KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wicepremier ogłosił im sponsora. Robią furorę, a wkrótce mogą być najlepsi w Polsce

Sponsora strategicznego ogłaszał im sam Jacek Sasin, wicepremier polskiego rządu. O ich podniebnym sektorze kibiców pisały media na całym świecie. Sponsorów - spółek Skarbu Państwa - zazdrości im cała Polska. Teraz będą jeszcze mocniejsi.

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Jacek Sasin i Jarosław Hampel Materiały prasowe / Ministerstwo Aktywów Państwowych - gov.pl / Na zdjęciu: Jacek Sasin i Jarosław Hampel
Po 30 latach zdobyli ponownie wicemistrzostwo Polski, ale na tym nie chcą poprzestać. Motor Lublin na sezon 2022 wymienił najsłabsze ogniwo i zakontraktował wracającego po zawieszeniu, dwukrotnego indywidualnego mistrza świata juniorów, Maksyma Drabika. Z nim chce zdobyć pierwsze w historii klubu drużynowe mistrzostwo Polski. I nie jest bez szans, bo nie tylko pod względem sportowym, ale także finansowym, organizacyjnym i marketingowym lubelski klub to potęga.

Wicepremier Sasin ogłosił sponsora strategicznego

Chyba nie ma drugiego takiego klubu w Polsce, przynajmniej w sporcie żużlowym, by pozyskanie sponsora strategicznego ogłaszał wicepremier i minister aktywów państwowych. Jacek Sasin brał w maju tego roku udział w uroczystości, podczas której przedstawił sponsora strategicznego Motoru - spółkę Lubelski Węgiel Bogdanka, która wchodzi w skład Grupy Enea.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Rafał Dobrucki kręci nosem! Poszło o zagranicznego juniora
"Gdy widzę na kurtce zawodnika Speedway Motor Lublin logotypy trzech spółek Skarbu Państwa, cieszę się. Państwowe podmioty powinny wspierać polski sport. Spółki skarbu państwa nie tylko działają rynkowo, są nastawione na zysk, ale odgrywają również społecznie ważną rolę" - napisał na Facebooku po wspomnianym spotkaniu Sasin.

- Mam mieszane uczucia, czy spółki Skarbu Państwa powinny finansować pojedyncze kluby. Jestem za tym, by sponsorowały całe rozgrywki czy reprezentację, ale niekoniecznie kluby. Przecież to nie wina Unii, że w okolicach Leszna nie ma złoży węgla. Lublin korzysta z tego szczęścia i nie ma się co dziwić. Można się krzywić i narzekać, ale 99,9 procent działaczy, gdyby miało taką szansę, korzystałoby z tego - uważa Jacek Gajewski, w przeszłości menedżer, a obecnie ceniony ekspert.

- Taką szansę trzeba jednak odpowiednio znaleźć i właściwie podejść do rozmów. Motor jest zauważalny ze względu na dobrą organizację klubu - dodaje Gajewski.

Oprócz Bogdanki, lubelski żużel wspierają także Grupa Azoty i Lotto. Sponsorem tytularnym rund Grand Prix w Lublinie był z kolei Orlen. Tajemnicą poliszynela jest, że właśnie wtedy najbardziej kuszony na zmianę barw klubowych był sponsorowany przez państwowy koncern, Bartosz Zmarzlik.

Ostatecznie nic z tego nie wyszło i dwukrotny indywidualny mistrz świata pozostał w Gorzowie. To nie pierwszy raz, gdy Motor zagiął parol na Zmarzlika. Wcześniej ponoć - oprócz lukratywnego kontraktu - miał mu nawet oferować przeloty awionetką na treningi i mecze. Aktualny wicemistrz świata póki co się nie skusił. Prezes Jakub Kępa w przyszłości pewnie ponowi ofertę, bo szef lubelskiego klubu lubi osiągać cele, krok po kroku.

Prezes wizjoner

Nie byłoby tych sukcesów bez wsparcia sponsorów, bez oddanych kibiców, ale także bez człowieka, który tym wszystkim kieruje. To 40-letni Jakub Kępa, syn żużlowej legendy Motoru, Marka Kępy.

- Kuba to człowiek, który wymyślił, zorganizował i wspólnie z wieloma oddanymi ludźmi prowadzi ten projekt. Ze wschodnią fantazją wyznacza standardy w dziedzinach, z którymi dotąd ten nasz wschód nie był często kojarzony. Profesjonalizm, dalekosiężna wizja, kultura, poczucie estetyki, dbałość o wizerunek. Wszystko to w Motorze wyniósł na niebywale wysoki poziom - podkreśla Tomasz Dryła, świetny komentator żużlowy rodem z Lublina.

