KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Daniel Ludwiński: Wina lekarza winą lekarza, ale Johaug musi ponieść karę (komentarz)

Czas pokaże, na ile obroni się teoria, wedle której lekarz Therese Johaug ponosi winę za jej pozytywny wynik testu dopingowego. Nie zmienia to jednak podstawowej kwestii: to Norweżka poniesie karę, niezależnie od głosów, które ją usprawiedliwiają.

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Therese Johaug na konferencji prasowej po pozytywnym wyniku testu antydopingowego PAP/EPA / HAKON MOSVOLD LARSEN / Therese Johaug na konferencji prasowej po pozytywnym wyniku testu antydopingowego
W ojczyźnie Johaug szuka się przede wszystkim okoliczności łagodzących. Wyszukuje się przypadki z przeszłości, takie jak Justyny Kowalczyk z 2005 roku, dzięki którym także Norweżka miałaby być potraktowana niezbyt surowo. Usprawiedliwia się ją jako ofiarę nieudolności gapowatego medyka, który przeoczył sporych rozmiarów napis "doping" na opakowaniu leku (według najnowszych informacji takie pudełko miała mieć także sama Johaug). Wreszcie, co najważniejsze, nie została ona wcale zawieszona w prawach sportowca, dzięki czemu w teorii nic nie stoi na przeszkodzie, aby za miesiąc zaczęła nowy sezon startów w Pucharze Świata. Norwegowie tłumaczą: bo przecież postępowanie wciąż się toczy...

Toczy się i jeszcze toczyć się będzie. Chodzi jednak o zasady elementarne i jak najbardziej słuszne. Wpadłeś? Jesteś zawieszony, jak wszyscy inni, którzy mieli pozytywny wynik w poprzednich miesiącach, czy latach. Błąd popełnił twój lekarz? Nie ma znaczenia, kara i tak dotknie ciebie. Brutalne? Być może, niekiedy pewnie nawet nie do końca sprawiedliwe, ale nietrudno wyobrazić sobie, co działoby się w sytuacji, gdyby wina medyka była okolicznością całkowicie anulującą karę dla sportowca - ci, którzy chcieliby oszukiwać, mieliby swojego zaufanego lekarza, który w wypadku wpadki obwiniałby siebie, ratując podopiecznego. Obecne procedury są więc jedynymi słusznymi.

Na przestrzeni lat w narciarstwie różnie podchodziło się do dopingu zawartego w leku. W 1976 roku Galina Kułakowa wpadła w ten sposób na igrzyskach w Innsbrucku. Radziecka biegaczka została zdyskwalifikowana, ale tylko z tego jednego biegu, po którym wynik testu był pozytywny. Minęło kilka dni i Kułakowa znów stanęła na starcie, tym razem wspólnie z koleżankami z kadry wygrywając sztafetę i zdobywając olimpijskie złoto.

Czasy się zmieniły, dziś tak łagodnie nie potraktuje się już nikogo, ale wzięcie leku faktycznie nie jest karane tak ostro, jak choćby stosowanie dopingu krwi. Przekonała się o tym Justyna Kowalczyk, przekonała też biathlonistka Oksana Chwostienko, również zawieszona na krótko, bo niedozwolony środek był w medykamencie, na który miała ona zresztą wcześniej zgodę, jednak zażyła lek także po upływie wyznaczonego terminu.

Podstawowa reguła była jednak jedna - kara, nawet jeśli krótsza, być musi. Norweskie rozważania na temat szans Johaug na starty już w listopadzie są po prostu niesmaczne i podważają podstawową regułę - ostateczna wina leży po stronie zawodnika i żadne bicie się w piersi lekarza tego nie zmieni.

Daniel Ludwiński

ZOBACZ WIDEO Jerzy Engel: Taki mecz to wielka nagroda dla każdego piłkarza
Jaką karę powinna ponieść Therese Johaug?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6)
  • JJS Zgłoś komentarz
    Głupie gadanie że wykryty steryd -środek dopingujący w organiżmie zawodniczki znalazł się na skutek smarowania kremem ust czy nawet policzków.Rególarnie stosowała doping i tyle.Wpadła
    Czytaj całość
    bo miała pecha.
    • Swaggy Pi Zgłoś komentarz
      Od dawna na świecie rządzi pieniądz, a nie sprawiedliwość. Johaug zapewne uniknie normalnej kary i nie otrzyma jej wcale lub jej złagodzoną wersję, bo to jej kraj generuje największą
      Czytaj całość
      kasę w biegach i to przedstawiciele jej kraju mają największy wpływ na to co się w tym sporcie dzieje. Johaug obok Bioergen to największe gwiazdy tego sportu, więc jestem pewien, że odpowiedni ludzie nie dopuszczą do tego aby obie te biegaczki nie pojawiły się w TV, a że Bioergen sama coraz częściej wspomina o sportowej emeryturze to tym bardziej nie stać Norwegii na to aby stracić Johaug.
      • jerrypl Zgłoś komentarz
        Czekam aż ktoś przedstawi wiarygodne uzasadnienie tezy, że posmarowanie ust może spowodować pozytywny wynik testu dopingowe. Wiele osób ze świata biegowego bowiem kwestionuje to. Jeśli
        Czytaj całość
        dodamy do tego słowa Johaug: [quote]- Nigdy nie biorę niczego, co otrzymam od lekarza, bez wcześniejszego sprawdzenia. Robię to nawet po trzy razy. Bez względu na to, czy to jest maść, czy zwykła herbata[/quote] to moje wątpliwości są jeszcze większe.
        • matrixxx Zgłoś komentarz
          Wina lekarza???? Pewnie ale nie sądzę wynikająca z tego że podał maść a raczej dlatego że tuszował sterydy. PS 1. Niedługo zaczniemy czytać że to atak na "genialny" norweski system
          Czytaj całość
          treningowy, a lekarza opłaciła Kowalczyk 2. DLACZEGO ??? w ten sam sposób nie broni się naszych ciężarowców. Przecież tam dawki były OKOŁOPROGOWE. Może otarli ręce sztangą i posmarowali maścią za sterydami :)
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×