Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Były szef Ferrari może odebrać legendzie słynne prawo

Prezydent FIA, Jean Todt, zapowiedział rozmowy na temat zniesienia historycznego prawa Ferrari do wetowania spraw dotyczących regulaminu Formuły 1, z którego sam mógł korzystać jako szef stajni z Maranello.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
AFP / Scuderia Ferrari

Scuderia Ferrari jako najbardziej utytułowany zespół w Formule 1 cieszy się uprzywilejowanym statusem, który przez lata zapewniał stajni z Maranello dodatkowe środki do budżetu z tytułu nagród, a także ogromną moc w zakresie stanowienia regulaminu.

W latach 80 ubiegłego wieku założyciel włoskiego teamu, Enzo Ferrari, zagwarantował swojemu zespołowi prawo do weta, które pomogło mu bronić się przed koalicją brytyjskich stajni w Formule 1, chcących na swoją korzyść zmienić regulamin technicznym.

Po raz ostatni Ferrari użyło prawa do weta przed trzema laty, gdy FIA dążyła do obniżenia kosztów zakupu silnika dla prywatnych zespołów. Włoski producent zatrzymał przez to drastycznych spadek cen, który był jednym z podstawowych założeń planu redukcji kosztów utrzymania zespołów w Formule 1.

Prezydent FIA, Jean Todt, doskonale zdaje sobie sprawę jak donośny głos w debacie nad zmianami w Formule 1 ma Ferrari, podczas gdy sam rządził włoskim zespołem w latach 1993-2007. Teraz zapowiada, że jako szef federacji będzie chciał ukrócić przywileje teamu z Maranello.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica trzecim kierowcą Williamsa. "Pukał do drzwi F1, teraz do nich wali"

- Ferrari od dekad jako jedyne posiada prawo do weta. Gdy zasiądziemy do rozmów na temat odnowienia porozumienia między zespołami a Formułą 1 po 2020 roku, będzie to jeden z punktów naszych negocjacji - zapowiedział Todt.

W ostatnim czasie Ferrari głosem swojego bezkompromisowego prezesa Sergio Marchionne sprzeciwiło się propozycji zmian w przepisach obowiązujących od sezonu 2021. Liberty Media do spółki z FIA zamierzają dokonać reformy regulaminu w zakresie jednostek napędowych, aby stały się one mniej zaawansowanymi motorami, co zachęciłoby nowych producentów do wejścia do Formuły 1. Ferrari groziło nawet odejściem ze sportu w przypadku przyjęcia podstawowych założeń stanowiących przepisy.

- Czy obawiam się odejścia Ferrari lub Mercedesa? - pyta retorycznie Todt. - Z całą pewnością nie chcemy nikogo żegnać, ale wątpię czy Ferrari opuściłoby Formułę 1, ponieważ to wyjątkowa marka, która jest silnie połączona z samochodami wyścigowymi i drogowymi. Odejście z F1 byłoby bolesne dla Ferrari, ale to nie ja brałbym za to odpowiedzialność - podsumował Todt.

Scuderai Ferrari jako jedyny producent występuje w Formule 1 od pierwszego sezonu mistrzostw świata.

Czy Ferrari powinno posiadać prawo do weta w debacie nad zmianą regulaminu F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / f1i.com

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×