Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mardy Collins: Nikt nigdy nie groził mi w ten sposób

- Jest pewna linia trash-talkingu, której nigdy nie możesz przekroczyć. A Frasunkiewicz to zrobił - mówi nam Mardy Collins, gracz PGE Turowa Zgorzelec.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Nie milkną echa po wydarzeniach z meczu Asseco Gdynia z PGE Turowem Zgorzelec. Przypomnijmy, że Mardy Collins tuż po zakończeniu spotkania uderzył Przemysława Frasunkiewicza. Do całego incydentu doszło na środku boiska, kiedy to zawodnicy dziękowali już sobie za rozegrane zawody. Amerykański rozgrywający PGE Turowa Zgorzelec, Mardy Collins, uderzył ręką Przemysława Frasunkiewicza w twarz. Polak upadł na boisko i dość długo zwijał się z bólu.

- Nie żałuję tego, co zrobiłem. A wiesz czemu? Dlatego, że on powiedział takie rzeczy, których nigdy nie zaakceptuję. Jest pewna linia trash-talkingu, której nigdy nie możesz przekroczyć. A on to zrobił - mówi nam Collins.


Po spotkaniu z Asseco Collins wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że Frasunkiewicz przez cały mecz go prowokował, dodając, iż dopuścił się zachowań rasistowskich.

- Nie można komuś grozić śmiercią czy podnosić tekstów rasistowskich. Jestem z Filadelfii i tam mnie takich rzeczy nauczono. Powiem szczerze, że do tekstów rasistowskich zdążyłem się już przyzwyczaić, ale grożenie śmiercią? Nie pozwolę sobie na tego słowa! Po raz pierwszy w karierze usłyszałem takie słowa. Wiadomo, że spotkałem się z trash-talkingiem, ale nie w taki sposób - przyznaje zawodnik.

Mardy Collins: Pewnej linii trash-talkingu nie można przekroczyć Mardy Collins: Pewnej linii trash-talkingu nie można przekroczyć
 Sędzia Dyscyplinarny zajął się tą sprawą, ale ostatecznie Frasunkiewicza nie ukarał. - Nie jestem zaskoczony tym, że nie został on zawieszony, ponieważ było tak naprawdę słowo przeciwko słowu. Ludzie widzieli tylko, co zrobiłem - podkreśla Collins, którego pytamy, dlaczego nie pojawił się w Warszawie i nie złożył wyjaśnień.

- Wszystkie swoje myśli wyraziłem w oświadczeniu, które wydałem. Razem z działaczami podjęliśmy decyzję o tym, żeby nie jechać do Warszawy. Poza tym byliśmy po meczu w Szczecinie - zaznacza Amerykanin, który odcierpiał już swoją karę.

- W ogóle już nie myślę o tej sytuacji. Ona się zakończyła i jest za mną. On powiedział, co powiedział, a ja zrobiłem, co zrobiłem. I tyle - komentuje Collins.

Popełnił błąd, ale nie odwrócę się od Collinsa - rozmowa z Miodragiem Rajkoviciem, trenerem PGE Turowa Zgorzelec

