Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Szkoda mi go jako człowieka". Ten konkurs przelał czarę goryczy w polskich skokach

Mikst na igrzyskach pokazał, że kondycja polskich skoków kobiet jest fatalna. - Łukasz Kruczek zna się na skokach, żyje nimi dzień i noc, ale wyniki go nie bronią. Zamiast progresu jest regres - mówi nam Jakub Kot. Co zatem zrobić po sezonie?

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Łukasz Kruczek Newspix / KACPER KIRKLEWSKI / 400mm.pl / Na zdjęciu: Łukasz Kruczek
W skokach narciarskich dzieje się ostatnio wiele, ale takiego cyrku, jaki w poniedziałek obserwowaliśmy podczas olimpijskiej rywalizacji mikstów w skokach, nie było już dawno. Dyskwalifikacje skoczkiń posypały się jak z rękawa. Anulowano wyniki Japonki, Austriaczki, Niemki i dwóm Norweżkom.

Z powodu tylu dyskwalifikacji końcowe podium zawodów było sensacyjne. Wygrali główni faworyci Słoweńcy, a za nimi byli Rosjanie oraz... Kanadyjczycy. Na tych ostatnich, tuż przed konkursem, nie postawiłby nikt. Wyniki były sensacyjne, a w tym wszystkim boli najbardziej fakt, że tylu dyskwalifikacji rywali nie wykorzystała reprezentacja Polski.

Biało-Czerwoni nie mogli włączyć się do rywalizacji o medale, bowiem skoczkinie nawet od rywalek z Kanady czy Rosji dzieli przepaść. Kinga Rajda oraz Nicole Konderla skakały w granicach 70. i 80. metra. W takiej sytuacji na nic się zdały skoki pod 100. metr Dawida Kubackiego oraz Kamila Stocha. Skończyło się i tak dopiero 6. pozycją, a lepsze od naszej kadry okazały się drużyny Austrii i Japonii, mimo że do końcowej noty miały zaliczone siedem, a nie osiem skoków!

ZOBACZ WIDEO: Polak dokonał niemożliwego. Mateusz Sochowicz wystartuje na igrzyskach mimo fatalnego wypadku


- Łatwiej się nie da. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że my takiej okazji nie mogliśmy wykorzystać. Zobaczmy, jakie środki finansowe są na skoki w Polsce, a jakie w Kanadzie. I oni mają medal w mikście, a my nie mieliśmy - nawet przy tylu dyskwalifikacjach - żadnych szans na niego. Te zawody dobitnie pokazały, w jakim miejscu są polskie skoki narciarskie kobiet - mówi nam Jakub Kot, ekspert Eurosportu i trener skoków narciarskich.

Już po konkursie indywidualnym skoczkiń w Chinach, w którym żadnej Polki nie było w drugiej serii, pojawiły się głosy krytyczne pod adresem trenera kadry Łukasza Kruczka. Krytycy zarzucają szkoleniowcowi, że za jego kadencji zawodniczki nie tylko nie zrobiły postępu, ale jest jeszcze gorzej niż trzy lata temu, gdy na MŚ w Seefeld Polska też zajęła 6. miejsce w mikście, ale po znacznie bardziej wyrównanej walce.

Zdaniem Jakuba Kota sytuacja nie jest zero-jedynkowa i całej winy za stan polskich skoków narciarskich kobiet nie można zwalać tylko na szkoleniowca. - Wraz z Łukaszem Kruczkiem przyszły do skoków kobiet większe pieniądze z PZN. Jest fizjoterapeutka, są busy, dobre kombinezony. Nie można na nic narzekać. Łukasz wykonał ogromną pracę z dziewczynami, jeździł z nimi na mnóstwo zgrupowań i zawodów - zwrócił uwagę były skoczek.

- Szkoda mi Łukasza jako człowieka. Naprawdę zna się na skokach, to nie jest chłop wzięty z przypadku. Żyje skokami dzień i noc. Analizuje, wysyła plany treningowe, załatwia dla zawodniczek dodatkowe finansowanie i obozy. Zna języki, jest wysoko w strukturach FIS-u i jest w nich szanowany. Niestety wyniki z kadrą kobiet go nie bronią. Zamiast progresu, mamy regres - dodał nasz rozmówca.

Dlaczego zatem doświadczony już szkoleniowiec, który z polskimi skoczkami osiągnął spore sukcesy (m.in. dwa złote medale Kamila Stocha na IO w Soczi) nie był w stanie zrobić kroku do przodu ze skoczkiniami?

- Trochę jest tak, że z pustego i Salomon nie naleje. Trenuję młode skoczkinie i wiem, że nie ma wiele dziewczyn chętnych do treningów. Czasami grupa ma sześć zawodniczek, potem zostaną dwie, a na końcu okaże się, że tylko jedna ma talent - zdradził Jakub Kot.

