Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1. Sergio Perez i Mick Schumacher typowani do jazdy w Alfie Romeo. Bez złudzeń dla Roberta Kubicy

Wyrzucenie Sergio Pereza z Racing Point to zła wiadomość dla Roberta Kubicy. Meksykanin, podobnie jak Polak, posiada sponsorów i spore doświadczenie. Dlatego z miejsca staje się głównym kandydatem do zastąpienia Kimiego Raikkonena w Alfie Romeo.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica

- Jeśli zrobisz sobie rok przerwy w Formule 1, to nikt nie zagwarantuje ci powrotu. Dlatego muszę poszukać miejsca na kolejny sezon - powiedział Sergio Perez w rozmowie z Formule1.nl.

Meksykanin w środę, ledwie kilka godzin przed komunikatem prasowym, dowiedział się o tym, że w przyszłym roku nie będzie kierowcą Aston Martina (obecnie zespół funkcjonuje jako Racing Point). Zespół wypowiedział mu umowę, kontraktując w jego miejsce począwszy od roku 2021 Sebastiana Vettela.

Sergio Perez zaskoczony decyzją

Perez długo zaklinał rzeczywistość. Twierdził, że z zespołu docierają do niego sygnały, że wiązane są z nim spore nadzieje. Na dodatek miał ważny kontrakt do końca sezonu 2022. Być może słowa Meksykanina w kwestii planów na przyszłość były nawet prawdziwe, bo kierownictwo stajni z Silverstone mogło doceniać jego pracowitość i talent.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Lewis Hamilton zaskoczył sprzątaczkę. Tego się nie spodziewała

Tyle że decyzję o zakończeniu współpracy z Perezem podjął właściciel Racing Point i Aston Martina - Lawrence Stroll. Kanadyjski miliarder nie patrzy na to, że być może Vettel wcale nie jest lepszym kierowcą od Meksykanina. Dla niego ważne jest to, że Niemiec ma na swoim koncie cztery tytuły mistrza świata F1.

Vettel generuje znacznie większe zainteresowanie mediów i sponsorów niż Perez, który w królowej motorsportu jest od lat i choć zapracował na miano solidnego kierowcy, to pewnego poziomu już nie przeskoczy. 30-latek może jedynie żałować, że opuszcza ekipę z Silverstone w takim momencie. Startował w niej przez siedem lat. Jak sam przyznał, kilkukrotnie dojeżdżał na podium F1 bolidem, który nie miał prawa tego osiągnąć, bo team notorycznie borykał się z problemami finansowymi. Teraz, gdy pod rządami Strolla nadchodzą dla niego lepsze czasy, nie będzie w nim już miejsca dla Pereza. 

Perez kandydatem do zastąpienia Raikkonena

Fakt, że Perez trafił na rynek transferowy w F1 to zła wiadomość dla Roberta Kubicy. Gdyby nie oferta z Aston Martina, to Vettel najpewniej zakończyłby karierę. Mówił zresztą o tym na czwartkowej konferencji prasowej. Były mistrz świata nawet nie spojrzałby w kierunku oferty Alfy Romeo, bo nie chce jeździć na tyłach stawki F1. Co innego Perez.

Meksykanin, skoro chce zostać w królowej motorsportu, ma tylko dwie opcje do wyboru. Nazywają się Alfa Romeo oraz Haas. Dziennikarz Roger Benoit z "Blicka" nieustannie twierdzi, że Meksykanin trafi do szwajcarskiego zespołu.

W Alfie Romeo czekają bowiem na decyzję Kimiego Raikkonena, który ma zadecydować o tym, czy chce nadal kontynuować karierę w F1. Jeśli Fin powie "tak", Sergio Perez będzie skazany na Haasa. Jeśli Raikkonen stwierdzi, że ma dość F1 i woli poświęcić się rodzinie, kierownictwo ekipy z Hinwil ruszy po Meksykanina. Ten drugi wariant jest bardziej prawdopodobny, bo mistrz świata z sezonu 2007 wkrótce skończy 41 lat. Słaba forma Alfy Romeo powoduje, że Raikkonen w tym roku nawet nie zdobył punktów w F1.

W żadnym z tych scenariuszy nie ma miejsca dla Roberta Kubicy w roli etatowego kierowcy. Drugie miejsce w Alfie Romeo musi bowiem zająć młody kierowca Ferrari - na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że będzie to Mick Schumacher.

