WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: 22 punkty Thomasa w debiucie w Lakers, Satoransky prowadzi Wizards, wszechstronny Gortat

Isaiah Thomas zaliczył efektowny debiut w barwach Los Angeles Lakers, na "dzień dobry" rzucił 22 punkty. Świetnie spisywał się Czech Tomas Satoransky, a Washington Wizards pokonali Chicago Bulls 101:90.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Ron Jenkins / Na zdjęciu: Isaiah Thomas

Tomas Satoransky pod nieobecność Johna Walla dostał od trenera Scotta Brooksa duży kredyt zaufania, Washington Wizards nie ściągnęli nikogo podczas ostatniego dnia okienka transferowego, a Czech sprawuje w drużynie aktualnie rolę pierwszego rozgrywającego. I choć nie wszyscy wierzyli w jego możliwość, 26-latek swoją grą zamyka usta niedowiarkom.

Czarodzieje w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu rozgrywali mecz w United Center przeciwko Chicago Bulls. Satoransky był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie. Podczas gdy Bradley Beal miał siedem punktów i 0 na 7 za trzy, a Otto Porter 3 na 11 w tym elemencie, Czech zapisał przy swoim nazwisku 25 "oczek", sześć asyst i dwa przechwyty. Trafił 10 na 12 oddanych rzutów z pola, a w tym świetnie 5 na 6 zza łuku.

To była rekordowa noc dla wychowanka klubu USK Praga, aczkolwiek zakończyła się nie do końca szczęśliwie, bo dwie i pół minuty przed końcem meczu Satoransky przy próbie wjazdu pod kosz został brutalnie zatrzymany przez Bobby'ego Portisa. Czech upadł i uderzył głową o parkiet, pojawiło się krwawienie z okolic skroni i rozgrywający musiał udać się przedwcześnie do szatni. Porits za ten faul został wyrzucony z parkietu. 

Wizards dokończyli dzieła już bez Satoransky'ego, w połowie czwartej kwarty prowadzili 95:79, a ostatecznie pokonali Bulls 101:90. Dla stołecznych to 32. tryumf w sezonie, dokładnie tyle samo mają trzeci w Konferencji Wschodniej Cleveland Cavaliers.

ZOBACZ WIDEO Cezary Kucharski o transferze Lewandowskiego. "Co ma się wydarzyć, to się wydarzy"

Marcin Gortat spędził na parkiecie 35 minut, w tym czasie zaliczył wszechstronny występ - miał sześć punktów, dziewięć zbiórek, pięć asyst, trzy przechwyty oraz blok. Była szansa, aby zdobyć więcej, aczkolwiek środkowy wykorzystał w tym meczu 3 na 8 wykonanych prób. Chicago Bulls grali dzień po dniu, a więc w rotacji nie pojawił się ich lider, Zach LaVine.

Isaiah Thomas zadebiutował w barwach Los Angeles Lakers, spędził w grze 31 minut i trafił bardzo dobre 7 na 12 rzutów z gry, 4 na 8 zza łuku oraz wszystkie cztery osobiste, co dało mu 22 punkty. - Czułem, że w tym zespole z powrotem odzyskałem swoje moce - mówi Thomas.

Były koszykarz Boston Celtics i Cleveland miał dodatkowo sześć asyst, choć też sześć strat i pięć fauli. Jego forma w drużynie z Hollywood powinna zacząć zdecydowanie zwyżkować, sam rozgrywający jest zadowolony i spogląda w przyszłość z dużą dozą optymizmu.  - Lubię tempo tego zespołu. Podoba mi się też energia, którą prezentują chłopacy. Trener wykonał najlepszą pracę, jaką był w stanie. Czułem się komfortowo, mimo że znałem tylko kilka zagrywek - opowiada.

Debiut Thomasa zepsuli jednak Dallas Mavericks, którzy odrobili deficyt z pierwszej połowy i pokonali u siebie Jeziorowców 130:123. Gospodarze popełnili tylko dziewięć strat, Lakers mieli ich aż 17. Jak za najlepszych lat prezentował się Dirk Nowitzki, Niemiec zaaplikował przeciwnikom 22 punkty, trafiając 8 na 11 rzutów i wszystkie cztery "trójki".