Na istotną rolę byłego żużlowca, Marka Kępy zwraca uwagę Jacek Gajewski. - Biznes rozwijał jeszcze, gdy jeździł na żużlu. Znam go bardzo dobrze i pamiętam, że miał smykałkę do interesów. To widać także teraz w Lublinie. Obaj panowie jednak podkreślają, że sukcesy Motoru to praca zespołowa.

Marketingowe majstersztyki

Pod względem marketingowym Motor wyznacza zupełnie nowe standardy. Niebanalne pomysły, rozmach i przedsięwzięcia, po których - mówiąc kolokwialnie - prawie całej Polsce opadała szczęka.

Przykład pierwszy z brzegu. Ogłaszanie przed rokiem transferów Krzysztofa Buczkowskiego i Mateusza Cierniaka zrobiono z użyciem helikoptera i udziałem Kabaretu Ani Mru Mru, Tomasza Dryły, a całość była stworzona w konwencji sceny z kultowego filmu "Killer-ów dwóch".

Motor ma nie tylko pozytywnie zakręconego prezesa z głową pełną pomysłów, ale także fantastycznych kibiców. Ich także zazdrości Lublinowi cała Polska. Fenomen tego miasta polegał na tym, że praktycznie na każdy mecz wyprzedawał się pełen stadion do ostatniego miejsca. Mało tego, pewnie gdyby Motor posiadał obiekt o dwa razy takiej pojemności, zmagania żużlowców też oglądałby komplet publiczności.

Drużyny z całej Polski były pod wrażeniem nie tylko frekwencji w Lublinie, ale także zachowania kibiców. Rywale Motoru na obchodzie toru otrzymywali gromkie brawa, co nie jest przecież standardem na wszystkich stadionach w naszym kraju.

Kajakiem na mecz

Fani Motoru mają mnóstwo niekonwencjonalnych pomysłów. Dwa lata temu grupie śmiałków zrodziła się idea, by na mecz Motoru w Toruniu udać się… kajakami. Przepłynęli prawie 500 kilometrów, pokonując po drodze m.in. Dęblin, Warszawę czy Włocławek.

Miłość do żużlowego klubu z Lublina bywa czasami tak wielka, że jeden z fanów na mecze Motoru przylatuje z Chicago, gdzie mieszka od ponad 20 lat i prowadzi firmę budowlaną. To przedsiębiorca Zbigniew Polakowski, który mówi otwarcie, że wcale nie przeszkadza mu fakt, że niektórzy nazywają go wariatem.

Podniebny sektor, o którym mówił cały świat

Chyba najgłośniej o kibicach z Lublina zrobiło się za sprawą podniebnego sektora, który powstał w czasach covidowych, gdy fani na stadionach mogli pojawiać się w bardzo ograniczonej liczbie. - To czyste szaleństwo. Czyściuteńkie! - mówił Maciej Janowski, kapitan Betard Sparty Wrocław na łamach redbull.com o kibicach, którzy by oglądać mecze Motoru wynajęli podnośniki.

Wszystko zaczęło się od znajomego Artura Bieniaszewskiego z firmy AB Trans, który wynajmuje podnośniki. Obejrzał on mecz Motoru z tego typu urządzenia. Pomysł szybko znalazł naśladowców. Na kolejnym meczu pod stadionem stało już kilkanaście podnośników, na następnych ponad 20 i tak bito kolejne rekordy. Podniebny sektor rozrastał się, a o nietypowym zjawisku w Lublinie rozpisywały się światowe media.

O podnośnikach głośno było m.in. w BBC, a także telewizjach w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Australii, Indiach czy Chinach. Zdjęcie podniebnego sektora trafiło na łamy niemieckiego Bilda. Jeden z meczów w Lublinie właśnie z podnośnika postanowili skomentować dziennikarze telewizji nSport+.

Pięć lat temu nie było ich w lidze

Motor Lublin w ciągu ostatnich pięciu lat zrobił niesamowity progres. Wystarczy napisać, że w 2016 roku klubu z tego miasta nie było na żużlowej mapie Polski. Wcześniej bywały wzloty i upadki. Kluby bankrutowały i jeździły z reguły w niższych ligach.

Motor pod wodzą Jakuba Kępy w ciągu dwóch sezonów znalazł się w najlepszej żużlowej lidze świata. Wywalczył awans z drugiej do pierwszej ligi, a później od razu do PGE Ekstraligi. W pierwszych dwóch sezonach startów z najlepszymi zajmował szóste miejsce. W minionych rozgrywkach nie tylko wjechał do play-offów, ale i znalazł się w wielkim finale. W nim przegrał z Betard Spartą Wrocław, ale prezes Jakub Kępa nie powiedział z pewnością ostatniego słowa.

