Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Wrze coraz mocniej po decyzji Kowalczyk-Tekieli

- Miałam wtedy wrażenie, że sytuacja się klaruje, że opadają emocje po tym, jak pozmieniało się w PZBiath. Okazuje się jednak, że to rezonowało dalej - mówi prezeska PZBiath Joanna Badacz dla sport.tvp.pl po odejściu Justyny Kowalczyk-Tekieli.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Justyna Kowalczyk WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Justyna Kowalczyk
Ta deklaracja w środę wywołała szok w polskim środowisku sportów zimowych. Justyna Kowalczyk zrezygnowała z posady dyrektora w PZBiath. "Dziś przestałam pracować w Polskim Związku Biathlonu. Wymówienia złożyli również trenerzy Slonina, Wierietielny, Jakiela. Dziękuję zawodnikom i trenerom za ogromne wsparcie, list do Zarządu, który miał na celu nas zatrzymać. Jeśli mogę jakoś pomóc, to zawsze jestem" - napisała na Twitterze.

Ta decyzja to pokłosie niedawnych wyborów w Związku. Dotychczasowy prezes Zbigniew Waśkiewicz, który zatrudnił mistrzynię olimpijską, nie został wybrany na kolejną kadencję. Nową prezeską związku została Joanna Badacz.

W zarządzie związku funkcjonuje jednak kontrowersyjny trener Adam Kołodziejczyk. To właśnie on według Kowalczyk oraz Aleksandra Wierietielnego jest odpowiedzialny za słabe wyniki polskich biathlonistów w poprzednich sezonach.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: hit sieci z udziałem Sereny Williams. Zobacz, co robi na emeryturze

Głos na ten temat postanowiła zabrać także nowa szefowa PZBiath Joanna Badacz w rozmowie z TVP Sport.

- Gdy objęłam stanowisko prezesa PZBiath, zaprosiłam panią Justynę, żeby zorientować się, że nasza współpraca jest możliwa, bo zapowiadała ona w mediach, że współpraca bez prezesa Waśkiewicza nie będzie możliwa. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Nikt nikogo o nic nie błagał. Doszło do porozumienia, pomyśleliśmy, że może uda się nam wypracować wspólne cele i dalsze plany - wyjaśnia.

- Miałam wtedy wrażenie, że sytuacja się klaruje, że opadają emocje po tym, jak pozmieniało się w PZBiath. Okazuje się jednak, że to rezonowało dalej. I pokazała to sytuacja z trenerem Dalidowiczem. Chcieliśmy doprowadzić do spotkania, by wyjaśnić sytuację. Nigdy jednak do niego nie doszło - dodaje.

Czytaj więcej:
Natalia Czerwonka ujawnia, jak reagowała na kryzysy. To spore zaskoczenie
Kibic zadał pytanie Stochowi. Odpowiedź rozkłada na łopatki

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • yes Zgłoś komentarz
    Bycie dyrektorem nie zawsze i nie wszędzie jest szczytem marzeń. Z niewolnika nie ma pracownika. Przypuszczam, że dyrektor Kowalczyk nie kierowała firmą z grupą ludzi lecz nazwano tak na
    Czytaj całość
    papierze stanowisko z dyrektorskim wynagrodzeniem.
    • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
      Za 20 lat Polska bedzie miala g po kotku i bedzie zazdroscila Katarowi, po tym jak zatrudnia naszych Wygonionych.
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Związkowy syf i jak młodzi mają w takich warunkach zaistnieć ?
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×