San Antonio Spurs rozpoczęli mecz z mistrzami NBA od wyniku 37:27 w pierwszej kwarcie, ale później było już tylko gorzej. Golden State Warriors odrobili straty jeszcze przed zejściem do szatni, a w trzeciej odsłonie kontynuowali swoją kanonadę. Tę partię wygrali 33:20, a cały mecz 122:105. Był to wyjątkowy dzień dla trenera Steve'a Kerra, który zanotował 250. zwycięstwo w 302 meczach. Legendarny Phil Jackson do odniesienia tylu sukcesów potrzebował 346 spotkań. 

Klay Thompson rzucił 25 punktów, Stephen Curry podkręcił kostkę, ale swój występ zdążył jeszcze zaakcentować zdobyciem 17 "oczek". - Z kostką będzie wszystko w porządku - uspokaja Steph, więc sympatycy Warriors nie mają powodów do zmartwień. Drużyna z Kalifornii odniosła właśnie 43. zwycięstwo, a Spurs przegrali 22. spotkanie. 

 

Dwie dogrywki i szalony mecz pomiędzy Brooklyn Nets oraz New Orleans Pelicans. Goście z Luizjany do przerwy prowadzili 72:52, ale po zmianie stron roztrwonili 20 punktów przewagi, a Allen Crabbe celnym rzutem za trzy doprowadził do wyrównania 13 sekund przed planowanym końcem spotkania. W pierwszych dodatkowych pięciu minutach to podopieczni Alvina Gentry'ego gonili wynik, ale na ich szczęście kluczowe akcje skutecznie przeprowadzał Jrue Holiday.

Nets nie wykorzystali ostatniego posiadania i tak przyszło im walczyć w drugiej dogrywce. Tam wszystko szło już po myśli Pelicans, wynik 14:4 mówi sam za siebie. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 138:128, a 44 punkty, 17 zbiórek, sześć przechwytów i trzy bloki miał świetnie dysponowany Anthony Davis. Rajon Rondo zanotował triple-double na poziomie 25 punktów, 10 zbiórek i 12 asyst. U przeciwników 28 "oczek" uzbierał Crabbe, a 24 Spencer Dinwiddie.

Wyniki:

Brooklyn Nets - New Orleans Pelicans 128:138 po dwóch dogrywkach (22:34, 30:38, 33:28, 31:16, 12:22)
(Crabbe 28, Dinwiddie 24, Russell 21 - Davis 44, Rondo 25, Holiday 22)

Orlando Magic - Milwaukee Bucks 104:111 (29:24, 25:26, 20:28, 30:33)
(Hezonja 23, Fournier 20, Mack 19 - Antetokounmpo 32, Middleton 21, Bledsoe 18)

Philadelphia 76ers - Los Angeles Clippers 112:98 (37:28, 32:27, 16:23, 27:20)
(Embiid 29, McConnell 17, Redick 17, Simmons 14 - Williams 23, Gallinari 22, Harris 17)

Chicago Bulls - Washington Wizards 90:101 (22:30, 24:26, 24:26, 20:19)
(Holiday 15, Portis 13, Nwaba 12, Lopez 12, Markkanen 12 - Satoransky 25, Scott 14, Porter Jr. 14, Oubre Jr. 11)

Dallas Mavericks - Los Angeles Lakers 130:123 (34:36, 31:30, 35:29, 30:28)
(Nowitzki 22, Barnes 21, Powell 19 - Randle 26, Ingram 22, Thomas 22, Lopez 16)

Golden State Warriors - San Antonio Spurs 122:105 (27:37, 31:18, 33:20, 31:30)
(Thompson 25, Green 17, Curry 17, West 13 - Aldridge 20, Anderson 20, Ginobili 13)

Phoenix Suns - Denver Nuggets 113:123 (23:28, 37:34, 29:32, 24:29)
(Warren 31, Bender 23, Jackson 20 - Chandler 26, Barton 25, Jokic 21)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Czy Tomas Satoransky to aktualnie najlepszy czeski zawodnik?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.