Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wojciech Wieczorek krytyczny po porażce z Jeziorem: W drużynie jest grupa ludzi, która nie myśli o dobru zespołu

Jezioro przystąpiło do starcia w Dąbrowie Górniczej mocno osłabione, a mimo to zwyciężyło. Szkoleniowiec MKS-u, Wojciech Wieczorek, nie szczędził słów krytyki pod adresem swoich graczy.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Dąbrowscy koszykarze przystąpili do konfrontacji z Jeziorem Tarnobrzeg zmobilizowani, co doskonale udowodnił początek spotkania, gdy objęli oni prowadzenie 10:0. Spotkanie przeobraziło się jednak w ofensywną batalię, która toczyła się rytmem kosz za kosz.


Mimo że Jezioro przyjechało do Zagłębia Dąbrowskiego w osłabionym składzie, to gospodarze zapewniali, że nie zlekceważą rywali. - Od samego początku przestrzegaliśmy zawodników i sami nad tym pracowaliśmy, aby nie zlekceważyć przeciwnika. Mieliśmy informację dochodzącą z obozu Jeziora, że nie będzie grał Williams i w dwójnasób podkreślaliśmy to, że nie wolno zlekceważyć drużyny przeciwnej. Naszym zadaniem było to, żeby uzyskać bezpieczną przewagę i kontrolować ją do końca spotkania. Wiemy, że w składzie Jeziora są zawodnicy, którzy mogą w pojedynkę decydować o wyniku końcowym, szczególnie w sytuacjach, gdy wynik oscyluje wokół remisu w końcowych minutach - przyznał Wojciech Wieczorek.

Gracze MKS-u Dąbrowa Górnicza mieli przewagę nad rywalami w strefie podkoszowej. Choć Zagłębiacy wygrali drugą kwartę spotkania 24:22, dzięki czemu na przerwę schodzili z prowadzeniem 54:48, to szkoleniowiec beniaminka nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych w tej części pojedynku. Wojciech Wieczorek wypowiedział się na temat ich gry krytycznie.

- Musimy sobie jasno powiedzieć, druga kwarta - w mojej opinii - pokazała, że nie jesteśmy zespołem, że w drużynie są gracze, którzy myślą tylko i wyłącznie o swoich statystykach. Nie wykorzystaliśmy w stu procentach Davida Weavera pod koszem w sytuacji, kiedy Jezioro nie miało na parkiecie w zasadzie żadnego wysokiego gracza. Weaver grał na poziomie 85 proc. spod kosza, 10 rzutów celnych na 12 i w tym okresie gry dostał 5-6 piłek. Jako propozycja graczy przebywających na parkiecie były rzuty za trzy punkty, niecelne notabene, lub głupie decyzje polegające na penetracji albo rzucie z półdystansu. Gdybyśmy w tym okresie wykorzystali naszego najwyższego gracza i zbudowali przewagę kilkunastu punktów, to mecz wyglądałby inaczej - zaznaczył.

Trener Wojciech Wieczorek nie szczędził słów krytyki pod adresem swoich podopiecznych Trener Wojciech Wieczorek nie szczędził słów krytyki pod adresem swoich podopiecznych
Koszykarze Zbigniewa Pyszniaka nie zamierzali się poddawać i mimo trudnej kadrowej sytuacji prowadzili wyrównaną walkę z MKS-em. W efekcie ostatnie pięć minut spotkania było grą nerwów. Na 56 sekund przed ostatnią syreną przewaga dąbrowian wynosiła tylko punkt (95:94), a na 11 sekund przed końcem Paweł Zmarlak sfaulował Kevina Wysockiego, który oddał dwa celne rzuty wolne, ustalając wynik na 95:96.

- Drużynie gości udało się doprowadzić do sytuacji, że różnica wynosiła około 5-7 punktów. Wkradła się nerwowość w poczynania mojego zespołu, a o końcówce to właściwie dobrze byłoby zapomnieć. Półtorej minuty graliśmy przeciwko drużynie złożonej w połowie z młodych zawodników i nie wykorzystaliśmy ani jednej sytuacji, żeby zdobyć punkty. Dwie ostatnie akcje są właściwie poniżej komentarza, jeżeli chodzi o decyzje rzutów z półdystansu czy spod kosza - ocenił Wojciech Wieczorek.