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (32):
  • 2 Zgłoś komentarz
    Collins powiedział, co miał do powiedzenia. Dla niego temat jest zakończony i koniec, kropka. Przypuszczam, że ma on w głębokim poważaniu to, czy mu wierzą, czy nie i to, co myśli o nim
    Czytaj całość
    środowisko koszykarskie, jak również to, czy Frasunkiewicz otrzymałby karę, czy nie.
    • Grzegorz Talar Zgłoś komentarz
      Po pierwsze - piszac ze Frasun jest sprawnym trash talking'owcem stwierdzilem fakt, a nie wychwalalem taka postawe. Po drugie - NIKT poza Collins'em i Frasunkiewiczem nie wie jak byl dokladny
      Czytaj całość
      przebieg owych utarczek słownych, my, kibice, mozemy jedynie domniemac, na podstawie wypowiedzi obu zawodnikow eksponowanych w mediach oraz analizy materialow filmowych a takze samodzielnej analizy calej sytacji, ktora ze stron miala co powiedziala/czym sie kierowala. ja takze przedstawilem swoje przemyslenia uzywajac specjalnie pewnych przerysowan aby uwypuklic slabosc argumentacji Collins'a, który nie stawiajac sie wraz ze swiadkami mogacymi poswiadczyc prawdziwosc jego wersji wydarzen, sam sprowokowal niechec polskiego swiatka koszykarskiego, w tym takze kibicow, do jego argumentow. sorry, ale zadziałała tu stara maksyma mowiaca ze nieobecni nie maja racji. a w przeszłości radze Ci czytac wpisy z wiekszym zrozumieniem i dystansem. [sorry, ale usunął mi się poprzedni wpis. uroki pisania za pomocą telefonu:/]
      • 2 Zgłoś komentarz
        Dajcie już spokój. Przecież wszyscy dobrze wiemy, że te wszystkie negatywne komentarze na temat Collinsa podyktowane są tylko i wyłącznie niechęcią do Turowa, kibiców
        Czytaj całość
        "zaprzyjaźnionej" ;) drużyny. Gdyby taki występek dotyczył zawodnika ich drużyny, z pewnością spojrzenie na sprawę i komentarze były by dokładnie odwrotne, tak jak to miało już miejsce w przypadku podobnego zdarzenia pomiędzy Hosleyem i Stefańskim albo niedawno w przypadku Troutmana. Tym, którzy tak bardzo nie lubią Collinsa życzę, aby jutro swoją grą dał on im wiele nowych powodów do takiego myślenia.
        • syrgyt Zgłoś komentarz
          A tymczasem Pepsi i Skoda nowymi sponsorami Turowa
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Nie podejmuję się dyskusji nad wydarzeniem na parkiecie po meczu i co tam gadał czy nie gadał Frasunkiewicz. Ale dziwi mnie sprawa tego wywiadu i braku reperkusji po nim. Ostatnio czytałem
            Czytaj całość
            na tym portalu, że prezes bodajże Polfarmexu dostał jakąś kare finansowa za publiczne wypowiedzi o sędziach. Czyli słowo może być karane i sędzia dyscyplinarny z tego skorzystał. W takim razie publiczne wyznanie Collinsa, że nie żałuje swojego czynu powinno automatycznie skłonić sędziego do zaostrzenia kary ponieważ brak skruchy i to jeszcze wyrażony jasno, otwarcie i publicznie oznacza, że dotychczasowa kara nie spełniła swojego zadania. Co skutkować powinno jej zaostrzeniem. Logiczne i zgodne z prawem. Czekam na reakcję p. sędziego.
            • b90 Zgłoś komentarz
              Pierdu Pierdu na sprawę się nie stawił więc tyle z jego gadania.
              • Allen S Zgłoś komentarz
                Zawsze to pisałem i mówiłem Frasunkiewicz to najgorsza faja jaką nosi polska koszykówka.
                • dziadek60 Zgłoś komentarz
                  No i o swoje klejnoty zagrożone przez tego z ósemką.
                  • Grzegorz Talar Zgłoś komentarz
                    dla mnie tłumaczenie Collins'a jest cienkie jak Polsilver. moim zdaniem miał miejsce typowy trash talk gdzie pewnie padło słowo "czarnuch", tego nie neguję (swoją drogą "uwielbiam" jak
                    Czytaj całość
                    Afroamerykanie nazywają się tak nagminnie między sobą, ale jeśli powie ów tekst do nich biały to od razu nazywany jest rasistą). jak do tego dołożymy frustrację gracza Turowa, raz - z powodu wyłączenia go z gry przez Frasunkiewicza, dwa - z tego, że jego zespół przegrał, to mamy całość wk.rwa, który został wyładowany na twarzy Frasuna (swoją drogą sprawnego trash talking'owca). wzmianka o grożeniu śmiercią jest dla mnie komiczna ponieważ trzeba być nieźle powalonym aby takowy tekst odebrać jako możliwy do ziszczenia w rzeczywistości (może u Collins'a, na dzielni w Philli, takie teksty to pewna forma deklaracji, ale tu jest Polska;); swoją drogą, to jeśli faktycznie Mardy tłumaczy swoją reakcję powyższymi doświadczeniami z rodzinnego miasta to...cieżko obciążać cały świat, że chłopak ma taką traumę w głowie). według tej logiki to jeśli Frasun powiedziałby do Mardy'ego np. że "wy.ebie go w kosmos" to czy Collins oskarżyłby go o próbę gwałtu, porwanie i kontakty z obcymi cywilizacjami, a może nawet nielegalne posiadanie pojazdu umożliwiającego podróże kosmiczne oraz brak licencji pilota floty międzygwiezdnej?;))))))))))))))))))))) BTW - założę sie, że Frasun pewnie miał na myśli tekst "zaj.bię Ci", ale coś pochrzanił z tłumaczeniem na angielski;))))))))))))))))))))))))))))) w każdym razie - fakt, iż Collins i jego świadkowie nie pojawili sie na konfrontacji poddaje pod wątpliwość całą jego linię obrony. i tyle w tym temacie. po fakcie chłop może sobie pleść co chce, i tak już nie jest wiarygodny (patrz zdanie powyżej).
                    • dziadek60 Zgłoś komentarz
                      Collins zrobił jak zrobił. Nie musiał przepraszać Franca. Ale jeżeli mówi ..."nie żałuję tego co zrobiłem".. a potem opowiada bajki o zagrożeniu życia, to niech się nie dziwi, że
                      Czytaj całość
                      co poniektórzy się z niego śmieją.
                      • onlybasket Zgłoś komentarz
                        Tak , tak na pewno bylo tak jak niektorzy mowia. Frasun powiedzial Collinsowi - " ale ty slaby jestes" a ten czekal do konca meczu zeby go znokautowac. Myslenie widac boli.
                        • eeeee Zgłoś komentarz
                          Collins nie został wezwany przez SD PLK, tylko zaproszony wraz z prawie połową drużyny.Mecz w Sopocie i następnie w Słupsku, a w między czasie, w środę wizyta w Warszawie,Po co ,skoro
                          Czytaj całość
                          MC złożył obszerne wyjaśnienia w całej sprawie tuż po meczu. Po co, skoro efekt był do przewidzenia już wcześniej, gdyż Frasunkiewiczowi PLK odwiesiła zawieszenie. I jeszcze jedno: w tamtym meczu to Frasunkiewicz dostał dacha na faul na Collinsie właśnie.
                          • Sponsor Zgłoś komentarz
                            Przez takich zawodników odechciewa się finansować koszykówkę. Jedyną rzeczą na którą Wmordę Collins by okazał skruchę to porządna kara finansowa od ligi i klubu.
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×