Nie jest wykluczone, że za rok dojdzie do powtórki finału play-off. Być może wtedy różnicę zrobi Maksym Drabik, nomen omen były żużlowiec wrocławskiego klubu, który szansę na powrót do wielkiego żużla otrzyma właśnie w Motorze Lublin.

Zobacz także:
Tęsknił za ściganiem w Polsce
Oni wciąż są do wzięcia

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (245)
  • erik stelmacher Zgłoś komentarz
    @emillek....ty koleś mówiąc łagodnie myślisz inaczej,ale może jest na to jakiś llek...co do motoru to luzuj majty bo rywalami w 2022 nie będziemy...martw się o gkm i ostrovię...jesteś
    Czytaj całość
    jak ludzie z gorzowa co chcieliby aby tylko twój klub jechał w EL-wtedy zawsze DMP byłoby wasze...po ci inni,tylko przeszkadzają...prawda?...w sporcie musi być przeciwnik i lepiej aby był mocny bo zwycięstwo z nim lepiej smakuje,trzeba go szanować...ale ty oczywiście nie wiesz o co kaman....
    • birdmen007 Zgłoś komentarz
      a jak zwykle najwięcej zazdrosci i bolu doopy jest z tego wiejskiego leszna przez pomyłke nazywanego miastem he he he he he i tak ma być pozdro dla wrocławia z lublina
      • SpartyFan Zgłoś komentarz
        @Ķʊɲɞ Ĺɑσ: Na tym portalu chyba nie ma zbyt wielu płatników podatków. Tutaj raczej Ci co chętnie biorą i marudzą na wszystko, 500 + ;)
        • SpartyFan Zgłoś komentarz
          Tego artykułu nie pisał sympatyk Motora L. :)
          • Ķʊɲɞ Ĺɑσ Zgłoś komentarz
            @emillek: Takich proroków jak ty to już tu dziesiątki były....Ty się martw o swoje Leszno bo was Ostrovia czapką nakryje i polewka na całą Polskę będzie. Już ponoć pełne pampersy
            Czytaj całość
            macie a jeszcze sezon się nie zaczął XD
            • Murek Zgłoś komentarz
              WIELKI MOTOR bedzie jeszcze WIEKSZY. Idziemy po ZŁOTO.
              • RECON_1 Zgłoś komentarz
                Kazdy mowi ze to z jego pieniedzy ifzie na lublin,ale jakos nikt nie narzeka gsy miasta daja miliojowr wsparcia na kluby ktore moglyby przezbaczyc na inne cele,te spolki wypracowuja zysk i stad,
                Czytaj całość
                z matketingu iidzier kasa na lublin,bo nienoszukujmu sie ale mozna miec za plotem mega firme i nir miec od niej zlotowki jesli nie potrafi sie odpowoednio "zagadac" ,tak wiec sciagnac takiego sponsora tez trzeba umiec.
                • emillek Zgłoś komentarz
                  @Binson: Jakiego wychowanka?Oni nawet w DMP juniorów nie korzystają ze swoich wychowanków,tylko ściągają sobie Przyjemskiego,żeby im pomógł medal zdobyć.To już jest chore.Takiego
                  Czytaj całość
                  parcia na medal nie miał żaden inny klub.Gdyby mieli odrobine honoru to by ten medal oddali,bo najnormalniej w świecie on im się nie należy
                  • Skrzydlata Bestia Zgłoś komentarz
                    O widzę, że temat gorący jak układ wydechowy po wyścigu...
                    • Anastazy Zgłoś komentarz
                      Cieszy mnie ,że wszyscy się z nami cieszą super pozdrowienia z Lublina .
                      • sonko Zgłoś komentarz
                        tak tylko zapytam : będzie logo pisu na plastronie, tfu kevlarze ;) może obatel zostanie prezesem klubu,przecież on tak bardzo chce być prezesem czegokolwiek....
                        • Binson Zgłoś komentarz
                          Odpowiedzcie sobie wszyscy, który prezes by do takiego koryta ręki nie wyciągnął? Jak dają, to motor niech doi ile wlezie. Mam tylko nadzieję, że chociaż jednego ich wychowanka
                          Czytaj całość
                          zobaczymy w Lublinie w najbliższych latach. Kasa się kiedyś skonczy i nie będzie podkupowania.
                          • Irbin Zgłoś komentarz
                            Ileż tu zazdrości i swędzenia dupy :)) Chora zawiść... jakież to cebulakowe:) Piecze dupa? Ma piec. Na pohybel "krytykom" hehe Ebał was pies :) Usuwajcie sk******ny :)
                            Zobacz więcej komentarzy (108)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×