- Do tego praca z kobietami to zupełnie co innego niż z mężczyznami. To zupełnie inne emocje, inna wrażliwość. Dziewczyny potrafią płakać na treningu, potem się śmiać. Uniknąć konfliktu w takiej grupie jest bardzo trudno. Wiemy, że atmosfera w polskim zespole nie jest najlepsza i są kłótnie. Z drugiej strony Kanadyjczycy, Austriacy czy Niemcy mają taką samą sytuację i tamtejsi trenerzy też muszą sobie z tym poradzić - dodał.

Po tym, co stało się na igrzyskach i w całym sezonie, ekspert Eurosportu proponuje przede wszystkim wspólne spotkanie.

- Będzie potrzebna burza mózgów. Trzeba usiąść do stołu i poważnie porozmawiać z trenerem, asystentem, prezesem i dyrektorem Adamem Małyszem. Zawodniczki też muszą być dopuszczone do głosu. Trzeba spróbować wyciągnąć z zespołu, co takiego się wydarzyło, że mimo zaangażowania dużych środków, progresu i sukcesu nie ma. Nie jestem jednak kompetentną osobą do tego, żeby powiedzieć teraz, że trzeba zwolnić trenera Kruczka. Sam jestem trenerem i wiem, jak trudna to sytuacja. To nie jest sytuacja zero-jedynkowa, że tylko trener jest winny. Po sezonie każdy musi uderzyć się w pierś.

Czytaj także:
Doleżal brutalnie szczery ws. Kubackiego
"Proszę to koniecznie opublikować". Dostaliśmy też zdjęcie

Oglądaj skoki narciarskie w WP Pilot!

