KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Ta liga stała się jeszcze lepszym produktem. "To nie przypadek, a efekt dobrych przepisów"

W drugiej lidze żużlowej sypnęło nam kilkoma bardzo ciekawymi ruchami transferowymi. Jacek Frątczak w rozmowie z polskizuzel.pl przyznaje otwarcie, że najniższy szczebel ligowy zapowiada się ciekawie, jak nigdy dotąd.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Jason Doyle, Jacek Frątczak WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Jason Doyle, Jacek Frątczak.
Działacze klubów z 2. Ligi Żużlowej nie próżnowali w listopadowym okienku transferowym i sfinalizowali wiele ciekawych umów.

To właśnie dzięki ich pracy i determinacji na najniższym ligowym szczeblu ujrzymy m.in. Pawła Miesiąca, Aleksandra Łoktajewa, Kacpra Gomólskiego, czy również Władimira Borodulina.

Jacek Frątczak, były menadżer, a obecnie ekspert nie ukrywa, że zejście takich nazwisk o szczebel, a w przypadku Miesiąca nawet i o dwa w dół spowodowane jest regulacją o zawodniku do lat 24.

- W minionym sezonie zachwycaliśmy się na poważnie nie tylko PGE Ekstraligą, ale i eWinner 1. Ligą. Za rok świetnym produktem będzie też 2. Liga Żużlowa. To nie przypadek, to efekt dobrych przepisów wprowadzanych przez PZM - mówi Frątczak.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Kenneth Bjerre mówi o swojej roli w Polonii. Wyjaśnia, co powinno pomóc w awansie

A to właśnie on był jedną z niewielu w środowisku osób, które broniły wprowadzonego przepisu. - Dzięki niemu wielu dobrych zawodników przeniosło się z PGE Ekstraligi do eWinner 1. Ligi. Kilku dobrych przeniosło się z pierwszej do drugiej. Teraz ten proces postępuje i dobrze. Dzięki rezerwowym niższe ligi mają ciekawych zawodników, a przy okazji inwestujemy w przyszłość, bo juniorzy dostają drugie życie - twierdzi na łamach serwisu polskizuzel.pl.

Przyszłoroczna rywalizacja o awans na zaplecze PGE Ekstraligi zapowiada się najbardziej wyrównanie od lat. Na papierze nie ma jednego pretendenta, a o wszystkim decydować może tak naprawdę nawet i jeden wyścig.

- Drużyny z Opola, Rawicza i Poznania prezentują się bardzo dobrze, a przecież są jeszcze dwie, trzy inne, które w każdej chwili mogą doskoczyć. Pod warunkiem, że uporządkują strukturę, bo to jest ważne - zauważa słusznie były menadżer Stelmet Falubazu Zielona Góra i Apatora Toruń dodając, że w przyszłym sezonie drugą ligę będzie można oglądać z wypiekami na twarzy.

Wciąż nie wiadomo, jaka przyszłość czeka drugą ligę w temacie praw do transmisji spotkań. Radosław Zieliński, kierownik projektu marketingowego m.in. w 2. LŻ w niedawnym wywiadzie z WP SportoweFakty mówił otwarcie, że rozmowy z klubami i Motowizją wciąż trwają.

- W przypadku telewizji nie ma co zwalniać tempa. Gdyby była taka możliwość, to nawet dobrze byłoby postawić na kanał otwarty kosztem pieniędzy. Telewizja pomaga w budowie marki - komentuje ekspert.

Czytaj także:
Kiedyś Kyllingstad, Brhel, Havelock i Tyrvainen. Sprawdziliśmy, kim są ich młodzi następcy w Stali Gorzów
Został bez pieniędzy, a klub poprosił go żeby jeździł za darmo

Szukamy współpracowników! Dołącz do redakcji żużlowej WP SportoweFakty! ->

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Franek Dolas Zgłoś komentarz
    2 liga zrobiła się ciekawa z powodów 2 klubów. Z powodu zmian szefostwa w PSŻ i dzięki zmianie w Rawiczu. Rzeszów podciąga , zresztą można powiedzieć że wszyscy się podciągają
    Czytaj całość
    oprócz niemieckiej drużyny. Jakby Wittstock zaczął normalnie traktować ligę a nie jako amatorskie poletko do jazdy to by było ok. Kwestia przepisów to zależy od pkt siedzenia. Zniesiono u24 przez co miejsce ma bardziej doświadczony zawodnik , zwykle jakościowo lepszy. No ale wiadomo przepis o u24 został wprowadzony żeby przedłużyć żużlowy żywot juniorom przechodzącym w wiek seniora który dla nich był dobry ale dla jakości widowiska gorszy. Która opcja jest zatem lepsza to sprawa dyskusyjna. Podobnie rzecz się ma z juniorem zagranicznym na pozycji juniorskiej. Zakładając że zagraniczny junior będzie dobry jakościowo , wymieni najsłabszego juniora polskiego co dla jakości widowiska będzie korzystne ale w ten sposób jeszcze bardziej oddalamy się od możliwości wychowywania kolejnych naszych chłopaków. W tej kwestii efekt będzie taki sam jak "gość"
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×