Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jakub Dłuski: Przed sezonem taki bilans wzielibyśmy w ciemno

Koszykarze Miasta Szkła Krosno imponują w PLK. W dobrej formie znajduje się między innymi środkowy Jakub Dłuski, który toczy trudne boje z podkoszowymi rywali.
Jakub Artych
Jakub Artych
PAP / Adam Warżawa

WP SportoweFakty: Bilans pięciu zwycięstw w ośmiu meczach sprawia, że na pana twarzy pojawia się wielki uśmiech?

Jakub Dłuski: Zdecydowanie tak! Przed sezonem bilans 5-3 w ośmiu spotkaniach wszyscy w klubie wzięliby w ciemno. Pamiętajmy, że przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać również z Anwilem Włocławek.

Wszyscy mówią, że w końcówce meczu ze Stalą do końca wierzyliście w zwycięstwo. Na czym opieraliście przede wszystkim swój optymizm (79:73)?

- Myślę, że wcześniejsze spotkania zbudowały u nas wiarę w siebie i cały zespół. Graliśmy ze Stalą przed własną publicznością, a w Krośnie ze wsparciem naszych kibiców czujemy, że możemy walczyć z każdym przeciwnikiem.

Miasto Szkła przed sezonem skazywane było na pożarcie. Teraz wszyscy nabrali do was wielkiego respektu. To chyba musi bardzo cieszyć?

- Bardzo cieszy! Przed sezonem było bardzo mało osób, które pozytywnie wypowiadały się na temat naszego zespołu. Teraz zaczyna się to trochę zmieniać. Nie zapominajmy jednak, że nadal jesteśmy beniaminkiem i mamy swoje cele. Sezon jest długi, przeciwnicy się wzmacniają i na każde zwycięstwo trzeba mocno zapracować.

Wy również się wzmocniliście. Jak pan odbiera przyjście do klubu Seida Hajricia?

- Pozytywnie. Seid to zawodnik, który pewnie sam zagrał więcej sezonów w ekstraklasie niż reszta naszego zespołu. Wierzę, że nam pomoże w odniesieniu kolejnych zwycięstw.

ZOBACZ WIDEO Maja Włoszczowska: Moja drużyna jest dla mnie motywacją (źródło: TVP SA)

Hajrić nie będzie miał jednak łatwo, gdyż niepodważalną pozycję w pierwszej piątce ma Jakub Dłuski. Jest pan zadowolony ze swojej formy na początku rozgrywek?

- W sporcie cały czas trzeba udowadniać swoją wartość. Nigdy nie można być niczego pewnym. Zagrasz słabszy mecz i automatycznie twoje notowania idą w dół. Liczę, że z Seidem będziemy dobrze się uzupełniali i razem damy zespołowi jeszcze więcej. Co do mojej formy to muszę powiedzieć, że jestem zadowolony. Zawsze mogłoby być lepiej, ale cieszy, że dokładam swoją cegiełkę.

Jedni mówią, że przeskok między I ligą a PLK jest ogromny. Pan udowadnia jednak, że wcale tak nie musi być. Gdzie tkwi klucz do sukcesu?

- Sam nie wiem. Uważam, że koszykówka wszędzie jest taka sama. Przeskok dotyczy bardziej zespołów i kultury gry. Myślę, że wielu zawodników odnalazłoby się w ekstraklasie. Moje zadania w pierwszej lidze i PLK wyglądają przecież bardzo podobnie.

Przed spotkaniem z liderem macie wymarzoną sytuację. Oni muszą, wy możecie...

- Nie sądzę, aby Polski Cukier Toruń odczuwał jakąś presję typu, że musi koniecznie wygrać. Choć wiadomo, że tylko zwycięstwo będzie ich interesować. My zamierzamy, podobnie jak we wcześniejszych meczach dać z siebie 100 procent.
Liczę na dobre spotkanie.

Rozmawiał Jakub Artych

Czy Miasto Szkła Krosno może pokonać lidera PLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×