Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marcin Gortat odstawiony na boczny tor. Wielkie problemy Polaka w NBA

To nie tak miało wyglądać. Jedyny Polak w NBA został odstawiony od składu Los Angeles Clippers. Już za kilka miesięcy Marcin Gortat może odejść z najlepszej ligi świata.

Jakub Artych
Jakub Artych
Marcin Gortat Newspix / Artur Marcinkowski / Na zdjęciu: Marcin Gortat
Amerykańskie media są bezlitosne dla Polaka. "Można już bezpiecznie napisać, iż eksperyment z Marcinem Gortatem jest porażką dla Los Angeles Clippers" - piszą dziennikarze z USA. Latem ekipa z Kalifornii postawiła na środkowego kosztem DeAndre Jordana, który odszedł do Dallas Mavericks. 34-latek z kolei opuścił Washington Wizards, w którym występował przez 5 lat.

Nic nie wskazywało na tak wielkie problemy Marcina Gortata. Transfer do Los Angeles Clippers był dla niego spełnieniem marzeń. - Jestem szczęściarzem, nie mogłem sobie wymarzyć piękniejszego miejsca do gry i życia - podkreślał. Sezon przygotowawczy rozpoczął z wielką energią. Ekipa z LA trenowała na Hawajach a sam Gortat mógł podziwiać piękne widoki z okna. Jego nastrój z dnia na dzień był coraz lepszy.

Im dalej w las, tym zaczęły się jego problemy w nowym klubie. Na początku sezonu był zawodnikiem pierwszej piątki, jednak jego statystyki były bardzo mizerne. W ośmiu meczach notował średnio 3,6 punktu. Koledzy z drużyny ewidentnie nie mieli zaufania do Marcina, którzy na parkiecie szukali innych rozwiązań.

Nigdy nie było tak źle jak teraz. Gortat po raz ostatni tak fatalne liczby miał... w debiutanckim sezonie na parkietach NBA w 2007 roku! Wtedy jednak był prawdziwym nowicjuszem w najlepszej lidze świata a teraz rozgrywa w niej już dwunasty sezon.

Od spotkania z Orlando Magic, Gortat został odstawiony na boczny tor. Łącznie dwa mecze z rzędu przesiedział na ławce rezerwowych, co jest dla Polaka absolutną nowością. "Gortat czuje frustrację i niepewność" - piszą dziennikarze z USA. "To dla niego trudna sytuacja, gdyż w Wizards pełnił ważną rolę w zespole. Możliwe jest, iż teraz klub wymieni go do innej drużyny" - czytamy w mediach.

Podkoszowy otrzymał wielkie wsparcie od polskich kibiców w mediach społecznościowych. Jeden z nich napisał. "Przetrwaj trudniejsze by potem cieszyć się z lepszego!! Ja dalej wierzę". Odpowiedź Marcina Gortata nie napawa optymizmem. "Obawiam się, że to może już się nie zmienić...". "Wracaj Marcin jak najszybciej. Bez Ciebie na boisku znika cały fan z oglądania meczu" - napisał kolejny fan Marcina. "Bardzo dziękuje za wsparcie, ale to może już powoli dobiegać końca" - odpowiedział rozgoryczony koszykarz.




Miejsce Polaka w pierwszej piątce Clippers zajął Boban Marjanović. 30-latek jest najwyższym koszykarzem w całej NBA (221 cm). W ostatnich meczach zdobywał kolejno: 10, 10, 15, 5 i 13 punktów. Do tego, imponującą formę ma na początku sezonu Montrezl Harrell. 24-latek był od początku sezonu zmiennikiem Polaka, choć nie jest klasycznym środkowym.

Łodzianin przez 12 sezonów w NBA notował średnio 10,2 punktu 8,1 zbiórki na spotkanie. Teraz walczy o swój byt w najlepszej lidze świata. W 2014 roku podpisał 5-letni kontrakt z Wizards wart 60 mln dolarów. W sezonie 2018/19 jego pensja wyniesie 13,5 mln dolarów. Polski środkowy po zakończeniu rozgrywek chce parafować nową umowę.

