Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kończy się cierpliwość w MKS-ie. "Już nie tyle prosimy, co wymagamy cegiełki z góry"

MKS Dąbrowa Górnicza przegrał dwa ostatnie spotkania we własnej hali. Wokół drużyny nie dzieje się dobrze i bynajmniej nie chodzi tutaj o formę sportową czy wyniki. Coraz głośniej jest o pieniądzach, a raczej ich braku.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jacek Winnicki i zawodnicy MKS Dąbrowa Górnicza WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Jacek Winnicki i zawodnicy MKS Dąbrowa Górnicza

Po okresie bardzo dobrej gry i serii zwycięstw przyszły domowe porażki z Anwilem Włocławek (81:101) i Stelmetem Enea BC Zielona Góra (78:102).

- Mimo że walczyliśmy, za naszą grę zarówno z Anwilem jak i teraz ze Stelmetem, powinniśmy przeprosić kibiców - mówi Jacek Winnicki, szkoleniowiec MKS-u Dąbrowa Górnicza.

Po chwili dołożył jednak słowa kluczowe dla sytuacji, w jakiej znaleźli się zawodnicy i trenerzy klubu. - Wydaje mi się jednak, że to nie tylko zawodnicy i trenerzy powinni pomyśleć o całej sytuacji w jakiej jesteśmy - dodaje.

- Mieliśmy spotkanie z trenerem i wszyscy jesteśmy po tej samej stronie barykady - dokłada Bartłomiej Wołoszyn, kapitan drużyny. Problemem, który rozbija zespół jest brak przelewów. Terminy spłat zaległości mijają, a na kontach zawodników i trenerów pieniędzy nie przybywa.

Zespół chce wygrywać, ale gdzieś tam powoli zaczyna brakować chęci i motywacji. - Niby chcemy, ale nie wychodzi. To też nie wynika z tego, że sportowo jesteśmy słabi. Pomimo całej tej sytuacji, jaka jest obecnie, naprawdę robimy wszystko. Trzeba jednak też dołożyć tę cegiełkę z góry i o nią już nawet nie tyle prosimy, ale jej wymagamy - dodaje Wołoszyn.

Pomimo dwóch porażek MKS nadal jest w górnej części ligowej tabeli i legitymuje się obecnie bilansem 6 zwycięstw oraz 6 porażek. - Nasza pozycja w lidze nadal jest dobra, ale odpowiedzialność za to, co się dalej dzieje, muszą wziąć wszyscy - kończy Winnicki.

Problemy finansowe zespołu z Dąbrowy Górniczej ciągną się już od miesięcy. Już przed rozpoczęciem sezonu 2018/2019 były trudności z otrzymaniem licencji. Głośno o zaległościach mówili już Piotr Pamuła, Witalij Kowalenko, D.J. Shelton czy Paulius Dambrauskas. Wszyscy oni to byli gracze dąbrowskiego zespołu. Za chwilę mogą dołączyć do nich ci obecni.

Jednym, a może nawet jedynym zbawicielem klubu, może okazać się miasto - na samej dotacji jednak ciężko będzie władzom MKS-u Dąbrowa Górnicza wyjść na prostą. Drużyna, która z sezonu na sezon robiła sportowe postępy w Energa Basket Lidze, może teraz po prostu przepaść.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Łukasz Skorupski zatrzymał AC Milan. Bologna nadal ma problem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy MKS wyjdzie z problemów finansowych i spłaci wszystkie długi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Guli Zgłoś komentarz
    Siatkarki już wykończyli. A wracając do drużyny koszykarzy to ostatnie dwa mecze to TRAGEDIA, stracone ponad 200 pkt, robili z nami co chcieli. Pytam się GABIŃSKI jaką wartość wnosi do
    Czytaj całość
    drużyny odpowiadam ŻADNĄ, nawet jakby mu kosz metr obniżyć to też nie trafi. BRAK MOCNYCH PODKOSZOWYCH, Melvin zaczyna przypominać DJ z poprzedniego sezonu, więcej szwędania niż grania z pełnym zaangażowaniem i efektywnością. Ze dwie kontuzje i znowu będziemy grać w sześciu jak połowę poprzedniego sezonu. PANOWIE WŁODARZE MKS-U POBUDKA WYSTARCZY TEJ ŚCIEMY OCZEKUJEMY KONKRETNYCH I ZDECYDOWANYCH DZIAŁAŃ DLA DOBRA DRUŻYNY A JAK NIE MACIE KOCHONES TO WAM JUŻ DZIĘKUJEMY .
    • Paweł Pk Zgłoś komentarz
      Też nie potrafię tego zrozumieć, kilkaset bogatych firm w mieście. Nikt nie chce sponsorować kosza? Wtf
      • SY91 Zgłoś komentarz
        to tylko swiadczy o wlascicielach klubu. taki bogaty region, tyle roznych firm i nie potrafia znalezc kilku sponsorow ktorzy pociagna ta druzyne...
        • Tomasz Jacewicz Toruń Zgłoś komentarz
          A mogłeś trenerze Jacku Winnicki zostać u nas w Toruniu. Klub stabilny finansowo.Ja, kibic prosiłem o to podczas spotkania kibiców z koszykarzami 2 lata temu, gdy był pan w klubie.
          Czytaj całość
          Rozdawaliście wtedy autografy z Waszymi zdjęciami w "Arenie Toruń".
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Wydaje mi się, że Miasto nie robi MKS-owi łaski ponieważ to Miasto wprowadziło MKS do ekstraklasy. Nie było tu sytuacji, że nagle zespół sportowo awansował i powstał dylemat czy awans
            Czytaj całość
            przyjąć i szukać pieniędzy czy nie przyjąć i zostać lige niżej, bo taniej. Dąbrowa to jeden z czterech zaproszonych do ekstraklasy zespołów a wiec ktoś tego awansu chciał mimo, ze sportowo drużyna go nie osiągnęła. Pozostałe zaproszone druzyny czyli Lublin, Toruń i Szczecin finansowo policzyły sie dobrze i z wypłatami nie zalegają. Od Dąbrowy a ścisle mówiąc od jej władz mozna wymagać tego samego. Upraszczając : sami chcieliście to teraz dajcie kasę. Proste.
            • Gizior Zgłoś komentarz
              A śmiali się ze Stalówki, że nie ma kasy na hale a sami nie mają kasy na wypłaty. Nie wszyscy wiedzą, że za budowę hali odpowiedzialne jest miasto a nie klub. Rzadko który zespół
              Czytaj całość
              stać na postawienie hali za swoje
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×