KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marek Zub: Litwini to idealny rywal przed wielkim turniejem

Marek Zub doskonale zna się na piłce litewskiej. Z Żalgirisem Wilno dwukrotnie sięgał po mistrzostwo tego kraju. Był też blisko prowadzenia reprezentacji. - Ich kadra to idealny rywal przed Euro 2016 - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty.
Mateusz Karoń
Mateusz Karoń
Marek Zub East News / Na zdjęciu: Marek Zub

WP SportoweFakty: W Polsce reprezentacja Litwy nie jest traktowana poważnie. Czy to błąd?

Marek Zub: Biorąc pod uwagę sytuację naszej kadry, rzeczywiście można tak pomyśleć. Z drugiej strony to dobry rywal na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju.

Patrząc przez pryzmat eliminacji Euro 2016, Litwini szału nie robią. Trzy zwycięstwa: jedno z Estonią, dwa z San Marino.

- Tak naprawdę w styczniu przyszedł nowy trener. Edgaras Jankauskas rozpoczął zmianę pokoleniową. Zawodnicy tacy jak Mindaugas Panka, Tadas Kijanskas czy Darvydas Sernas powoli kończą z reprezentacją.

ZOBACZ WIDEO Glik zdradził, dlaczego odrzucił ofertę Legii (źródło TVP)

Właśnie, w kadrze Litwy próżno szukać piłkarzy europejskiego formatu. Więc co jest ich mocną stroną?

- Nie można mówić o sile. Trudno znaleźć określenie dla tego zespołu, które moglibyśmy przypisać do pola "wartości". Zmienił się selekcjoner, mają jakiś kierunek, ale to dopiero początek. Oglądałem mecz przeciwko Estonii w Pucharze Bałtyckim (Litwini wygrali 2:0 - przyp. MK). Zobaczyłem wielu młodych chłopców, budują zupełnie nowe oblicze. Jakie ono będzie? Nie wiem.

Czyli spodziewajmy się futbolu typowo siłowego?

- Zagrają uważnie w defensywie. Zrobią wszystko, by nie stracić bramki i poszukają okazji z kontrataku. Mają zawodników, którym taki wariant odpowiada. Choćby napastnik Jagiellonii Białystok, Fiodor Cernych. Jest też Lukas Spalvis, król strzelców ligi duńskiej. Uważać trzeba również przy stałych fragmentach, mam na myśli głównie rzuty wolne.

Kiedy rozmawialiśmy przed meczem Jagiellonii z FK Kruoja, mówił pan, że Litwini mają na Polaków "napinkę".

- Teraz też tak będzie. Sąsiedzka rywalizacja ich nakręca. Spójrzmy na poprzednie spotkanie. W Gdańsku wygraliśmy z nimi 2:1 i choć do boju wypuściliśmy silny skład, do przerwy przegrywaliśmy 0:1. To potwierdza, że coś jednak potrafią. Oczywiście, w porównaniu z Polską wypadają słabo. Są małym krajem, z małym potencjałem i każda zdobycz bramkowa będzie dla nich dużym sukcesem.

W związku z tym część reprezentantów Litwy może przeżyć szok infrastrukturalny po przyjeździe do Krakowa?

- Aż tak źle nie jest. Stadion nie będzie już stanowił elementu zaskoczenia. Choćby dlatego, że tamtejsze drużyny często rozgrywają w Polsce mecze towarzyskie.

Co Litwini sądzą na temat naszej kadry?

- Darzą nas ogromnym respektem. Doceniają wyniki, patrzą z pewnym podziwem. Będą kibicowali Polsce podczas mistrzostw Europy. Po pierwsze: są naszym ostatnim rywalem. Po drugie: sąsiadujemy ze sobą.

Był pan blisko prowadzenia reprezentacji Litwy. Dlaczego się nie udało?

- Sytuacja wyglądała dość zawile i nie dotyczyła tylko sztabu reprezentacji. Odbywały się wybory w tamtejszej federacji piłkarskiej. Zwolennikiem zatrudnienia mnie był prezes, który ustąpił. Nowy zarząd chciał, by kadrę poprowadził ktoś z ich kraju. Wydawało mi się, że moja koncepcja pracy jest na tyle realna, by dostać tę posadę. Trudno, szanuję tę decyzję.

Co to był za pomysł?

- Odnosiłem wrażenie, że dzięki rozeznaniu mógłbym szybko zbudować coś z młodych ludzi. Znam tamtejsze środowisko trenerskie. Chciałem tworzyć reprezentację w oparciu o ich pomoc.

Zabrałby pan tam polski sztab?

- Nie było sensu. Myślałem tylko o naszych fachowcach od przygotowania fizycznego. W roli swojego asystenta widziałem między innymi Andriusa Skerlę. Zna nasz język, a jest najbardziej zasłużonym zawodnikiem w historii ich futbolu. Współpracowaliśmy w Żalgirisie Wilno, jest bardzo uzdolnionym szkoleniowcem. Całość uzupełniliby tamtejsi trenerzy. Przedstawiłem tę koncepcję zarządowi litewskiej federacji, mój pomysł się spodobał, ale nie wypaliło.

Czy Polska odniesie wysokie zwycięstwo w meczu przeciwko Litwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • Big Paul Zgłoś komentarz
    Ciekawe ktura Polska gwiazda bedzie kontuzjowana na meczu z Litwa, i nigdzie nie pojedzie? Wydaje mi sie ze Robert albo Arek.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×