KokpitKibice
Relacje na żywo
wybierz dyscyplinę
Wirtualna Polska partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej

Tokio 2020. Gra w komediach, ale do śmiechu mu nie jest. Kontroler lotów skrzywdzony jeszcze przed igrzyskami

Miał być jedną z najciekawszych postaci podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Po sobotniej decyzji Światowej Federacji Pływackiej, nie wiadomo czy w nich wystąpi. Jan Kozakiewicz oprócz pływania, ma wiele innych pasji.
Mateusz Byczkowski
Mateusz Byczkowski
Jan Kozakiewicz WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Jan Kozakiewicz

Jan Kozakiewicz znalazł się w grupie pływaków, która uzyskała minimum B. To nie daje gwarancji na udział w rywalizacji indywidualnej. Nie wiadomo nawet czy 25-latek weźmie udział w sztafecie. Po sobotniej decyzji Światowej Federacji Pływackiej pewne jest, że nie wszyscy wystąpią na igrzyskach w Tokio.

- Międzynarodowa Federacja Pływacka wyraziła zgodę na wymianę trzech zawodników, którzy są zakwalifikowani do sztafet. Czyli w zamian za trzech, których musimy wycofać. Więc tak czy siak, sześciu zawodników wraca do Polski - powiedział Paweł Słomiński w rozmowie z WP SportoweFakty.

Przez niedopatrzenie Polskiego Związku Pływackiego, na igrzyskach olimpijskich najprawdopodobniej nie wystąpi właśnie Jan Kozakiewicz. 25-letni sportowiec miał być jedną z najciekawszych postaci w Tokio.

ZOBACZ WIDEO: Piotr Lisek człowiekiem wielu talentów. Nietypowe hobby naszego mistrza!

Oprócz pływania, ma inne zainteresowania i pasje. Jest kontrolerem lotów na Lotnisku Chopina w Warszawie. Odpowiada za pięć monitorów, w tym jeden radarowy. Widzi na nim zielone kropki - samoloty. Pilnuje, aby te kropki nigdy się ze sobą nie zetknęły.

Pływak uwielbia zespół rockowy The Rolling Stones. Łącznie był na ich dwunastu koncertach - w Europie, ale też w Stanach Zjednoczonych. Jan Kozakiewicz nie zapomniał o nauce. Studiuje w Szkole Głównej Handlowej w trybie dziennym.

Oprócz tego udziela się we wspierającej go Fundacji Phoenix, a także występuje w grupie teatralnej BCA Flash. - Bawimy się w improwizację komediową. Zwykle bierzemy słowo od publiczności i budujemy z niego cały spektakl - mówił (więcej TUTAJ).

Dla 25-latka liczy się głównie pływanie. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie powinien traktować tego jako obowiązek, ale przyjemność i dobrą zabawę. - Jasne, w basenie też odczuwam presję, ale wiem, że w przeciwieństwie do kontroli lotów, pływanie nie jest sprawą życia i śmierci. Mam się nim przede wszystkim dobrze bawić - dodał.

Zobacz też:
Polak grzmi. "Zostałem oszukany, do Tokio jadą gorsi ode mnie"
Jest wynik trzeciego testu Polki! Wiadomo, co z jej startem w IO w Tokio

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×