WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Charles Leclerc może być mistrzem. "Stać go na to w swoim drugim sezonie"

W sezonie 2019 barwy Ferrari będzie reprezentował Charles Lecerc. Zdaniem niektórych kierowców, może on z miejsca włączyć się do rywalizacji o mistrzostwo świata.
Andrzej Prochota
Andrzej Prochota
Materiały prasowe / Alfa Romeo Sauber / Na zdjęciu: Charles Leclerc

O tym, że Charles Leclerc może już w przyszłym sezonie powalczyć o mistrzowski tytuł oznajmił Esteban Ocon. - On będzie walczył o tytuł w roku 2019 - stwierdził Francuz w rozmowie z szwajcarską gazetą "Blick".

Kierowca z Monako ma na to spore szanse, bowiem będzie ścigał się w bolidzie Ferrari. Natomiast Ocon prawdopodobnie zrobi sobie rok przerwy od Formuły 1. - Nie będzie dla mnie niespodzianką, jeśli powalczy o MŚ. Stać go na to w swoim drugim sezonie.

- On samego początku widać, że ma spory talent i na pewno pokaże to w przyszłym roku - dodał.

Całą sytuację stara się uspokoić Maurizio Arrivabene, szef Ferrari. - W przyszłym roku Charles musi zebrać doświadczenie i uczyć się jeżdżąc u boku Sebastiana Vettela. Nie będziemy go o nic prosić, jedynym zadaniem będzie dowozić bolid do mety. Jego debiut będzie bez presji - zapewnił Arrivebene.

W swoim drugim sezonie Formuły 1, mistrzostwo świata zdobywali Jacques Villeneuve (1997) oraz Lewis Hamilton (2008).

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Hołowczyc o sytuacji Roberta Kubicy: To może być dla niego szansa


Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy rzeczywiście Charles Lecerc powalczy o MŚ w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Onestopstrategy

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • hulgarny wuj 3
    Widze że panowie od beżowego szofera, wzajemnie sobie gały robią ...
    Ale z myśleniem, to już jakoś nie po drodze.
    Wezcie pod uwagę to, że gdy Leclerc zbyt szybko zabłyśnie, to wtedy szybciutko zgaśnie talent pewnego skrzydłowego zwanego Bottasem.
    A wasz szofer w pojedynkę bez pomocnika, to sobie może co najwyżej PP zaliczać. Taka jest prawda.
    I wtedy z nikąd pojawi się Ricciardo. Już lekko podstarzały i głodny sukcesów ... Teraz albo nigdy.
    Myślicie że poszedł do Renault aby robić ogony, albo liczyć i czekać na cuda?
    Nie. Poszedł tam aby być zwiazany nową umową i zabezpieczyc ją tysiącem zapisów i aneksów.
    Więc lepiej módlcie sie aby beżowy za konkurenta nadal miał tylko niezbyt regularnego ostanio Vettela. Bo w innym wypadku wasza gwiazdka zgaśnie bardzo szybciutko ... I zajmie sie tym do czego został stworzony.
    Czyli rapowaniem ...

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DragonEnterQt 2
    Żeby tylko nie spuścił wcierów twojemu pupilkowi lizaczkowi lewisowi. Niemaszku wentylku.
    One_Shoot Oj tak jak najbardziej. Jak nie kibicuje Ferrari ani Ventylowi to za Leclerca bede trzymal kciuki. Boje sie jednak ze skoro ma sie uczyc od Ventylka , ze bedzie to jego nowy skrzydlowy po Kimim.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kem 1
    Może tak być, aczkolwiek sądzę że raczej nie będzie chciał być skrzydłowym i koniec końców postawi się Vettelowi
    One_Shoot Oj tak jak najbardziej. Jak nie kibicuje Ferrari ani Ventylowi to za Leclerca bede trzymal kciuki. Boje sie jednak ze skoro ma sie uczyc od Ventylka , ze bedzie to jego nowy skrzydlowy po Kimim.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×