KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Najszybszy strażak świata oficjalnie kończy karierę. "Mój organizm jest wyeksploatowany"

Mistrz olimpijski z Soczi w wyścigu na 1500 metrów oficjalnie kończy karierę. Zbigniew Bródka w rozmowie z TVP Sport potwierdził, że nie będzie już startował. Zdradził również, że niedługo zostanie wydana książka poświęcona jego osobie.

Dawid Franek
Dawid Franek
Zbigniew Bródka PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Zbigniew Bródka
Zbigniew Bródka miał wspaniałą karierę. W 2014 roku w pamiętnym wyścigu na 1500 metrów został mistrzem olimpijskim. Do tego dołożył brąz w biegu drużynowym. W sezonie 2012/2013 został triumfatorem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na dystansie 1500 metrów. Igrzyska olimpijskie w Pekinie były dla niego pożegnaniem z rywalizacją na arenie międzynarodowej.

Polak wystartował w Chinach w biegu masowym. W półfinale początkowo jechał w środku stawki. Ostatecznie do mety dojechał na ostatniej pozycji. Jak sam podkreśla, liczył na zdecydowanie lepszy wynik.

- Byłem przygotowywany na finał biegu masowego. Niestety, półfinał nie poszedł po mojej myśli. Nie tak wyobrażałem sobie zakończenie kariery. Muszę przyjąć to, co jest. Pogodzić się z tym. Dużym sukcesem było zakwalifikowanie się na igrzyska. To moje czwarte igrzyska po dwuletniej przerwie. Kończę karierę na arenie międzynarodowej - powiedział Zbigniew Bródka w rozmowie z TVP Sport.

ZOBACZ WIDEO: Dramatyczne wyznanie polskiego olimpijczyka. Powiedział, ile zarabiają sportowcy

Przerwa od jazdy na najwyższym poziomie była dość spora, ale po powrocie Bródka zdołał jeszcze zająć 3. miejsce w biegu masowym podczas Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim. Teraz już wiadomo, że więcej razy nie zobaczymy mistrza olimpijskiego z Soczi w rywalizacji na zawodach.

- Nigdy wcześniej nie powiedziałem, że kończę karierę. Zawiesiłem ją do momentu, kiedy nie będę się mógł optymalnie przygotowywać. Teraz definitywnie kończę karierę. Na sto procent. Dałem z siebie wszystko. Organizm jest już wyeksploatowany. W 2022 roku będę miał 38 lat. Zasłużona emerytura sportowa przede mną. Mam co robić. Mogę się realizować jako strażak. To dla mnie ogromnie ważne. Jestem najszybszym strażakiem, póki co - zakończył Bródka.

"Najszybszy strażak świata" - to bardzo właściwe określenie i jednocześnie podtytuł książki poświęconej karierze Zbigniewa Bródki, która zostanie wydana na przełomie marca i kwietnia. 38-latek zdradził, że w książce zostanie poruszonych sporo wątków, które dotychczas nie ujrzały światła dziennego.

Czytaj także:
To może być nowa dyscyplina olimpijska. Mamy w niej sukcesy, ale wsparcie jest znikome
Paradoks. Polska znów bez medalu w łyżwiarstwie szybkim

