WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dantejskie sceny w lidze austriackiej. Koszykarz znokautował rywala!

Do wstrząsających scen doszło w sobotnim meczu ligi austriackiej między Flyers Wels a Kapfenberg Bulls (81:65). W czwartej kwarcie jeden z koszykarzy gości kompletnie zwariował.
Dawid Borek
Dawid Borek
Materiały prasowe / Twitter.com/Carchia / Dantejskie sceny w lidze austriackiej

Czwarta kwarta, nieco ponad trzy minuty do zakończenia spotkania. Flyers Wels prowadzą z Kapfenberg Bulls 73:56 i są na ostatniej prostej do ligowego zwycięstwa. Po niecelnym rzucie piłkę tuż pod obręczą zbiera przedstawiciel gospodarzy Erwin Zulic i wyskakując z miejsca wsadza ją do kosza.

Wtedy David Samuels, koszykarz Kapfenberg Bulls, kompletnie wariuje. Zachowuje się tak, jakby stracił kontakt z rzeczywistością. Gdy Zulic celebruje udane zagranie i przez chwilę wisi na obręczy, Samuels cofa się kilka kroków. Po to, by z całej siły uderzyć rywala w tył głowy, gdy ten tylko wyląduje z powrotem na parkiecie.

Austriak pada jak rażony piorunem. Za głowę chwyta się się nawet klubowy kolega Samuelsa. Poszkodowany, z pomocą kolegów, schodzi na ławkę, natomiast Amerykanin z miejsca zostaje wyrzucony z parkietu. Aż dziwne, że na boisku nie doszło do żadnej awantury.

Samuels zapewne zostanie ukarany przez ligę, być może nawet straci pracę.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Uderzył kolegę z... drużyny! Niecodzienna sytuacja


Pasjonujesz się sportem i lubisz robić zdjęcia? Porady naszego eksperta, jak zabrać się za fotografię sportową, znajdziesz TUTAJ.

Czy Samuels powinien zostać zawieszony co najmniej na kilka miesięcy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Defibrylator 0
    To samo co Bostic tylko temu lepiej weszło. Widocznie kary są za małe skoro zawodnicy pozwalają sobie na takie zachowania.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bolesław Ferfecki 0
    Jak można incydent (nawet poważny) na parkiecie nazwać dantejskimi scenami, bo przecież autor sam potwierdza, że nie doszło do poważnej awantury. Radzę poczytać Dantego.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tomek Makuła 0
    Niesportowe zachowanie nie ma nic wspólnego z kolorem skóry. Ludzi się dzieli na dobrych i złych
    SY91 [Komentarz usunięty]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×