Darius Maskoliunas: Mieliśmy męską rozmowę

Po katastrofalnym spotkaniu przeciwko Rosie, Trefl Sopot pokonał w Hali Mistrzów włocławski Anwil. - Mieliśmy męską rozmowę po tamtej porażce - powiedział trener sopocian, Darius Maskoliunas.

Wygrywając we Włocławku 84:78, koszykarze Trefla Sopot udowodnili, że porażka z Rosą Radom nie była efektem większego kryzysu. Nawet w obliczu faktu, że gra sopocian przeciwko Anwilowi nie wyglądała przez większą część pojedynku tak, jak mogliby oczekiwać kibice.

- Chcę podziękować chłopakom za walkę, bo choć mecz nie był dla nas łatwy, to jednak wygraliśmy. W poprzedniej kolejce zagraliśmy fatalny mecz u siebie z Rosą i potem odbyliśmy taką prawdziwą, męską rozmowę. Nie mieliśmy dużo czasu do trenowania, ale rozmowa, jak widać, podziałała - powiedział po ostatniej syrenie Darius Maskoliunas.

Choć sopocianie nie ustrzegli się błędów (m.in. związanych z powrotem do obrony, wszak Anwil zdobył aż 22 punkty z 18 strat gości), litewski szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich zawodników.

- W fazie szóstek nie ma zbyt dużo czasu do poprawiania błędów, dlatego cieszę się, że nasza rozmowa podziałała. Owszem, popełniliśmy kilka niepotrzebnych błędów, ale jednak poprawiliśmy naszą grę, co było widoczne. Jednocześnie uczyniliśmy mały kroczek naprzód - dodawał Maskoliunas.

Trefl był faworytem sobotniego spotkania i ostatecznie udowodnił, że prognozy te nie były bezpodstawne. Anwil pokazał jednak wielkie zaangażowanie i utrzymywał się w grze niemalże do końca. - Pokazaliśmy wielką energię i serce do walki, ale włocławianie również mocno walczyli. Myślę, że mecz mógł się podobać, choć oczywiste, że bardziej naszym fanom - zakończył Litwin.

W kolejnym meczu fazy szóstek Trefl zmierzy się z Energą Czarnymi Słupsk w czwartek.

[b][url=http://www.facebook.com/Koszykowka.SportoweFakty]Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

[/url][/b]

Źródło artykułu: