Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Karol Szpyrka: Zasłużylismy na zwycięstwo

Koszykarze WKK są w tym sezonie rewelacją rozgrywek. Czy podopieczni Pawła Turkiewicza będą w stanie odwrócić losy finałowej rywalizacji?
Jakub Artych
Jakub Artych

Skład wielkiego finału I ligi jest z pewnością sporym zaskoczeniem. Obie drużyny swoją znakomitą postawą w play-offach z pewnością jednak zasłużyły na walkę o złoty medal. Pierwsze finałowe spotkanie podopiecznym Pawła Turkiewicza  zdecydowanie nie wyszło. Beniaminek z Wrocławia był słabszy od Polfarmexu praktycznie w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła.


- W pierwszym meczu zagraliśmy jak nie WKK i sam wynik mówił wszystko. Nie realizowaliśmy założeń trenerów, co skończyło się wysoką porażką. Nasza gra w obronie wyglądała tragicznie a w ataku brakowało mądrości, co skrzętnie wykorzystali rywale. Myślę, że środowe spotkanie z Lublinem miało wpływ na naszą grę, gdyż włożyliśmy w ten mecz dużo energii. Bardzo chcieliśmy się znaleźć tu gdzie teraz jesteśmy - mówi dla SportoweFakty.pl Karol Szpyrka.

W niedzielę zawodnicy WKK zaprezentowali się o niebo lepiej. Goście z Dolnego Śląska przez większą część meczu byli stroną dominującą. Zwycięstwo przyjezdnym wymknęło się jednak w ostatnich fragmentach meczu. - Była w nas ogromna sportowa złość kiedy wróciliśmy do hotelu. Powiedzieliśmy sobie wszyscy, że w następnym meczu nie będą mieli z nami tak łatwo. Interesowało nas tylko zwycięstwo bo wiedzieliśmy, że możemy wygrać z nimi. Niestety zabrakło może trochę szczęścia, mądrości w końcówce meczu. Mogę powiedzieć z pełną świadomością, że w niedzielnym spotkaniu zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale stało się inaczej. Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować drużynie z Kutna - dodaje rozgrywający.

Koszykarze z Wrocławia są w tym sezonie czarnym koniem rozgrywek na zapleczu TBL. Co według Karola Szpyrki jest główną siłą beniaminka? - Na pewno tworzymy zgrany kolektyw, atmosfera wewnątrz drużyny jest super. Jest to zespół z charakterem, który ciężko pracuje przez cały sezon. Mamy trenera od przygotowania fizycznego Bartosza Pasternaka, który wykonuje znakomitą robotę. Jest asystent trenera Sebastian Potoczny, który jest zawsze wzorowo przygotowany. Jest główny szkoleniowiec Paweł Turkiewicz, który czuwa nad wszystkim. Swoim doświadczeniem i wiedzą pomaga nam w naszej grze. Nie znaleźliśmy się w finale przypadkiem - analizuje.

Drużynie z Kutna brakuje już tylko jednego zwycięstwa, aby zdobyć upragniony awans do TBL. Ekipa Pawła Turkiewicza z pewnością jednak tanio skóry nie sprzeda.
- Gra się do trzech zwycięstw, dlatego nie można powiedzieć, że już przegraliśmy ten finał. Teraz gramy we Wrocławiu i damy z siebie wszystko, żeby wygrać dwa mecze i wrócić na decydujący mecz do Kutna. Fajnie by było znowu tam zagrać, ponieważ panuje tam super atmosfera na meczach - kończy były gracz SIDEnu Toruń.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy koszykarze z Wrocławia są w stanie odwrócić losy finałowej rywalizacji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

