WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stelmet oddał wygraną! Wielki powrót i triumf Polpharmy

Polpharma Starogard Gdański dokonała rzeczy niemal niemożliwej. W trzecim meczu ćwierćfinałowym PLK odrobiła 15 punktów straty i wygrała ostatecznie z aktualnym mistrzem Polski 65:63.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Materiały prasowe

Stelmet BC przyjechał na Kociewie po trzecią wygraną i długo wydawało się, że cel swój zrealizuje. Jeszcze w 29 minucie mistrzowie Polski prowadzili 56:41.

Czwarta kwarta to jednak popis Farmaceutów. Trzeba jednak przyznać, że podopieczni Artur Gronek mieli w tym swój udział. Zamiast spokojnie kontrolować mecz, dali się wciągnąć w niepotrzebne nerwy.

Przewinienia techniczne "złapali" Adam Hrycaniuk i Łukasz Koszarek, serię trójek zaliczył Uros Mirkovic i gospodarze wyszli na prowadzenie 61:60. Po chwili było 63:63 i piłka należała do graczy Stelmetu. Fatalnie jednak akcję rozegrał James Florence, który popełnił faul w ataku.

Polpharma miała 10 sekund, Anthony Miles zgubił Thomasa Kelatiego i trafił z półdystansu. Rywale mieli 0,4 sekundy. Rzut rozpaczy oddał Jarosław Mokros. Było blisko. Piłka odbiła się od tablicy, potem od obręczy, ale do kosza nie wpadła. To oznaczało bezcenny sukces Polpharmy i przedłużenie ćwierćfinałowej serii.

Po stronie triumfatorów po 16 oczek zaliczyli Marcin Flieger i Mirkovic. Ten pierwszy w końcu trafił swoją pierwszą trójkę w tej serii. W dwóch pierwszych meczach w Zielonej Górze miał 0 na 14 zza łuku.

Wydawało się, że Stelmet w trzeciej kwarcie złapał odpowiedni rytm. Znakomicie grał Przemysław Zamojski, ale koncentracji i kontroli nad meczem nie utrzymał. Duży w tym udział miał Florence, który w końcówce zupełnie nie był w stanie poukładać gry swojego teamu.

Czwarty mecz w tej serii odbędzie się w piątek o godzinie 17:45, gospodarzem ponownie będzie Polpharma Starogard Gdański. Przypomnijmy, że rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Na triumfatora tej pary czeka już BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski.

Polpharma Starogard Gdański - Stelmet BC Zielona Góra 65:63 (17:12, 18:25, 8:19, 22:7)

Polpharma: Marcin Flieger 16, Uros Mirkovic 16, Anthony Miles 13, Łukasz Diduszko 10, Jakub Schenk 6, Martynas Sajus 4, Martynas Paliukenas 0, Thomas Davis 0.

Stelmet BC: Jarosław Mokros 12, Vladimir Dragicević 12, Przemysław Zamojski 11, Thomas Kelati 8, James Florence 6, Filip Matczak 5, Armani Moore 4, Karol Gruszecki, 2, Nemanja Djurisić 2, Adam Hrycaniuk 1, Łukasz Koszarek 0.

stan rywalizacji: 2:1 dla Stelmetu BC Zielona Góra

ZOBACZ WIDEO: Szczere słowa Michała Kwiatkowskiego o wypadkach i wielkim ryzyku w kolarstwie

Czy wygraną Polpharmy można nazwać sensacją?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (48):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • No handlebars 0
    Lepiej się martw, żeby wam dupę ECS nie przeorało w 5 meczu :D
    Anwil ponad wszystko Zamknij morde ped.. e jeden z drugim, cala Polska ma z was zwale wielkie miszcze uja warte, 10 baniek i przegrywaja z zespolem co moze 2,5 wyskrobal. Kij wam w oko zadluzeni ugodowcy. Mam nadzieję, ze Stalowka wam utrze nosa gn..jki i budżet będzie o polowe mniejszy na nowy rok i skończy sie wasze panoszenie po internetach. Takie ciule jak waz, bieber i inny handle kołek przestana ublizac wszystkim wkolo i robić z siebie kij wie kogo.. Anwil moze przegrac, trudno, ale za rok o tej samej porze znowu bedzie gral o polfinal a wy nie bylbym tego taki pewien. Nara gbury i jeszcze raz gratulacje dla Stalowki i Polpharmy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Reixen ZG 0
    No jasne, że to był sarkazm :))
    FALUBAZ-ŻARY Ty tak na poważnie , czy z i ronią piszesz ? Na integrację mieli cały sezon ! Gronek nie ma pojęcia jak to poskładać ! Po trzecim meczu wiedziałem ,że "chłopina " zepsuję ten bardzo drogi zespół z bardzo wielkim jednak potencjałem ! Pisałem , ostrzegałem i ... byłem wyzywany ( nie przez wszystkich ) od marudnych , nie znających się krzykaczy ! Jasiński zaufał Gronkowi , który bądz co bądz współpracował z Saso i myślał że z takimi zawodnikami nie da się przegrywać ! Szkoda rekordu wygranych we własnej hali , i naszych nerwów ! Bardzo lubię koszykówkę i pewnie dalej będę jeżdził na mecze ... tylko szkoda ,że coraz częściej człowiek chowa głowę w kolana ( przenośnia ) choć nigdy nie siedzę na meczach .Filipovski bardzo nas rozpieścił swoją przepiękną drużynową grą i ogromną wiedzą taktyczną , a Gronek ?... sprowadził na ziemie ! Lepiej niech finał będzie , bo w razie braku sukcesu sponsorzy odejdą i grozi nam poziom za czasów hali "Szafrana " ! Pewnie dalej będę jezdził i wspominał czasy sukcesu za ... "WIELKIEGO SASSO "!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spidermarx 0
    64-26 leszno? Dobry wynik podalem czy nie bylo nawet 26 pkt ?
    Widzę Myszy Muagahahahagaha. miszcze stelmecik ahahahah
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×