Powrót do domu

W finalizacji rozmów Pereza z Alfą Romeo bez wątpienia może pomóc fakt, że zna on już fabrykę z Hinwil. Startował w Sauberze (dawna nazwa Alfy Romeo) w roku 2012. Wtedy, choć Szwajcarzy nie mieli najlepszego bolidu w stawce, kierowca z Meksyku trzykrotnie stawał na podium. Dlatego, jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, Perez będzie mógł powiedzieć "wróciłem do domu", tak jak na początku 2020 roku mówił Kubica.

Co przemawia za pozostaniem Pereza w F1? Jego sponsorzy i GP Meksyku. Karierę kierowcy od lat finansuje miliarder Carlos Slim oraz kilka innych firm z Ameryki Łacińskiej. Ich loga można zobaczyć na bolidach i kombinezonach wszystkich ekip, które do tej pory reprezentował Perez.

Stroll po przejęciu Racing Point i Aston Martina uznał, że dłużej nie potrzebuje dolarów płynących z Meksyku. Tego samego nie mogą powiedzieć w Alfie Romeo czy Haasie, gdzie solidny pakiet sponsorski przyjmą z pocałowaniem ręki. Jego wartość jest zbliżona do tego, co może zaoferować polski Orlen, związany z Kubicą.

Atutem Pereza jest jednak jeszcze GP Meksyku. Promotorzy wyścigu w Mexico City mają kontrakt ważny do końca sezonu 2022. Data jest nieprzypadkowa. Porozumienie ws. organizacji zawodów podpisano po tym, jak Perez parafował nowy kontrakt z Racing Point. Szacowano bowiem, że Meksyk co najmniej do końca 202 roku będzie mieć swojego kierowcę w F1, który potrafi ściągnąć na trybuny tysiące fanów.

Czytaj także:
Sebastian Vettel był bliski końca kariery
Robert Kubica przekazał dobre wieści

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Sergio Perez trafi do Alfy Romeo?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Kuczera! Szukaj sobie zajęcia bo projekt marketingowy pod nazwa Kubica skończy się niedługo. Nie ma on nic wspólnego ze sportem bo jest tylko i wyłącznie przedsięwzięciem komercyjnym.
    Czytaj całość
    Wielki Mistrz dawał koncert jazdy w F1 i trwa jego popis w DTM. Na 16-tu kierowców Kubica z jednym punktem zajmuje 15-tą pozycję. Stał się specjalistą od ogonów ale o Mistrzu Kierownicy ma być dużo i głośno. Kuczera! Nie olewaj i lekceważ kibiców.
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Złudzenia Kuczery na sprzedaż. Kuczera! Jesteś cynikiem albo toczy Cię choroba.
      • Robert Kucharski Zgłoś komentarz
        czy ktoś wierzy w powrót Kubicy do F1 ????????????...........oczywiście oprócz Kuczery !!!
        • Omen Nomen Zgłoś komentarz
          Jeżeli poprzedni "artykuł" Kuczery to była sensacja a teraz zła passa Boba , to kolejny to będzie kolejna sensacja znając jego codzienną "sagę" o nieudaczniku...
          • A my swoje Zgłoś komentarz
            Robert Kubica w Polsce nie mieszka, nos ma jak haczyk ten nasz koleżka W życiu nie dotknął żadnej czytanki, I bączki kręci za grube bańki. Gdy po treningu do DTM wraca, jeździ
            Czytaj całość
            ogony, to taka praca. Mógłby na stacji kręcić hot dogi, Ale on woli żyć z zapomogi. Dla wielu stał się po prostu nikim, za te pisowskie, brudne srebrniki. Szkoda, że Robert ten klaun wesoły, nie chodził razem z nami do szkoły.
            • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
              Tytuł: "Bez złudzeń dla Roberta Kubicy"... Bieg wydarzeń w świecie motosportu nieuchronnie prowadzi do tego, że i kibice Roberta Kubicy tracą złudzenia.
              • piotr_sl Zgłoś komentarz
                Powoli transferowa karuzela się rozkręca i nie ma w niej Kubicy,bo nikt już o nim jako potencjalnym kierowcy wyścigowym nie mówi.Chyba,że Orlen wyłoży wór pieniędzy to będzie dalej
                Czytaj całość
                rezerwowym,ale jak sam Kubica powiedział to go nie interesuje,bo chciałby jeździć na czele F1. Wszystko jednak wskazuje na to,że to są już ostatnie chwile Kubicy w stawce,jeszcze ze 2 treningi i koniec.
                • bynek Zgłoś komentarz
                  Robert był dobrze zapowiadającym się kierowcą F-1, ale przez własną głupotę spowodował durny wypadek i dziś może w F-1 koła wymieniać w Pit-Stopie. Szkoda chłopaka.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×