KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Ogromny zawód w Częstochowie na początek. Unia po raz kolejny pokonała Włókniarza! [RELACJA]

Zmiany kadrowe, pół składu debiutantów, ale jedno pozostało niezmienne. Fogo Unia uwielbia ścigać się i wygrywać w Częstochowie. Tym razem miała być skazana na pożarcie, ale zakpiła z opinii wielu, wygrała 46:44 i uciszyła trybuny pod Jasną Górą.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Janusz Kołodziej na prowadzeniu WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Janusz Kołodziej na prowadzeniu
- Czujemy chęć zwycięstwa. Chcemy to wykorzystać na inaugurację, choć pogoda nam nie sprzyja, bo tor został przez nią zrobiony, przez opady deszczu. Mam nadzieję, że nasz zespół wyjdzie jednak z tego obronną ręką - przyznał przed zawodami w rozmowie z Eleven Sports wracający po pięciu latach do Częstochowy trener Lech Kędziora.

Prawdą jest, że spotkanie inaugurujące PGE Ekstraligę stało pod dużym znakiem zapytania. Aura płatała w ostatnich dniach figla, nie dotarła pod Jasną Górę plandeka, który mogłaby uchronić "nowy owal" (po zmianach został wydłużony z 359 do 373 metrów) przed opadami, ale na szczęście im bliżej było meczu, tym pogoda zaczęła odpuszczać.

Częstochowianie przegrali osiem poprzednich meczów z leszczynianami, sześć ostatnich sezonów ekstraligowych kończyli niżej od tego rywala, ale to oni byli tutaj faworytem, czego byli pewnie świadomi. W końcu Unia nie ma już w składzie Emila Sajfutdinowa, dodatkowo kontuzjowany jest Damian Ratajczak, za to pół składu było obsadzone ekstraligowymi debiutantami. Niezbyt udany początek mógł więc wprowadzić w szeregi Lwów nerwowość.

ZOBACZ WIDEO Żużel. To będzie sezon dla dobrych taktyków. Cieślak mówi o stosowaniu zastępstwa zawodnika

Włókniarz długo nie mógł wyjechać na prowadzenie. W pierwszym biegu na ostatnim okrążeniu upadł jadący na drugim miejscu Kacper Woryna i z 3:3 zrobiło się 4:2 dla Byków. W trzecim przez niemal cały dystans było 5:1 dla gości, lecz tym razem pech dopadł zawodnika Unii, bowiem Piotra Pawlickiego na ostatnim wirażu zawiódł sprzęt.

Niesamowite wejście w ligowy żużel notował z kolei absolutny debiutant na ligowych salonach. 16-letni Hubert Jabłoński najpierw w biegu juniorskim pokonał Mateusza Świdnickiego, czym uchronił swój zespół od spodziewanej podwójnej przegranej, a następnie wygrał w czwartym, po raz drugi przywożąc za sobą wychowanka Włókniarza i do tego brylującego przecież niedawno w turniejach indywidualnych Bartosza Smektałę!

Niedługo potem zawodnicy biało-zielonych zaczęli częściej wygrywać biegi indywidualnie, ale za to łapali zera. Zawodził na całej linii Jonas Jeppesen, a na dystansie z Januszem Kołodziejem przegrał Jakub Miśkowiak. Dopiero w siódmej gonitwie Włókniarz objął prowadzenie (23:19) po tym, jak Leon Madsen i Smektała odnieśli pewny podwójny triumf. Tyle tylko, że już po chwili... znów był remis, ponieważ Leszno odpowiedziało tym samym.

Swoją wielką chwilę przeżył David Bellego. Przypomnijmy, że najlepszy zawodnik eWinner 1. Ligi z ubiegłego roku został oficjalnie w piątek pierwszym od 29 lat Francuzem na najwyższym szczeblu w Polsce. Zawodnik z Marmande rozpoczął od dwóch jedynek, ale w trzecim starcie dojechał do mety pierwszy. Tuż za nim zameldował się na kresce Jaimon Lidsey, który po raz kolejny w PGE Ekstralidze zaprezentował się nierówno.

W dziewiątej odsłonie leszczynianie poszli za ciosem dzięki Kołodziejowi i Jasonowi Doyle'owi, którzy wygrali 4:2. Kędziora nie czekał i wycofał Jeppesena, dając szansę Miśkowiakowi. Niewiele to dało, bo indywidualny mistrz świata juniorów po raz drugi zaliczył zero, przegrywając w dziesiątym wyścigu z kontynuującym świetny debiut Jabłońskim. Dopiero wtedy sędzia Michał Sasień zarządził przerwę na prace nad torem, wcześniej obawiając się deszczu.