Jezioro zdołało wygrać ten koszykarski horror, a szkoleniowiec MKS-u nie ukrywał, że od swoich graczy oczekiwał o wiele lepszej postawy. - Jestem bardzo rozczarowany, bo pracowaliśmy nad tym, żeby ten mecz wyglądał zupełnie inaczej - powiedział, jednocześnie nie bojąc się mocnych słów. - Mogę powiedzieć tylko i wyłącznie tyle, że już wiem, że w drużynie jest grupa ludzi, która myśli tylko o swoich statystykach indywidualnych, a nie o dobru zespołu - podkreślił.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6):
  • kibic mksdg Zgłoś komentarz
    Jeżeli powiedziało się A należy powiedzieć B tj. jaka "grupa zawodników" i jakie konsekwencję z tego tytułu poniosą. Jeżeli nie będzie tego typu informacji tzn. że wypowiedź pana
    Czytaj całość
    trenera miała tylko jeden cel - chronić swój tyłek - co jest mega żałosne. Przypominam p. trenerze że tą "grupę zawodników" właśnie pan wybierał i jakiś czas temu chwalił się p. jaką ciężką i dobrą pracę wszyscy włożyli przy wyborze tychże zawodników. Naprawdę nie mogę zrozumieć po co takie teksty do mediów, no chyba że w tym tygodniu dowiemy się o jakiś ruchach kadrowych, wtedy możemy powyższą wypowiedź uznać za zasadną i konsekwentną.
    • 1234qwer Zgłoś komentarz
      ,,...co zawiodło? wszystko! Kto zawalił? Wszyscy, a jako trener jestem pierwszym winnym'' C. Ancelotti po porażce z Athletico 0-4. Trochę trenerowi DG przydałoby się POKORY, bo to co
      Czytaj całość
      wyczynia od lat nigdzie nie byłoby tolerowane tak długo. Siarka do tej pory nie wie jak ten mecz wygrała, a zastanawia się jak DG mogła go przegrać!i dziękują trenerowi, że im pomógł!:) trener DG w żaden sposób nie potrafi pomóc swojemu zespołowi, ani sugestią taktyczną, ani konkretnym rozwiązaniem w obronie czy w ataku. Rotacja zawodników i nie przemyślane zmiany to nie jest prowadzenie meczu! jak siedzi w danym dniu rzut za 3 punkty amerykanom to mecz jeszcze jakos idzie, jak nie siedzi to nic innego nie wymyśli.
      • Toomeeek Zgłoś komentarz
        zycze Wam jak najlepiej a zeby sie nie spierac to w sobote w Kutnie graja nasze zespoly wiec zobaczymy czy jest roznica i jaka miedzy naszymi zespolami. Pierwszy mecz wygralismy a jezeli teraz
        Czytaj całość
        tez sie uda to z calym szacunkiem ale jak z nami nie wygracie to jak tu myslec o PLAY OFF? NO NIE DA SIE. Moje zdanie jest takie ze Kutno stac na miejsce 6-9 . jeszcze raz powodzenia.
        • Sardo Zgłoś komentarz
          Do kibiców Kutna - w waszych komentarzach jest sporo prawdy, ale jest też sporo "kutniactwa", czyli u innych pewne rzeczy dziwią, ale takie same u Was są przemilczane. Myślę, że po kilku
          Czytaj całość
          poprawkach Dąbrowa może być w stanie wyżej niż Kutno czy Toruń, choć wpadki czy też raczej katastrofy z Lublinem i Tarnobrzegiem są druzgocące, zwłaszcza ze strony szkoleniowej. Jest to długi temat i przede wszystkim rozbija się o temat prowadzenia zespołu. Właśnie polscy trenerzy tym różnią się od zagranicznych, że dają się zawodnikom spoza Polski urabiać. Dąbrowa tym się różni od Kutna (Wieczorek od Krysiewicza), że nie zrobiła miotły dla Polaków (Dłuski, Pabian, pewnie zaraz Jakóbczyk) lub nie gnoiła jak trener K. w wywiadach (Grochowski, Jarecki, Jakóbczyk). Na plus Kutna ruch z Łączyńskim, także zamiana na Fletchera (choć nie porywa gość póki co), ale do tego potrzebne są pieniądze dodatkowe. Z drugiej strony posiadanie w drużynie takiego zawodnika jak Mitchell to właściwie samograj (także gdy zostanie wyeliminowany), a pewnie paru z Amerykanów z Dąbrowy też tak o sobie myśli, bo faktycznie Brownowi coś się poprzestawiało ostatnio.
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Jeśli jest taka grupa to trzeba było ich posadzić na ławce i wpuścić tych, którzy by trenera słuchali.
            • thebigone Zgłoś komentarz
              Kolejny trenerski geniusz. Wyżej ceniłem tego człowieka. Zrzucił odpowiedzialność na graczy nie widząc swoich błędów polegających na braku reakcji we właściwych momentach.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×