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21)
  • Yogi Babu1 Zgłoś komentarz
    Niektórzy ludzie nie wiedzą "kiedy ze sceny zejść", to jest dobitny przykład. Przykro było patrzeć na ten jego "występ". Na pierwszym lotnym finiszu szybko mu
    Czytaj całość
    pokazali gdzie jest jego miejsce (czyt. koniec stawki). Decyzję o zakończeniu kariery trzeba było podjąć co najmniej 4 lata temu, tylko wtedy Chin by się nie zobaczyło...
    • krzyżak z bydgoskiego Zgłoś komentarz
      A podobno miał zaszaleć w biegu masowym bo podobno ma doświadczenie a w tym biegu trzeba mieć moc a on pojechał na igrzyska jako cienki bolek czyli wycieczka na nasz koszt tak jak
      Czytaj całość
      większość naszych mistrzów. 40 milionów ludzi i jeden fuksowy brązik-PORAŻKA
      • DrawA Zgłoś komentarz
        Płakał nie będę. To taki Fortuna w skokach. Raz w życiu się chlapło i wielki autorytet. Kończ chłopie. Bo drugi raz Ci się nigdy już nie chlapnie. I tak uważam zdybyłeś coś ponad
        Czytaj całość
        stan. Miałeś szczęście. Mam szacunek do Ciebie za to co zrobiłeś i na tym koniec. Zajmij się sobą. Justyną Kowalczyk nigdy nie będziesz. Wojtkiem Fortuną tak. Ale i to jest coś ...
        • DrawA Zgłoś komentarz
          Płakał nie będę. To taki Fortuna w skokach. Raz w życiu się chlapło i wielki autorytet. Kończ chłopie. Bo drugi raz Ci się nigdy już nie chlapnie. I tak uważam zdybyłeś coś ponad
          Czytaj całość
          stan. Miałeś szczęście. Mam szacunek do Ciebie za to co zrobiłeś i na tym koniec. Zajmij się sobą. Justyną Kowalczyk nigdy nie będziesz. Wojtkiem Fortuną tak. Ale i to jest coś ...
          • DrawA Zgłoś komentarz
            Płakał nie będę. To taki Fortuna w skokach. Raz w życiu się chlapło i wielki autorytet. Kończ chłopie. Bo drugi raz Ci się nigdy już nie chlapnie. I tak uważam zdybyłeś coś ponad
            Czytaj całość
            stan. Miałeś szczęście. Mam szacunek do Ciebie za to co zrobiłeś i na tym koniec. Zajmij się sobą. Justyną Kowalczyk nigdy nie będziesz. Wojtkiem Fortuną tak. Ale i to jest coś ...
            • DrawA Zgłoś komentarz
              Płakał nie będę. To taki Fortuna w skokach. Raz w życiu się chlapło i wielki autorytet. Kończ chłopie. Bo drugi raz Ci się nigdy już nie chlapnie. I tak uważam zdybyłeś coś ponad
              Czytaj całość
              stan. Miałeś szczęście. Mam szacunek do Ciebie za to co zrobiłeś i na tym koniec. Zajmij się sobą. Justyną Kowalczyk nigdy nie będziesz. Wojtkiem Fortuną tak. Ale i to jest coś ...
              • Wowo Zgłoś komentarz
                No to ładnie nas wykolegował .
                • zendo Zgłoś komentarz
                  Już raz zakończył karierę i aby załapać się na darmową wycieczkę do Pekinu wznowił treningi. Dlaczego nie powtórzyć ten ruch za 4 lata. Przy okazji kilku działaczy i trenerów też
                  Czytaj całość
                  pojedzie.
                  • aagaj Zgłoś komentarz
                    łaski dziadek nie robi ! wycieczkę zaliczył !!
                    • EPICKI WNIKLIWY Zgłoś komentarz
                      SOWITA EMERYTURKA JEST I MOŻNA ODPOCZYWAĆ PRZEZ KOLEJNE 40 LAT. WISO W TEMACIE
                      • Drama Zgłoś komentarz
                        Ja wiedziałem że tak to się skończy a on nie wiedział ciekawe.
                        • AndJag Zgłoś komentarz
                          Niezłą wycieczkę zrobił sobie kolega strażak. Zero wyników w ostatnim czasie, więc na zasadzie jakich kryteriów został zakwalifikowany do reprezentowania Polski? Po prostu ukradł
                          Czytaj całość
                          miejsce komuś młodszemu i z nadziejami na przyszłość. Wstyd panie sikawkowy.
                          • tolek Zgłoś komentarz
                            Przy takim podejściu do sprawy wygląda na to, że wyjazd p. Bródki na IO był zwykłą wycieczką na koszt podatników - 2 tygodnie wstydu, a wspomnienia naa całe życie :-)))))
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×