Od razu po kosmetyce nawierzchni Doyle pokonał próbującego uporczywie szukać prędkości przy bandzie Madsena i na czele dalej byli przyjezdni. To, czego nie znalazł Duńczyk, znalazł Kołodziej, który po znakomitej walce na trasie pokonał Worynę w biegu dwunastym. Tuż przed przerwą na nominowane Fogo Unia wyprowadziła potężny cios, gnębiąc na dystansie Smektałę. Autorami podwójnej wygranej byli Pawlicki i Bellego.

Będąc przy ścianie i mając sześć punktów straty (36:42), Kędziora zdecydował się dwukrotnie posłać do boju Worynę i Madsena. Mieli dokonać cudu, odwracając losy rywalizacji. W pierwszym starcie Madsen stoczył twardy bój z Pawlickim, na ostatnich metrach wyprzedzając kapitana Unii i przedłużając szansę na uniknięcie przegranej (40:44). W decydującym biegu lider z Danii znów zdobył trzy punkty, ale Doyle zdołał wyprzedzić na pierwszym okrążeniu Worynę, dzięki czemu zapewnił gościom z Wielkopolski minimalne zwycięstwo.

Punktacja:

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa - 44
9. Leon Madsen - 15 (2,3,2,2,3,3)
10. Bartosz Smektała - 4+1 (2,2*,0,0,-)
11. Kacper Woryna - 10 (u,3,3,2,1,1)
12. Jonas Jeppesen - 1+1 (1*,0,-,-,-)
13. Fredrik Lindgren - 6 (2,3,0,1)
14. Mateusz Świdnicki - 4+2 (1,1*,1,1*)
15. Jakub Miśkowiak - 4+1 (3,0,0,1*)
16. Kajetan Kupiec - ns

Fogo Unia Leszno - 46
1. Jason Doyle - 11 (3,2,1,3,2)
2. Janusz Kołodziej - 10+1 (3,1*,3,3,0)
3. David Bellego - 7+2 (1,1*,3,2*,0)
4. Jaimon Lidsey - 4+1 (0,2,2*,0)
5. Piotr Pawlicki - 8 (0,1,2,3,2)
6. Hubert Jabłoński - 6+1 (2,3,1*)
7. Antoni Mencel - 0 (0,0,0)
8. Maksym Borowiak - ns

Bieg po biegu:
1. (63,63) Doyle, Madsen, Bellego, Woryna (u/2) - 2:4 - (2:4)
2. (64,20) Miśkowiak, Jabłoński, Świdnicki, Mencel - 4:2 - (6:6)
3. (64,02) Kołodziej, Lindgren, Jeppesen, Pawlicki - 3:3 - (9:9)
4. (64,35) Jabłoński, Smektała, Świdnicki, Lidsey - 3:3 - (12:12)
5. (64,82) Woryna, Lidsey, Bellego, Jeppesen - 3:3 - (15:15)
6. (64,38) Lindgren, Doyle, Kołodziej, Miśkowiak - 3:3 - (18:18)
7. (64,07) Madsen, Smektała, Pawlicki, Mencel - 5:1 - (23:19)
8. (65,09) Bellego, Lidsey, Świdnicki, Lindgren - 1:5 - (24:24)
9. (65,04) Kołodziej, Madsen, Doyle, Smektała - 2:4 - (26:28)
10. (65,30) Woryna, Pawlicki, Jabłoński, Miśkowiak - 3:3 - (29:31)
11. (65,10) Doyle, Madsen, Świdnicki, Lidsey - 3:3 - (32:34)
12. (64,80) Kołodziej, Woryna, Miśkowiak, Mencel - 3:3 - (35:37)
13. (65,59) Pawlicki, Bellego, Lindgren, Smektała - 1:5 - (36:42)
14. (65,22) Madsen, Pawlicki, Woryna, Bellego - 4:2 - (40:44)
15. (64,66) Madsen, Doyle, Woryna, Kołodziej - 4:2 - (44:46)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak
NCD: 63,63 s. (rekord toru) - uzyskał Jason Doyle (Unia) w biegu 1.
Zestaw startowy: I

CZYTAJ WIĘCEJ:
Stal ma nowych zawodników! Poznaliśmy nazwiska
Regulamin? Można się pogubić! Wyjaśniamy najważniejsze różnice w polskich ligach

