WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: kolejny żenujący komunikat Rich Energy. Sponsor niszczy wizerunek Haasa

Trwa zamieszanie związane z Rich Energy, który nie uznaje się za sponsora tytularnego Haasa w F1. Amerykanie nie zgadzają się z tym, aby w tej sytuacji ucierpiał ich wizerunek. - Co niby zrobiliśmy źle? - pyta Gunther Steiner, szef Haasa.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Haas / Na zdjęciu: Kevin Magnussen

"Haas kocha Rich Energy tak bardzo, że pozostawili nasze grafiki na swoich samochodach nawet po tym jak wypowiedzieliśmy im umowę sponsorską z powodu kiepskich wyników" - takiej treści komunikat opublikowano w social mediach Rich Energy w sobotę.

Dostęp do social mediów Rich Energy ma mieć szef firmy - William Storey. To on jest autorem zamieszania, jakie powstało przed kilkoma dniami. Brytyjczyk zerwał współpracę z Haasem w F1, podczas gdy pozostali akcjonariusze firmy chcą nadal promować swój produkt poprzez Formułę 1 (czytaj więcej o tym TUTAJ).

Czytaj także: Problemy Rich Energy szansą dla Orlenu i Kubicy

Niepoważne zachowanie sponsora fatalnie wpływa na wizerunek Haasa. W tej chwili Amerykanie nawet nie wiedzą, czy tak naprawdę mają sponsora tytularnego, czy mogą oczekiwać kolejnych pieniędzy wynikających z podpisanego kontraktu.

ZOBACZ WIDEO: Robert Lewandowski nie patyczkuje się. "Szkolenie jest na niskim poziomie"


- Co niby zrobiliśmy źle? Jakim cudem miał ucierpieć nasz wizerunek, skoro nie zrobiliśmy nic złego. To nie nasza walka, jeśli ktoś stracił, to na pewno nie my - powiedział "Motorsportowi" Gunther Steiner, szef Haasa.

- Oni płacą nam za reklamę, a my robimy swoje. Dlatego nie zgadzam się z tym, aby ucierpiał nasz wizerunek. Robimy to, co zostało zapisane w umowie. Wystawia nam to dobrą ocenę, nie zareagowaliśmy nerwowo na to wszystko. Pokazaliśmy całemu światu, że pracujemy profesjonalnie, że trzymamy się z dala od rzeczy, na które nie mamy wpływu - dodał Steiner.

Czytaj także: Rodzina Franka Williamsa ucierpiała z powodu F1

Włoch potwierdził, że bierze pod uwagę to, że w ostateczności jego zespół straci sponsora tytularnego w najbliższym czasie. - Prowadzimy rozmowy. Nie mamy wpływu na to, co dzieje się wewnątrz Rich Energy. Nie mamy też na to czasu, bo my mamy swoją robotę. Nie wiem, o co chodzi, co tam się dzieje, bo nie muszę nic wiedzieć na temat wewnętrznych spraw tej firmy - stwierdził szef Haasa.

Utrata sponsora może mieć spory wpływ na dalsze losy Haasa w F1 i decyzje zespołu przed sezonem 2020. Nie jest bowiem tajemnicą, że Amerykanie mają jeden z mniejszych budżetów w stawce F1 i potrzebują pieniędzy. Dlatego też ofertę Haasowi może złożyć Orlen wspierający Roberta Kubicę.

Czy Haas będzie żałować współpracy z Rich Energy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Robert Jakubowski 0
    Fajnie by było, ale chyba nie da rady. Ale ciekawe że Williams nagle podlizuje się Kubicy. Przyszły sezon będzie ok, chyba że Orlen oficjalnie zapyta Williamsa ile aut przygotował do F1, bo wygląda że jedno. I czy to nie jest złamanie umowy.
    intro Bierzcie Kubicę i Orlen jeszcze w tym sezonie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zbych22 0
    "Dlatego też ofertę Haasowi może złożyć Orlen wspierający Roberta Kubicę"- skoro pisze to Kuczera to znaczy, że zna politykę marketingową ORLENU i treść umowy pomiędzy Kubicą i ORLENEM. Chłopie opamiętaj się!!! Najpierw dowiedz się czy ORLEN w przyszłym sezonie chce uczestniczyć w tej zabawie. Ja jestem za bo lubię czytać absurdy Kuczery. PREZESIE ORLENU nie odbieraj mnie tej przyjemności.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • intro 0
    Bierzcie Kubicę i Orlen jeszcze w tym sezonie!
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×