Łukasz Kruczek powinien pozostać trenerem polskich skoczkiń po tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (37)
  • Poot-Cris Zgłoś komentarz
    ''Ten konkurs przelał czarę goryczy w polskich skokach”.CZY TYLKO polskie skoki są w impasie? Proszę wskazać mi dyscyplinę sportową w której odnosimy sukcesy i MAMY NASTĘPCÓW
    Czytaj całość
    obecnych mistrzów? Piszę ogólnie! Wini się prezesów, związki, że nie zadbały ''o następców''. Wielokrotnie pytałem: jak prezes, manager związku, dyrektor techniczny czy jeszcze ktoś tam ma zadbać o następców? Proszę opisaś jak widzicie to w praktyce? Urządzać łapanki dzieci i młodzież i zmuszać do sportu? Odwiedźcie szkoly sportów: ilu jest uczniów, którzy naprawdę przykładają się do czynnego sportu? Jeżeli nie macie takich możliwości – proszę zajrzeć na zajęcia sportowe w szkole waszej latorośli. Ile jest zwolnień podczas WFu ale w międzyczasie „trenuje się pilnie na smartfonie”. Popatrzcie na wasze pociechy i was samych ile czasu spędzacie przed kompem, tv itd a ile na uprawianie (amatorsko) sportu? Problem czarnych chmur nad sportem w tym w skokach narciarskich, to nie związki, nie kluby. To polska mentalność. Polacy rządają aby inni wygrywali a my kibice patrzymy i oceniamy. Tu zaczyna się problem: jest coraz więcej wymagających przy czym totalny brak chętnych na uprawianie sportu wyczynowo. W polskim sporcie zawodnicy na stałym, wysokim poziomie to „perełki”. Krótko o skokach narciarskich. Mieliśmy następców w skokach i co...? Też za to winny jest związek, prezes. A może jednak jedna z polskich mentalności: ''jestem dobry więc...'' Jeżeli chodzi o aktualną sytuację w skokach narciarskich jest ona KATASTROFALNA. Złożyły się na to dwie sprawy. Pierwsza: brak chętnych do MORDERCZEGO treningu i TOTALNA NIEKOMPETENCJA WŁADZ PZNu. Jakie wnioski ogólne? WZNOWIĆ sport masowy i to... od przedszkola. Co szkodzi aby RODZICE, OPIEKUNOWIE na osiedlu np. przykład jak jest śnieg - zorganizowali biegi na nartach (obojętnie jakich nartach – Polak potrafi) dla poszczególnych grup wiekowych. W grupie przedszkolaków wygrywa każdy i każdy otrzymuje medal. W lecie to samo. Bieg dla przsdszkolaków 5-6cio letnich gdzie każdy dostaje medal, wszczepia się bakcyl rywalizacji... JEST JEDEN PROBLEM!!! KTOŚ taką imprezę musi zorganizować. Pytanie: KTO? Związek...? Prezes...? Odnośnie trago co "tłumaczy" Kot. Poruszę jedną kwestię. Kinga Rajda jako JUNIORKA gdy jej trenerem NIE BYŁ Kruczek skakała dalej aniżeli obecnie jako seniorka. Urosła? Przytyła?. Jej rekort życiowy NA SKOCZNI /nie mylić z mamutem/ wynosi 134 mtr. Jak wytłumaczyć ten problem, że skacze na poziomie młodzików? Całkiem na koniec ogólnie o skokach narciarskich. Tajner odchodzi. Uważam, że reszta poza woźnym i sprzątaczką również powinni podziękować Kibicom za cierpliwość i wyrozumienie. W międzyczasie sprzątaczka i woźny powinni dobrze przewietrzyć pomieszczenia biurowe. Może to coś pomoże. ...oby...
    • Joe Bebechy Zgłoś komentarz
      Kluczem do zrozumienia są słowa: "do klubu przyszły duże pieniądze". Po co więc wyniki, skoro te pieniądze są i są?
      • intro Zgłoś komentarz
        ten człowiek na trenera SIĘ PO PROSTU NIE NADAJE Świadczą o tym wyniki w każdej kadrze, w której pracował Jak żyje skokami, niech się zajmie czymś innym zamiast trenerki
        • Mossad Zgłoś komentarz
          Kobiety nie od wczoraj. To juz ponad 20 lat. Przez 20 lat nie potrafimy wyszkolic skoczkiń? Co bylo robione przez ten czas. Czekam na wyjasnienia PZN. Kto jest za to odpowiedzialny? Kto za to
          Czytaj całość
          poniesie konsekwencje? Czekam na nazwiska ludzi za to zaniechanie.
          • Mieczyslaw Karwat Zgłoś komentarz
            Jaki sens wysyłanie zawodniczek aż na Olimpiadę, jak one średnio osiągają 30 m mniej od średniej tej lepszej grupy zawodniczek. ?
            • Jan Pyszniak Zgłoś komentarz
              Ewidentnie widać że zawodniczki są bardzo słabe technicznie. Pozorując wychylenie nie mają żadnych szans na dalekie skoki. Kruczek nie powinien trenować nawet juniorów. W Polsce nie ma
              Czytaj całość
              nie tylko bardzo dobrych ale nawet dobrych trenerów skoków. Przed sezonem apelowałem aby Kota trenował zagraniczny trener. Stanęło na polskim i wyszła totalna klapa.
              • Krzysztof Pochrzest Zgłoś komentarz
                Klub wzajemnej adoracji , Panie Kot proponuję zaprosić do dyskusji rownież rodziców zawodniczek i dziadka Tajnera.... To jakaś paranoja . Nowa kadra , nowy trener i ciężka praca od
                Czytaj całość
                podstaw....kilka lat ciężkiej pracy i będą rezultaty. Słuchając komentatorów telewizyjnych można nabawić się przekonania , że skoki opanowała grupa , która nie chce aby skoki w Polsce zaistniały na długie lata z pozytywnymi rezultatami.
                • gość nie dzielny Zgłoś komentarz
                  bo do skoku nogi się składa a nie jak dziouchy rozkłada, a ty aagaj to przedawaj dziewczynom prezerwatywy ,a sobie beczke kwaśnicy na łeb załóż
                  • aagaj Zgłoś komentarz
                    Kruczek może przy sprzedaży HOT dogów się sprawdzi !! słabiutki jest jako trener !!
                    • Emer Zgłoś komentarz
                      To wina Kurskiego. Skoki wróciły do TVPPiS i …. Siódme miejsce. Gdyby nie dyskwalifikacje nie było by nas w finale. Niech nasi dalej skaczą w Eurosporcie…
                      • 13fart Zgłoś komentarz
                        Kruczek jak i siwy prezesik wiedzieli w jakiej formie są Panie. Nie powinni tam jechać a jak już powinny z własnej kieszeni pokryć koszt wycieczki do Pekinu. WSTYD I ŻENADA NA CAŁY ŚWIAT
                        Czytaj całość
                        i JESCZE MYŚLĄ CO ZROBIĆ Z KRUCZKIEM
                        • Srdjan Zgłoś komentarz
                          Jeszcze pięć drużyn by zdyskwalifikowano i mielibyśmy medal, a szkoda ile było by splendoru i jaka to tytaniczna praca została wykonana żeby ten medal zdobyć.
                          • matti3 Zgłoś komentarz
                            Jeśli tacy fachowcy jak Kruczek , a i Kot również są trenerami , to wyników nie ma , bo być ich nie może i nie będzie . Jeśli nie pojawi się fachowiec z
                            Czytaj całość
                            zewnątrz układu kolesiowskiego , który się zna , któremu się zapłaci i od którego będzie się wymagać efektów , to po skokach wkrótce jedynie wspomnienie pozostanie . Wspomnienie i grupka skłóconych kolesiów . Nasi juniorzy przy innych nacjach wypadają cienko , a nawet bardzo cienko . Światła w tym ciemnym tunelu póki co , nie widać .
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×