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (62)
  • Don Lemon ACM and CKM Zgłoś komentarz
    Bellego fajnie sobie poradził, mam nadzieję, że ten sezon będzie dla niego udany.
    • smok Zgłoś komentarz
      Wymieńcie tego Lindgrena wreszcie - to żaden lider! Brawa dla Unii! Szkolenie młodzieży jest tam fantastyczne. Hubert Jabłoński niesamowicie przygotowany do sezonu już na inaugurację.
      Czytaj całość
      Niejeden stary nie jest tak rozjeżdżony. Jeżeli wróci Ratajczak to Unia ma skład kompletny. Osobne brawa dla Davida. Wierzę w niego. To świetny gość. Dobry debiut w jego wykonaniu. Wygrała drużyna. Włókniarz to wspaniały Madsen znowu bez wsparcia. Jeppesen jeszcze nie pasuje poziomem do Ekstra.
      • janusz antoni z Poznania Zgłoś komentarz
        Jestem pewien, że obydwa biegi nominowane drużyny jechały z tych samych pól startowych, Włókniarz z pól 1,3 , a Unia z pól 2,4. Czyto jest zgodne z regulaminem?
        • walt Zgłoś komentarz
          Brawo Unia, naprawdę sprawiliście co tu nie mówić ogromną niespodziankę !!! BRAWO za świetne wejście w sezon !!!
          • Arkadiusz Świętek Zgłoś komentarz
            Eksperci, znawcy, a Unia robi swoje.
            • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
              Czekanskiego caly Wilkszyn slyszal po zwyciestwie Unii,a po wygranej Motoru w Gorzowie,to podobno z radosci wypil calego whiskacza z slynnego zakladu z Papa Janowskim;)
              • yogi2360 Zgłoś komentarz
                Jak zwykle się okazuje, że te wszystkie opinie tzw. "ekspertów", można wyrzucić do kosza, kiedy ci ludzie, przecież związani z żużlem od lat, zrozumieją, że nazwiska nie
                Czytaj całość
                jeżdżą, a kiedy słyszę te narzekania, że tor był inny, bo pogoda... sratatata, to kuźwa, tor był taki sam dla wszystkich. Trzeba jasno powiedzieć, że rywal był silniejszy, szybciej odczytał tor i wszystko w temacie.
                • zulew Zgłoś komentarz
                  Fatalnie znów na początek. Leszno ma wyrównany skład z Doylem na czele, pojechali dobrze, nawet junior sobie poradził nadzwyczajnie. Oczywiście mieli nieco szczęścia i pojedyncze wpadki.
                  Czytaj całość
                  Myślałem, że odrodził się Smektała, ale niestety. Też regres doświadczonych juniorów. W ośmiu startach 8 pkt, gdy nieopierzony Jabłoński w trzech startach 6 pkt. Jeppesen powoli staje się nieporozumieniem. Tor zaś niewiele tłumaczy, warunki były równe.
                  • Sparty-Fan Zgłoś komentarz
                    Mecz, który Czewa absolutnie powinna wygrać... Zawalają sobie sezon. Gratki dla Unii!
                    • Aniak38 Zgłoś komentarz
                      To jak to tam było przed sezonem, że mamy słabą juniorkę czy coś? :P Udane wejście w sezon zaliczone, wszyscy cali i to najważniejsze. Potencjał niewątpliwie jest i wierzę w to, że
                      Czytaj całość
                      jeszcze niejedną "niespodziankę" wszelkim niby-ekspertom sprawimy. Za tydzień czeka nas już naprawdę porządna weryfikacja.
                      • yes Zgłoś komentarz
                        Wskazywałem zwycięstwo Włókniarza. Dobrze, że wygrała Unia. Jednak co Unia Leszno, to Unia Leszno...
                        • kubzon94 Zgłoś komentarz
                          Medaliki słabo
                          • CKM_ Zgłoś komentarz
                            Totalna klęska. Unia pokazała naszym miejsce w szeregu. Na wyjeździe, bez Emila, "bez juniorów" a i tak nam wlali, niebywałe! A Włókniarz, no cóż... Z Jepesenem i Smektałą
                            Czytaj całość
                            to se możecie tak próbować bez końca. O Lindgrenie nie wspomnę. To po prostu jest ekipa która nie ma prawa zrobić sukcesu. Poklepujta się dalej wszyscy po plecach, każdy ma pewne miejsce w składzie... Świetna strategia na to miejsce 6-8.
                            Zobacz więcej komentarzy (28)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×