Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Justyna Kowalczyk nie zwalnia tempa. Narciarka o świcie zdobyła Giewont (foto)

- Tłumy przewracały się jeszcze na drugi bok - napisała Justyna Kowalczyk w komentarzu do zdjęcia z Giewontu. Mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich na wspinaczkę zabrała narzeczonego.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Justyna Kowalczyk Newspix / Martyna Szydlowska / Na zdjęciu: Justyna Kowalczyk

"Super wspólne zdjęcie rano wyszło, telefon jeszcze spał. Tłumy przewracały się jeszcze na drugi bok" - czytamy na twitterowym profilu Justyny Kowalczyk. Na zamieszczonej fotografii spod Krzyża na Giewoncie widzimy biegaczkę z Kasiny Wielkiej po udanej wspinaczce.

Na szczycie Wielkiego Giewontu (wysokość 1894 m n.p.m.) 37-letniej Kowalczyk towarzyszył jej narzeczony, Kacper Tekieli. Alpinista nie jest jednak widoczny na zdjęciu, ponieważ został... zasłonięty przez swoją ukochaną.

"Bogini Kali - wersja zachodnio-tatrzańska" - skomentował Tekieli na Instagramie. "To się nazywa przesłonić komuś cały świat", "Ważne, że nawet na odległość czuć radość i dużo dobrej energii" - pisali internauci.

Kowalczyk i Tekieli kilka dni temu wrócili z urlopu w górach. Para aktywnie wypoczywała w Alpach. Po powrocie zakochani znaleźli czas, żeby potrenować w Zakopanem.

"Powrót do poziomego świata" - skwitowała Kowalczyk na portalu społecznościowym. W ten sposób dwukrotna mistrzyni olimpijska odniosła się do wspólnego (z Tekielim) treningu na nartorolkach po trasach COS OPO Zakopane (więcej szczegółów - TUTAJ).

Zobacz:
Ukochany Justyny Kowalczyk idzie w jej ślady. Pokazała, jak trenuje

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: pokaz siły Lindsey Vonn. "Maszyna!"

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • yes Zgłoś komentarz
    "Mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich na wspinaczkę zabrała narzeczonego" - myślę, że w informacjach o Kowalczyk chodzi naprawdę o tego faceta. Ona ma już swoje.
    Czytaj całość
    Zabrała narzeczonego, nie jest tak jak na przykład "zabrała bułkę z masłem".
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×