WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sebastian Vettel wymienia trzy problemy Ferrari po GP Hiszpanii

Sebastian Vettel wskazał trzy przyczyny porażki swojego zespołu z Mercedesem podczas ostatniego wyścigu F1 w Hiszpanii. Zdaniem Niemca, Ferrari może bardzo szybko odpowiedzieć rywalom podczas kolejnej rundy w Monako.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Sebastian Vettel

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Lewis Hamilton i Valtteri Bottas zapewnili Mercedesowi w minioną niedzielę pierwszy w tym sezonie dublet podczas wyścigu o GP Hiszpanii. Sebastian Vettel dojechał do mety dopiero jako czwarty, choć miał duże szanse na podium, gdyby nie dodatkowy pit stop.

Scuderia Ferrari nie mogło liczyć na swojego drugiego kierowcę, Kimiego Raikkonena, ponieważ ten wycofał się z wyścigu na skutek awarii jednostki napędowej. Szef teamu Maurizio Arrivabene przyznał później, że podczas minionego weekendu "nic nie poszło dobrze" w jego zespole.

- Nie byliśmy tam wystarczająco szybcy - podkreśla Vettel, który po Hiszpanii traci już 17 punktów do przewodzącego klasyfikacji kierowców Hamiltona.

- Jeśli nie widzieliśmy tego już wtedy, to jesteśmy więcej niż ślepi, bo już w pierwszej fazie wyścigu brakowało nam szybkości. Po drugie zmagaliśmy się z oponami przez cały weekend. Owszem Pirelli trochę je zmieniło, ale zmiana była równa dla wszystkich. Jeżeli jesteśmy ambitni, to powinniśmy na tych poprawkach skorzystać bardziej niż inni, a nie radzić sobie gorzej - kontynuował Vettel.

- Po trzeciej był to kiepski weekend pod względem niezawodności. Kimi miał problem z silnikiem w piątek, a później wycofał się z wyścigu. Nie ma jednak dla nas wymówek, jeśli nie weźmiemy pod uwagę wszystkich tych rzeczy - podkreślił Vettel.

Za dwa tygodnie Ferrari będzie bronić w GP Monako podwójnego zwycięstwa z poprzedniego roku. Vettel przyznał, że nawet w przypadku ponownego sukcesu w Księstwie, nie należy zapominać o surowej lekcji jakiej w Hiszpanii udzielił im Mercedes.

Niemiec uczestniczył w testach na torze Catalunya po zawodach Grand Prix i jak przyznał już w ich trakcie zespół zebrał kilka cennych danych, które musi przełożyć teraz na poprawki do samochodu. - Dobrze było móc ponownie przejechać się po tym torze. Teraz musimy zareagować - podkreślił.

ZOBACZ WIDEO Ekspert wróży Kubicy błyskawiczny powrót. "Jego wyniki są niewiarygodne!"



Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Ferrari wygra wyścig o GP Monako?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Motorsport

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • julsonka 1
    vettel niech przestanie wreszcie płakać !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • One_Shoot 0
    Zgadzam się wujkiem. Nadmienił bym tylko ze ja tez nie cierpię Seba ale przyznać trzeba ze jest dobrym kierowca , nawet bardzo dobrym. Ok Hamilton w formie masakruje wszystkich a myślę ze forma mu właśnie wraca i Ferrari przegra w Monako z kretesem ale to się dopiero okaże. Pozdro chłopaki
    PiotrF1Fan pierwszy problem ferrari to vettel, drugi to vettel a trzeci to wyjątkowa strategia, nie rozumiem jak można coś takiego spiep....yć mając najlepszy samochód w stawce, niech w końcu przyjdzie do tego zespołu prawdziwy lider w stylu Ricciardo, Lewis-a lub Alonso tylko nie ten rudy płaczek
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hulgarny wuj 1
    Lauda, nazywa was po imieniu ... Pierwszy twój problem to Vettel, drugi to Vettel a trzeci to wyjatkowy kompleks narodowości. Chyba ci babkę Niemiec rowerem przejechał.
    Prawdziwy lider i filar tego zespołu to Vettel. Bez niego i wielkich zmian w ekipie, Ferrari byłoby tam gdzie wczesniej było.
    Riccardo taki lider, że małolat z zespołu gdy tylko nie ma pecha, albo czegos sam nie nawywija, to objeżdza go jak chłopca.
    Hamilton jezdzi w najlepszym w ostatnich latach oraz obecnie zespole.
    Alonso? Nie po to Ferrari pozbyło sie płaczka, aby teraz z nim tracić czas. Zresztą nawet sam Wolff mówi oficjalnie że to problematyczny gościu i że od lat ciągnie sie za nim smród. Więc też nie chce o nim słyszeć.
    Tak że Piotrusiu, skazany jestes na ogladanie rudzelca jak pokazuje ci palucha.
    Bo do słuchania tego pieknego, niemieckiego chymnu, granego tradycyjnie po kazdym GP od kiku lat, to juz sie chyba przyzwyczaiłeś ...? ; D
    PiotrF1Fan pierwszy problem ferrari to vettel, drugi to vettel a trzeci to wyjątkowa strategia, nie rozumiem jak można coś takiego spiep....yć mając najlepszy samochód w stawce, niech w końcu przyjdzie do tego zespołu prawdziwy lider w stylu Ricciardo, Lewis-a lub Alonso tylko nie ten rudy płaczek
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×