W marcu przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach poinformował, że uczestnicy igrzysk olimpijskich w Tokio nie będą mieli obowiązku szczepienia się. Jednocześnie ujawniono, że Chiny są gotowe zapewnić preparaty przeciw COVID-19 dla wszystkich uczestników igrzysk.
Dyskusji na temat szczepień dla sportowców jest bardzo dużo. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił już m.in. Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Sportowcy, którzy reprezentują dany kraj, jadą na igrzyska itd., powinni zostać zaszczepieni. Zostawmy samą piłkę nożną i odłóżmy ją na bok. W innych dyscyplinach ktoś się przygotowuje, bo wie, że np. 12 sierpnia o godzinie 12:00 będzie miał bieg życia, dlatego musi być w formie, ale może go złapać koronawirus - przyznał w Radiu ZET.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: co za strzał! Tę bramkę można oglądać w nieskończoność
Były piłkarz jasno dał do zrozumienia, co sądzi na ten temat. - Uważam, że w naszym polskim zakresie powinniśmy zaszczepić sportowców, którzy reprezentują nas na arenie międzynarodowej. Jednak tę decyzję powinien podjąć ktoś, kto w tym kraju o tym decyduje - podkreślił Boniek.
Warto przypomnieć, że na początku stycznia sytuacja wskazywała na to, że nie ma żadnej furtki dla sportowców (więcej tutaj >>>).
Czytaj także: Kontrowersyjny wpis polityka: "Jest jeden naród, który zawsze powinien klękać przed Polską"