WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Przemysław Zamojski: Walka na łokcie, krew i przepychanie. Takie są play-off

Trzeci mecz półfinałowy między Stelmetem Eneą BC a Anwilem (107:104) był świetną promocją koszykówki. - Była walka na łokcie, krew, przepychanie - komentuje Przemysław Zamojski.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Przemysław Zamojski (z lewej)

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź serwis na MŚ!

Mistrzowie Polski w trzecim meczu półfinałowym z Anwilem Włocławek mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść jeszcze w regulaminowym czasie gry, jednak Rottweilery, przegrywając 84:90 na 23 sekundy przed końcem czwartej kwarty, w niecodziennych okolicznościach doprowadzili do dogrywki. W niej lepsi okazali się zielonogórzanie.

- Przede wszystkim z faulu przy rzucie zza łuku Anwil zyskał cztery punkty. Potem ja dostałem piłkę w rogu boiska, rywale mnie otoczyli i straciliśmy posiadanie. Nie możemy tak grać, ale to już jest przeszłość. Końcówka nam zdecydowanie nie wyszła. Najważniejsze, że po słabym początku dogrywki, później poniósł nas Florence, dał nam energię i impuls do walki. Takie są właśnie play-off, czasami o losach meczu ważą indywidualności - mówi Przemysław Zamojski.

To było prawdziwe święto koszykówki. Starcie Stelmetu Enei BC Zielona Góra z Anwilem Włocławek dostarczyło kibicom ogrom sportowy emocji. - Przede wszystkim w play-off jest agresywna walka, fizyczność. Była walka na łokcie, krew, przepychanie. Tak właśnie wyglądają play-off. Może to nie jest najpiękniejsza koszykówka, choć to był ofensywny mecz, ale nie brakowało twardych starć - ocenia reprezentant Polski.

Stelmet Enea BC w półfinałowej serii z Anwilem prowadzi 2:1. W piątek mistrzowie Polski mogą postawić kropkę nad "i". Jeśli wygrają po raz trzeci, awansują do finału Energa Basket Ligi. - Zrobiliśmy to, co chcieliśmy. Wygraliśmy pierwsze spotkanie we własnej hali, prowadzimy w serii 2:1 i już czekamy na piątkowy mecz. Zachowujemy spokój, bo jeszcze nic nie zrobiliśmy. Potrzebujemy jeszcze jednego zwycięstwa do wygrania serii. Będziemy gotowi na kolejne starcie przeciwko Anwilowi - zapewnia Zamojski.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #23. Nawałka musi skreślić 7 piłkarzy. "Odpadnie, któryś z młodych zawodników"



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl





Czy Stelmet Enea BC wygra piątkowe starcie z Anwilem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Stelmet_Falubaz 0
    Trochę więcej poświęcenia i zaangażowania panie Zamojski. Z sezonu na sezon zamiast się rozwijać to grasz pan coraz słabiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)