amen - lubi

  • amen lubi Komentarz

    Panie Ostafiński - Pan tak na poważnie czy pobić pianę pan trochę postanowił między kibicami?? - Mecz w Gorzowie się odbył - odjechali 2/3 meczu i spaliła się rozdzielnia. Mecz w Częstochowie się nie odbył bo Prezes Świącik dzień przed ulewą paradował z uśmiechem na FB z dosypaną nieregulaminowo gliną i wywróconym torem do góry nogami, a Cieślak odpowiedzialny za tor rzucił mu papierami przed meczem. Jeżeli chcesz pan panie Ostafiński porównać powyższe zdarzenia na zasadzie 40-40 to niestety ale kilka dni przed meczem w Gorzowie musiałby Pan Prezes Grzyb porobić selfie w rozdzielni z kablami w ręku z podpisem np. "teraz na stadionie stali będzie jeszcze jaśniej" a po tym zdarzeniu technik od elektryki powienien rzucić jeszcze papierami przed meczem bo Prezes sam bez uprawnień poinstalował coś w rodzielni wg instruktarzu z internetu gdyż za ciemno wg niego było na stadionie na wieczornych meczach stali...
    Czy teraz widzi Pan różnicę czy nadal chce Pan porównywać te dwa zdarzenia?

  • amen lubi Komentarz

    Jutro rano 4 artykuły o_staffa na głównej SF
    1. Motor Lublin bez honoru - PaWałek Przewalski uderzony kamykiem spod deflektora ratował się uderzając w bandę
    2. Kibice Motoru kolejny raz rujnują żużel w Polsce jeżdżąc na wyjazdy i roznosząc koronawirusa
    3. Wszyscy kibice ROWu musieli w piątek siedzieć w jednym miejscu na wejściu w pierwszy łuk, bo było ono najdalej oddalone o Lublina - stolicy koronawirusa
    4. Ostaf z koniem biorą się za łby - Łaguta znowu dolał niedozwolonej mieszanki do baku - przyznać walkower dla okradzionego Włókniarza.

  • amen lubi Komentarz

    Nie chcę skoczkom nic ujmować, bo sam przysiad na belce startowej w moim przypadku zakończyłoby się pewnie pełznięciem do punktu wyjścia, ale poprzez coraz bardziej skomplikowane przeliczniki belkowo wiatrowe sport ten traci na atrakcyjności. Ktoś tam skoczył ileś tam, a następny jeśli chce wygrać, według wyliczeń komputera ma zameldować się co najmniej w trybunach, bo wiatr wieje mu rzekomo pod narty. Niepokorny wiatr sobie, a sędziowie sobie. Lepiej się te skoki oglądało bez przeliczników wiatrowych, kto jest dobry i tak sobie poradzi, a kto sobie nie radzi, może uda się mu następnym razem. Kibice kibicują, sędziowie sędziują, wiatr wieje, a skoczkowie skaczą. Najlepiej jest kiedy każdy wie co ma robić zamiast szukać dziury w całym.

  • amen lubi Komentarz

    lubie kloopa, jest jak dla mnie lepszym trenerem niz mourinho.

  • amen lubi Komentarz

    Tak wygląda spotkanie ludzi zdolnych i kulturalnych.

  • amen lubi Komentarz

    szkop wiatr pod narty... puszczony,Kobayashi tak długo był trzymany az wiatr się zmienił na tylny,kręcą szkopy jak chcą

  • amen lubi Komentarz

    Kubackiego puścili w złych warunkach a teraz dla Austriaka czekają.

  • amen lubi Komentarz

    Patent jest prosty, w Polsce jest takie fajne prawo, że jak nie ma ustnowionego zarządu w spółce to sąd zawiesza KAŻDE postępowanie o odzyskanie pieniędzy czyli masz w du.pie długi i nic nie zrobią byłym prezesom, członkom zarządu. Mają dobrych prawników którzy im to podpowiedzieli a Hartling i Wanna to były chłopaki z łapanki za parę groszy by przykryć ten manewr. Wszystko zgodnie z litera prawa.