  • Allen S Zgłoś komentarz
    Nie zapominajcie też o Pabianie , jak to się mówi czym skorupka za młodu... Ktoś może powiedzieć ok ale on w ekstraklasie grał ogony! Jak dla mnie nie jest to żaden argument z tego
    Czytaj całość
    względu gdyż widziałem Huberta jeszcze u nas jak radził sobie w meczach z drużynami z PLK jako nieliczny miał pełen luz i opanowanie odnieść można było nawet wrażenie że bardziej kumał tamten poziom jak i szukanie sobie pozycji.Miał ten niefart że był w Czarnych w czasach gdzie na jego pozycji była masa zawodników czy to USA/Europa więc jako młody chłopak nie miał zbytnej siły przebicia. Ale już z Kutnem w ekstraklasie ( w co wierze z całych sił dla tych fanatycznych kibiców po prostu się to PLK należy ;) )myślę że był by super rzemieślnikiem pokroju np: Łukasza Majewskiego.
    • barakuda Zgłoś komentarz
      Tak w ogóle to nie wiemy przecież jakie plany mają sami zawodnicy. Nie jest też powiedziane, że wszyscy chcą grać w TBL. Pamietajmy, że w tym sezonie było kilka przejść z TBL do I
      Czytaj całość
      ligi. Nie można tego wykluczyć i teraz. Jedno jest pewne, że zawodnicy ewentualnego mistrza a właściwie drużyn z pierwszej czwórki nie powinni mieć raczej problemów z pracą.
      • sokar Zgłoś komentarz
        Nie roztrzasajmy kto powinien zostac kto nie bo i tak to nie nasza decyzja, a zarzadu. Ja tez mam krotka liste zawodników ktorych chciałbym zobaczyc w Kutnie ,ale to nie zalezy od mojej
        Czytaj całość
        skromnej osoby. Zaufajmy tym ktorzy zarzadzaja klubem.
        • TomE Zgłoś komentarz
          Moim zdaniem jest ich czterech może pięciu- Jakóbczyk,Dłuski,Mazur,Bartosz. Przedłużył bym również kontrakt z Dawidem Brękiem. Reszta nie jest w stanie sobie poradzić w TBL (nawet
          Czytaj całość
          Kulon) Jest problem z tą halą bo naprawdę nie mam pojęcia jak zarząd chce tam zmmieścić jeszcze dodatkowo 400,500 miejsc. Gdzie będą miejsca dla operatorów kamer? Trudno mi jest to sobie wyobrazić jaki tem będzie ścisk.
          • andrzej_wanda Zgłoś komentarz
            To kogo byście jeszcze zostawili w składzie?
            • sokar Zgłoś komentarz
              Polaków to my mamy lepszych niz kilka klubów z ekstraklasy. Wydaje mi sie ze troche wieksza liczba zostanie niz Ty wymieniłes i dobrze.
              • andrzej_wanda Zgłoś komentarz
                Wolałbym świętować awans w Kutnie ale zwycięstwem we Wrocławiu też nie pogardzę :D oby tylko klub spełnił wszystkie formalności co do gry w TBL... Trzeba zatrudnić dwóch amerykanów
                Czytaj całość
                i jednego serba i jakoś to będzie. Z tego składu zostawić Jakóbczyka, Bartosza, Mazura i szukać innych polaków
                • rondo Zgłoś komentarz
                  W sobote koniec sezonu
                  • rondo Zgłoś komentarz
                    W sobote koniec sezonu
                    • barakuda Zgłoś komentarz
                      Raczej tak.
                      • 10lew Zgłoś komentarz
                        Barakuda : a będzie Mateusz zdolny do gry we Wrocławiu?
                        • uncle Zgłoś komentarz
                          bardzo dobrze jest, bo wkk stroszy piórka i straszy :) polfarmex najgorzej grał dotychczas gdy był zbyt pewny siebie i nieskoncentrowany na grze
                          • barakuda Zgłoś komentarz
                            Dodam jeszcze, że w niedzielnym meczu obydwa zespoły zasłużyły na zwycięstwo biorąc pod uwagę ambicję i wolę walki. Ale wygrać mógł tylko jeden i był to Polfarmex. Mam też
                            Czytaj całość
                            wrażenie, że byłby to inny mecz gdyby mógł grać Mateusz Bartosz. Dla kutnian to niezwykle cenny gracz. To taj jakby np. WKK zabrać jednego z Diduszków.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×