KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Robert Kubica mógł zastąpić Sebastiana Vettela? Skąd ta plotka?

Kilka dni padok F1 żył plotką, jakoby Sebastian Vettel myślał nad zakończeniem kariery, a kandydatem do zajęcia jego miejsca w Aston Martinie był Robert Kubica. Czy w tych spekulacjach było ziarnko prawdy?

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica
Alarm odwołany. Aston Martin ogłosił w czwartek, że Sebastian Vettel w sezonie 2022 nadal będzie kierowcą tego zespołu i tym samym nie zakończy kariery w Formule 1. Jednak przez kilka dni padok F1 żył plotką na ten temat, a polscy fani uwierzyli, że Robert Kubica ma szansę na zastąpienie czterokrotnego mistrza świata F1 w szeregach ekipy z Grove.

Jak donoszą dziennikarze pracujący w padoku F1, spekulacje na temat Vettela nabrały na sile przy okazji GP Holandii i GP Włoch, czyli dwóch wyścigów po wakacyjnej przerwie.

Niektórzy zaczęli łączyć fakty - Aston Martin odmawiał potwierdzenia kontraktu 34-latka, Lawrence Stroll podczas przerwy wakacyjnej widziany był podczas rozmowy na swoim jachcie z Fernando Alonso, a do tego Vettel miał być w kiepskim nastroju przy okazji ostatnich weekendów F1.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bijatyka na ostro. To miał być spokojny mecz

- Z tego co wiem, to w Zandvoort był w naprawdę kiepskim humorze. Sam miałem wtedy wątpliwości, czy Sebastian chce kontynuować karierę. Zastanawiałem się, czy czasem nie chce poświęcić więcej czasu rodzinie - powiedział "Speedweekowi" Ralf Schumacher, który jako ekspert pojawia się na wyścigach F1.

Ciekawe wieści przekazał też dziennikarz Peter Hardenacke z włoskiego Sky. Z jego ustaleń wynika, że spekulacje na temat przyszłości Vettela w F1 były tak mocne, że niektórzy przedstawiciele mediów oczekiwali podczas GP Włoch oficjalnego komunikatu o zakończeniu kariery przez 34-latka. Kilka zapytań w tej sprawie miała otrzymać Britta Roeske, które od lat towarzyszy Vettelowi w F1 i jest jego rzecznikiem.

To właśnie przy okazji GP Włoch we włoskim "Motorsporcie" ukazał się artykuł Roberta Chinchero, w którym wspomniał on, że Robert Kubica ma szansę trafić do Aston Martina w przypadku rezygnacji czterokrotnego mistrza świata F1. Czy coś było na rzeczy? Chinchero słynie z dobrych informacji, a po wyścigu na Monzie zjadł kolację z Kubicą. Dlatego trudno posądzać włoskiego dziennikarza o wyssanie informacji z palca.

Fakty są jednak takie, że Vettel ostatecznie zostaje w F1. Nawet jeśli Niemiec miał jakieś wątpliwości, to wizja jazdy w sezonie 2022 zupełnie nowym bolidem, który powinien gwarantować większe emocje, rozwiała je.

- Dobrze, że Sebastian podjął taką decyzję. To dobre dla całej F1, że zostaje w stawce. Utrata takiej osobowości, wielkiego mistrza, byłaby ogromną stratą dla F1 - ocenił w "Speedweeku" młodszy z braci Schumacherów.

Czytaj także:
Robert Kubica zabrał głos ws. przyszłości w F1
Już wszystko jasne ws. Kubicy! Aston Martin podał skład

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Robert Kubica wróci jeszcze do regularnego ścigania w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Dzięki Kuczerze Kubica wszystko mógł i wszystko jeszcze może. W teamach F1 właściciele stajni i i ich pracownicy nie wiedzą co tracą nie podpisując z Kubicą umowy.
    • A my swoje Zgłoś komentarz
      Co dalej z pisowskim popychadłem?
      • Żużel-fun Zgłoś komentarz
        Orlen jest spółką skarbu państwa czyli w 1/36000000 również moją. Czyli ja sponsoruję gościa, który znacząco odstaje poziomem od reszty? Od 3 lat nigdy nie miał lepszego czasu w PP
        Czytaj całość
        od partnera w zespole i to w różnych pojazdach. To chyba powinno coś wszystkim mówić. Dość płacenia za uczestnictwo. Jest dużo innych dyscyplin, które potrzebują wsparcia.
        • yes Zgłoś komentarz
          Gdyby Kubica jeździł na odpowiednim poziomie, to redaktor nie musiałby żyć wymysłami, domysłami i plotkami. Kiedyś mówili, że "życie to nie je bajka" ;)
          • Norat Zgłoś komentarz
            A kto w to wierzył chyba głąby jakieś.Sytuacja podobna jak z Hamiltonem.Podpisanie kontraktu się opóźniło,ale nikt nie miał zamiaru odchodzić z zespołu czy kończyć kariery.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×