WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Lewis Hamilton nie jest najlepszym kierowcą w historii. "Miał furę szczęścia"

Lewis Hamilton może wkrótce pobić rekordy Michaela Schumachera i zostać najlepszym kierowcą w historii F1. Sir Jackie Stewart docenia sukcesy rodaka, ale nie ukrywa, że Brytyjczyk przez całą karierę miał mnóstwo szczęścia.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton

W tej chwili Lewis Hamilton ma na swoim koncie pięć tytułów mistrza świata. Niewiele brakuje mu, aby wyrównać osiągnięcie Michaela Schumachera, który w trakcie swojej kariery siedmiokrotnie sięgał po czempionat. Brytyjczyk może też pobić rekord Niemca, jeśli chodzi o wygrane wyścigi F1.

Nie oznacza to jednak, że Hamilton jest kierowcą wszech czasów w Formule 1. - Jak dla mnie, to kierowca, który miał furę szczęścia. Do tego mógł liczyć na ogromne wsparcie - powiedział w rozmowie z "The Mirror" sir Jackie Stewart, jedna z legend F1.

Czytaj także: Lewis Hamilton nie lekceważy Ferrari 

Stewart podkreślił, że brytyjski kierowca miał mnóstwo szczęścia, że w roku 2013 postanowił przenieść się do Mercedesa, który później zdominował rywalizację w F1. - To, co można zaliczyć do sukcesów Lewisa, to transfer do Mercedesa w odpowiednim czasie. To dobry kierowca, ale czy jest lepszy od Vettela, Alonso, Prosta, Clarka, Senny czy Schumachera? - dodał były mistrz świata.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Orlen już wiele lat temu chciał kupić miejsce dla Kubicy w F1

79-latek nie wyklucza przy tym, że tegoroczna kampania zakończy się sukcesem. - Ma duże szanse na wygraną. Inne zespoły nie mają takich osiągów ani niezawodności jak Mercedes. Dlatego Hamilton wygrał tak wiele Grand Prix w ostatnim okresie. Ponieważ musisz mieć do dyspozycji nie tylko szybki samochód, ale też bezawaryjny - podsumował Stewart.

Czytaj także: Mercedes nie zdominuje F1 w roku 2019 

Hamilton zadebiutował w F1 jako kierowca McLarena w roku 2007. W tamtych czasach stajnia z Woking należała do czołówki królowej motorsportu. W jej barwach zdobył pierwszy tytuł mistrzowski w sezonie 2008. Na kolejne mistrzostwo czekał aż do roku 2014, kiedy to Mercedes rozpoczął swoje panowanie w F1. Niemcy od tego momentu są niepokonani w najwyższej serii wyścigowej. 

Czy Lewis Hamilton to największy kierowca w historii F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • One_Shoot 0
    Dokkladnie jak pamietam to w awariach bylo chyba 5-1 a mimo to w ostatnim GP byli calkiem blisko siebie.
    maciekk399 Niemniej ale wygrał jednak 2-1 tą batalię a tą jedną przegrał tylko awariami bo Rosberg wcale nie był lepszy . Nico oczywiście pojchał 2016 rok lepiej niż 2014 i 2015 ale na Lewisa generalnie to było jak zwykle za mało. Awarie zrobiły swoje. Rosberg odszedł zaraz po wszystkim bo z Hamiltonem każdy by się wykończył. Wiedział, że miał trochę szczęścia i dalsza jazda z nim by oznaczała kolejną dominację Lewisa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • One_Shoot 0
    I taki to z niego mistrz.
    Krzysztof Warzecha Sir Jackie Stewart pyta retorycznie czy Hamilton jest lepszy Vettela. Szkoda to komentować ale powiem tylko tyle, Vettel jest czterokrotnym mistrzem świata a nigdy nie wygrał wyścigu startując z dalszej pozycji niż 3. Koniec kropka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • One_Shoot 0
    Moim zdanie byl i jest faworyzowany jak kazdy mistrz lub wielokrotny mistrz. W F1 nie ma czesto sytuacji jasnych, czesto wyroki sa kontrowersyjne i jak w boksie chcac byc mistrzem z reguly trzeba wygrac przez nokaut bo na punkty faworyzowany jest obecny a nie pretendent. Jak chodzi kogo FIA faworyzuje to przypomnij sobie sytuacje kiedy Vettel najpierw wbil sie nosem w Hamiltona w Baku ( ok nie mi rozstrzygac czyja wina od tego jest telemetria ) , a pozniej go staranowal pod wplywem emocji. Normalnie natychmiastowo inny kierowca poza Hamilton Vettel by zostal zdyskwalifikowany minimum na te aktualne GP. Poza tym takie chody jak Ferrari ma u sedziow to nie posiada zadna inna ekipa. Lewa kase Berni w nich pompowal rok w rok i sa na to dowody po 50 ml euro rocznie by tylko pokonali Mercedesa. Zyjemy w czasach w ktorych ronwosc istnieje tylko w teorii i trzeba sie z tym pogodzic innej rady nie ma.
    Esfand Zawsze miał farta i zawsze komentatorzy i FIA mu tyłek lizało bo to był pupilek F1 i rodak brytol.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×