ZOBACZ WIDEO: Paweł Fajdek znalazł się na ustach całego świata. "Ta historia nie zniknie już nigdy" [1/2]
Czy Marcin Gortat rozgrywa ostatni sezon w NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (20)
  • Defibrylator Zgłoś komentarz
    Marcin to niech zje snickersa bo za bardzo gwiazdorzy.
    • dillinger79 Zgłoś komentarz
      Czytam te komentarze i jakoś nikt nie zauważył, że NBA się zmieniła i rola centrów w NBA się zmieniła. Nawet piszący ten artykuł o tym nie wspomniał. Jak Marcin przyszedł do NBA to
      Czytaj całość
      istniał jeszcze ten stary podział na centrów itd i Marcin się w tym odnajdywał, a jego największym atutem było granie pick'n'rolla, a dlaczego? A bo był bardzo szybki jak na centra [zasługa grania w piłkę w młodości] i dobrze mu się te picki z niskimi graczami robiło. Marcin szybkością przewyższał wielu tamtejszych centrów i mimo mniejszej siły potrafił nad nimi górować w innych aspektach. A teraz, od kilku lat centrzy w NBA są raczej zmarginalizowani. W NBA dominuje "small ball' czyli gra szybka, niskimi graczami, opierająca się głównie na ataku i rzutach 3-punktówych. Teraz wszyscy nowi centrzy, i gracze spod 4-ki strzelają na trzy jakby to były rzuty osobiste. Marcin nigdy tego nie robił i odstaje od tego kanonu ówczesnej NBA. Tego już nie nadrobi, bo jest już weteranem i dlatego nie sądzę, aby za rok grał jeszcze w NBA. Zresztą Marcin komentujący wpis fanów jest podobnego zdania. Szkoda, bo to pierwszy z Polaków, który osiągnął coś w tej lidze i nie był tylko statystą w klubach, w których grał. Najlepszy jego czas to chyba gra dla Phoenix i współpraca ze Stevem Nashem. Wtedy na ich pick'n'rolle nie było mocnych.
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Ja widzę problem gdzie indziej. Jeśli 34-letni zawodnik z dwunastoletnim stażem w NBA głośno mówi, że "...potrzebuje 20-30 spotkań, by złapać rytm i chemię na parkiecie, by lepiej
        Czytaj całość
        się rozumieć...", to sam podcina gałąź na której siedzi. Po 12 latach spędzonych w NBA ta gra nie powinna mieć dla niego tajemnic. Wyszło na to, że nowy w zespole i tylko z 3-letnim stażem w NBA 30-letni Boban Marjanović jakoś lepiej „skumał” o co w tej grze w Clippersach chodzi i lepiej się z Riversem dogaduje. A może po prostu JEST LEPSZY Z CHEMII … A miało być tak pięknie…
        • radek_w Zgłoś komentarz
          ja prdl... nie tlumacz slowo w slowo z angielskiego, mosiadzu... :-/
          • spidermarx Zgłoś komentarz
            Karma wraca. Olal reprezentacje i teraz dostal za swoje. Nie robcie z niego gwiazdy. To tylko wyrobnik. Poza wzrostem nie ma nic do zaoferowania. Gdyby byl dobry to wzialby druzyne narodowa na
            Czytaj całość
            swoje barki i zaprowadzil do sukcesow. Wiemy dobrze jak to wygladalo.
            • Arkadiusz34 Zgłoś komentarz
              Wielkie problemy z całym szacunkiem Marcin nigdy nie był topowym graczem NBA i nie zostanie wypychamy z kąta w kąt cieszy się grą nie oszukujmy się się w NBA trzeba mieć naprawdę
              Czytaj całość
              poziom gry a tym bardziej na centra
              • zawodowiec Zgłoś komentarz
                Przeciez Gortat nie byl nigdy zadnym mega graczem zeby zdobywac szczyty NBA i byc w pierwszej 5-tce najlepszych druzyn przez lata. Uwazam ze mial udana kariere w NBA i trzeba sie cieszyc ze
                Czytaj całość
                trwala ona dosc dlugo.
                • Sargon Zgłoś komentarz
                  Fatalnie... Mam nadzieję, że chłopina się jeszcze podniesie, ale to strasznie trudna liga i jak się już wypadnie z obiegu, to powrót jest bardzo trudny...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×