Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: McLaren ma problem. Rozstał się z Petrobrasem, ale nie dogadał się z Orlenem i Lukoilem

McLaren oficjalnie stracił partnera paliwowego. Umowa z Petrobrasem została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym. Brytyjczycy szukają nowego sponsora, ale rozmowy idą im jak po grudzie. Fiaskiem zakończyły się negocjacje z Orlenem i Lukoilem.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Lando Norris Materiały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Lando Norris

Już w październiku "Motorsport" donosił, że McLaren i Petrobras porozumiały się, co do przedwczesnego zakończenia współpracy (czytaj więcej o tym TUTAJ). Naciskał na to Jair Bolsonaro. Nowemu prezydentowi Brazylii nie podobała się wartość kontraktu i uważał, że promocja poprzez F1 jest bezcelowa.

Na nieco ponad tydzień przed GP Brazylii zespół z Woking opublikował komunikat prasowy, w którym potwierdził rozstanie z Petrobrasem. Umowa pomiędzy stronami miała obowiązywać przez pięć sezonów, a tymczasem współpracę zerwano po niespełna dwóch latach.

Czytaj także: Williams nie zasługuje na pomoc

Podczas wyścigu F1 na Interlagos na samochodach Lando Norrisa i Carlosa Sainza nie zobaczymy już logotypów Petrobrasa.

ZOBACZ WIDEO: F1. Daniel Obajtek zachwycony ze współpracy z Kubicą. "Sama sprzedaż detaliczna wzrosła o 400 milionów złotych!"

- Mamy ogromny szacunek do technicznych i naukowych możliwości. Bez wątpienia inżynierowie tej firmy poczynili spore postępy. Życzymy im powodzenia w przyszłości i mam nadzieję, że zobaczymy jeszcze Petrobras w przyszłości w F1 - przekazał Zak Brown, dyrektor generalny McLarena.

Petrobras od tego roku dostarczał McLarenowi paliwo oraz smary. Zakończenie współpracy jest sporym problemem dla Brytyjczyków. Teoretycznie mogliby oni sięgnąć w sezonie 2020 po produkty Castrola i BP, bo firma z Wielkiej Brytanii współpracuje z Renault w F1, a McLaren korzysta z silników francuskiego producenta.

Tyle że w roku 2021 McLaren przejdzie w F1 na silniki Mercedesa. Dlatego nawiązywanie współpracy z BP/Castrol na ledwie jeden sezon nie ma większego sensu. Szefowie ekipy z Woking zaczęli rozmowy z innymi firmami paliwowymi, ale póki co nie przyniosły one efektów.

Czytaj także: Williams w GP USA znów minął się z prawdą

Gotowy na współpracę z Brytyjczykami był Orlen, ale McLaren nie przedstawił zbyt ciekawej oferty dla Roberta Kubicy. Wprawdzie ekipie z Woking szefuje w tej chwili Andreas Seidl, który współpracował z Kubicą w BMW Sauber, ale był on gotowy zaoferować Polakowi jedynie pracę w symulatorze. Biorąc też pod uwagę sytuację w zespole Norrisa oraz Sainza, to z nimi wiąże się ogromną przyszłość w Woking. 

Rozmowy z Brytyjczykami podjął też rosyjski Lukoil. Jednak w tym przypadku na przeszkodzie stanęły zbyt wysokie żądania finansowe McLarena.

Czy McLaren znajdzie nowego partnera paliwowego przed końcem sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • julsonka Zgłoś komentarz
    mclaren ma świetnych kierowców nie trzeba im roberta
    • indominus Zgłoś komentarz
      Orlen powinien był dogadać się na dostarczanie paliw bez wciskania na siłę Boba. To prestiż i promocja na świecie większa niż Bob. Czy Shell dostarczając paliwo niezwykle wysokiej
      Czytaj całość
      jakości Ferrariwciska im swoich paydriverów? Nie. Swoją drogą czy Orlen ma dział badań tak rozbudowany i wystarczające środki finansowe, żeby brać udział w F1? Może i ma, a jak nie ma to powinien zbudować, bo to duża rzecz skoro faktycznie im zależy. Ale ludzie, nie wciskajcie wszędzie Boba, bo daleko nie zajedziecie z tym koksem.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×