    Jeżeli w trakcie procesu czy egzekucji okaże się, że pozwana lub dłużna spółka nie ma zarządu uprawnionego do jej reprezentacji, sąd czy też komornik zobowiązani są zawiesić postępowanie pod rygorem jego nieważności (art. 379 pkt 2 k.p.c.). Wierzyciel dochodzący należności jest zupełnie bezsilny. W przypadku rezygnacji zarządu w trakcie procesu, sąd wzywa powoda do wystąpienia o ustanowienie kuratora dla osoby prawnej (art. 70 § 1 k.p.c. w zw. z art. 42 k.c.). Wierzyciel występując do sądu rejestrowego zobowiązany jest do zapłaty opłaty 300 zł. oraz odpowiedniej zaliczki na przyszłe wynagrodzenie kuratora. Sąd rejestrowy z reguły po kilku miesiącach powołuje kuratora dla osoby prawnej. Wydawałoby się, że powołanie kuratora powinno umożliwić zakończenie procesu, czy też egzekucji. Otóż nie, zgodnie z art. 42 § 2 k.c. kurator może jedynie postarać się o powołanie organów osób prawnych a w razie potrzeby o jej likwidację. Sam nie jest uprawniony do powołania tych organów, nie może reprezentować spółki w postępowaniu sądowym czy egzekucyjnym (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 maja 2014 r. III CK 249/2003). W praktyce kurator zwraca się wielokrotnie do wspólników lub akcjonariuszy spółki o powołanie zarządu, którzy wezwania kuratora ignorują.
    W efekcie po roku lub dwa latach funkcjonowania kuratora sprawa nie idzie do przodu i jej skończyć nie można. Taki stan jest drogą do poważnych nadużyć. Wystarczy, że członek zarządu dłużnej spółki na dzień przed ogłoszeniem wyroku lub dzień przed przekazaniem wyegzekwowanych w egzekucji pieniędzy złoży rezygnację a sąd nie może wydać wyroku a komornik przekazać wyegzekwowanych w toku postępowania pieniędzy. Zdarzają się też w obrocie spółki, które od lat funkcjonują na rynku nie posiadając zarządu

  • amen lubi Komentarz

    Akurat patrząc na to jak ostatnio gra Ajax (nawet nie chodzi o ligę) to Real może się ostro przejechać. Mecz z Bayernem pokazał że ta drużyna ma wielki potencjał i wierzę w to, że zamieszają mocno i stawiam na ich awans do dalszej rundy :)

  • amen lubi Komentarz

    Jurgen to gość

  • amen lubi Komentarz

    Nie ma jak mlodziezowy zargon :-D Boszszsz....

  • amen lubi Komentarz

    Szczera opinia po której powinien zostać dyscyplinarne zwolniony, bo on a nie kto inny przez 5 okienek transferowych tj. 2.5 roku wydał grubo ponad 500 mln euro na wzmocnienia.

  • amen lubi Komentarz

    Ja tam rozumiem Zdunka.Pierwsza drużyna już trzy razy podziwiała te słynne odwodnienia Witka-prawdziwy ósmy cud świata.Niech teraz młodzież pozwiedza i zobaczy.

  • amen lubi Komentarz

    Każdy trener co ma jaja i czuje bluesa by tak się zachował. Sa Pinto zachował się odpowiednio do całej sytuacji. Jeżeli ktoś tu z Was myśli, że Sa Pinto ma czarodziejską różdżkę to jest głupkiem i tkwi w wielkim błędzie. Dopiero po sezonie można będzie podsumować jego pracę w Legii Warszawa, jeżeli do tej pory Mioduski go nie zdymisjonuje.

  • amen lubi Komentarz

    Ciekawe ile razy wyleci na trybuny, mecze przeciwko Probierzowi i Djurdzevicowi tez beda ciekawe. No a wisienką na torcie to pewnie bedzie mecz gdzie bedzie sedziowal Marciniak

  • amen lubi Komentarz

    Chociaż jedna bomba w tym zbiorowisku niewypałów.
    Na temat jego 'lontu' się nie wypowiem, bo nie widziałem.

  • amen lubi Komentarz

    Ciekawe w jakim języku jest kontrakt Teo - przypuszczam że dyrektor musi popracować nad swoim angielskim.

  • amen lubi Komentarz

    Na podstawie ostatnich meczy to powinien byc Bednarek i Cionek, a Pazdan na lawce

  • amen lubi Komentarz

    Gdyby piłkarze byli odpowiedzialni to by nie wychodzili wcale na boisko bo tam można sobie krzywdę zrobić. Płacz nad szansami bez Glika świadczy tylko o mocy polskiej piłki.

  • amen lubi Komentarz

    Brawo Kolodziejczyk za artykuł z d..upy. Grali w siatkonoge co jest forma zabawy ale jednak związaną z futbolem, to czysty przypadek, niefart. On na pewno czesciej wykonywał udane przrwrotki niz ty prosto odbiles piłkę na plaży. Pare dni temu ONI byli na polu golfowym tam tez mógł stac sie jakiś "niefart" jemu albo komus innemu wiec co mają robic poza treningami???? Stało sie trudno, na pewno nie mozna w tym przypadku nikogo obwiniać, po prostu życie.