie dodam, że słaba postawa polskich juniorów to nie tylko wina niskiej jakości szkolenia przez klub. Zdarzyło mi się kilkakrotnie być na
              Czytaj całość
              treningach szkółki. Nie powiem gdzie i nie był to Wrocław. Obserwowałem wysiłki czterech adeptów, którzy kończyli jazdę po dwóch okrążeniach, bo na tyle pozwalał sprzęt, który regularnie odmawiał posłuszeństwa. To był po prostu złom poskładany z kilu innych, także wyeksploatowanych motocykli. Było mi ich wtedy żal. Przeszło mi gdy zobaczyłem, jakimi "furami" odjeżdżali spod stadionu. Wiadomo, laski lubią wypaśne fury, a i na mieście można się polansować. Piszę to pod rozwagę tych, którzy upatrują niepowodzeń naszych juniorów wyłącznie w klubach.
              • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                Dokladnie wprowadzić juniora obco w elidze. Ale dopiero jak Gusts skonczy wiek juniora
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×