KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sensacja w Budapeszcie! Mistrzowie świata zgubili punkty!

Francja mogła załatwić sprawę wygranej już w pierwszych kilkunastu minutach, ale nie wykorzystała wybornych sytuacji. Potem nic nie działało prawidłowo, a Węgrzy imponowali organizacją. Madziarzy sensacyjnie urwali punkt mistrzom świata.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Roland Sallai (z prawej) oraz N'Golo Kante PAP/EPA / Darko Bandic / Na zdjęciu: Roland Sallai (z prawej) oraz N'Golo Kante

Przed turniejem wydawało się, że Węgrzy będą pełnić rolę dostarczyciela punktów w "grupie śmierci". Stawiali się Portugalczykom, ale nie wytrzymali końcówki i przegrali 0:3. Teraz przed Madziarami było teoretycznie trudniejsze zadanie. Starcie z Francją mogło zadecydować o ich szansach na awans. Trójkolorowi wygrali w pierwszej kolejce z Niemcami (1:0), choć nie zagrali na 100 procent możliwości.

Mistrzowie świata kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych w Budapeszcie. Powinni załatwić sprawę wygranej już w pierwszych kilkunastu minutach. Jednak na posterunku stanął Peter Gulacsi, który najpierw wybronił trudny strzał Karima Benzemy, a potem także dobitkę Antoine'a Griezmanna. Chwilę później Kylian Mbappe nie trafił do bramki głową z kilku metrów.

Z biegiem czasu coś zaczęło szwankować u Francuzów. Atak nie współpracował prawidłowo, Benzema grał za bardzo pod siebie. Środkowi pomocnicy zostawiali coraz więcej przestrzeni Węgrom. Gospodarze czuli to i coraz częściej podchodzili pod bramkę Hugo Llorisa. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Attila Fiola zdecydował się na rajd, urwał się obu francuskim stoperom i trafił piłką do siatki przy bliższym słupku bramki mistrzów świata. Węgry prowadzili do przerwy, cała Puskas Arena była w istnej ekstazie.

ZOBACZ WIDEO: Czy Robert Lewandowski zasługuje na więcej krytyki? "Kibice bardzo go bronią"

Kibice liczyli, że Madziarzy pójdą za ciosem. Ci faktycznie dość często byli z piłką pod bramką, ale Lloris zgarniał każde zagranie z dużą łatwością. Francja grała za to dość chaotycznie. Kiepską zmianę dawał Ousmane Dembele. Mistrzowie świata przełamali się jednak w 66. minucie. Mbappe wykorzystał złe zachowanie obrony po wysokim i dalekim wybiciu piłki przez bramkarza Francji. Napastnik wygrał pojedynek i mocno, płasko dośrodkował w pole karne gospodarzy. Zrobiło się potworne zamieszanie, do futbolówki dopadł Griezmann, który pewnym strzałem dał remis swojej drużynie.

Francuzi coraz śmielej atakowali, uparcie szukali w polu karnym Mbappe. Węgrzy skupili się na defensywie. Potrafili się dobrze zorganizować, nie zostawiali zbyt dużo przestrzeni do rozgrywania akcji.

Ostatecznie udało im się wybronić sensacyjny remis 1:1. Francuzi są liderami grupy F przynajmniej do końca meczu Portugalii z Niemcami, ale mogą mieć do siebie spore pretensje o to spotkanie.

Węgry - Francja 1:1 (1:0)
1:0 - Attila Fiola 45+2'
1:1 - Antoine Griezmann 66'

Węgry: Peter Gulacsi - Endre Botka, Willi Orban, Attila Szalai - Loic Nego, Laszlo Kleinheisler (84' Gergo Lovrencsics), Adam Nagy, Andras Schaefer (76' Tamas Cseri), Attila Fiola - Adam Szalai (26' Nemanja Nikolić), Roland Sallai.

Francja: Hugo Lloris - Benjamin Pavard, Raphael Varane, Presnel Kimpembe, Lucas Digne - Paul Pogba (76' Corentin Tolisso), N'Golo Kante, Adrien Rabiot (57' Ousmane Dembele, 87' Thomas Lemar) - Antoine Griezmann - Karim Benzema (76' Olivier Giroud), Kylian Mbappe.

Żółta kartka: Botka (Węgry), Pavard (Francja).

Sędzia: Michael Oliver (Anglia)

Czytaj też:
Urban: Cała reprezentacja nie funkcjonuje
Te liczby nie dają nadziei Polakom

Czy Francja zostanie mistrzem Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×