WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kamil Łączyński: Po porażkach wszyscy doszukują się problemów. To mocno wkurzające

- Nie wiem, dlaczego ludzie mówią, że w tym zespole jest zła atmosfera. Nie ma żadnych kwasów. Jak wygrywamy, to nikt nie widzi problemów. Z kolei jak przegrywamy, to wszyscy doszukują się kłopotów. To wkurzające - mówi Kamil Łączyński.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Na zdjęciu: Kamil Łączyński

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Jak mocno Anwil Włocławek był podrażniony po tych trzech porażkach z rzędu?

Kamil Łączyński, kapitan Anwilu Włocławek: Te trzy porażki z rzędu mocno nas podirytowały. Chcieliśmy w meczu z Polskim Cukrem pokazać, że nadal umiemy grać w koszykówkę na wysokim poziomie, choć wiedzieliśmy, iż torunianie byli niepokonani na własnym boisku.

A ostatnio doszedł do nich Damian Kulig. Są piekielnie mocną drużyną, ale wyszliśmy z tego meczu obronną ręką. Zagraliśmy bardzo dobre zawody. Cieszy to, że wygraliśmy więcej niż trzema punktami odrabiając straty ze spotkania we Włocławku, co później może się okazać ważne.

Ale... w końcówce było trochę nerwów. Dość łatwo roztrwoniliście ponad 20-punktową zaliczkę.

To prawda. W samej końcówce meczu uratowały nas zbiórki w obronie i spokój na linii rzutów osobistych Chase'a Simona i Michała Michalaka. Pomimo 18 strat wygraliśmy mecz.

Jak ostatnie spekulacje dotyczące ewentualnych zmian w składzie wpływają na zespół?

Jedna rzecz mnie strasznie wkurza. Nie wiem, dlaczego ludzie mówią, że w tym zespole jest zła atmosfera. Proszę mi wierzyć, że w tym sezonie spotykamy się we własnym gronie poza treningami. Jest naprawdę dobra atmosfera. Nie ma żadnych kwasów, dziwnych akcji. Oczywiście, że są spekulacje transferowe, rozmawiamy na ten temat w szatni. Wiemy, że niektórzy gracze są mniej czy bardziej niezadowoleni z liczby minut. To normalne, bo każdy chce grać. Jesteśmy ambitnymi ludźmi.

Czyta pan "Brzytwę?" (forum internetowe kibiców Anwilu Włocławek)

Nie, i jestem z tego powodu super dumny. Przez cztery lata pobytu w Anwilu... ani razu nie byłem na tej stronie.

Bo właśnie tam kibice przeprowadzili szeroką analizę pana problemów zdrowotnych.

Coś tam widziałem na Twitterze. Ich jest tak dużo, że nie da się wszystkiego zdiagnozować (śmiech). Mówiąc jednak całkowicie poważnie: nie chcę już dłużej mówić o moich problemach. Skoro gram, to oznacza, że jestem gotowy do rywalizacji. Skończmy z pytaniami o moje zdrowie.

Zobacz także: Igor Milicić: Zmiany? Analizujemy sytuację

Ostatnio Jakub Wojczyński z "Przeglądu Sportowego" pisał o "Kambacku Łączyńskiego". Można już tak mówić?

Poczekajmy z takimi określeniami, bo moja forma nadal jest dość chwiejna. Jeden mecz zagram lepiej, drugi gorzej. To wynika z tego, że miałem ponad miesięczną przerwę. Nie zwieszam głowy po słabszych meczach, nie popadam w hurraoptymizm po świetnych występach. Codziennie ciężko trenuję, żeby dojść do optymalnej dyspozycji.

Czy problemem jest fakt, że w Anwilu jest trzech rozgrywających?

Wiem, że kibice i dziennikarze spekulują na ten temat, ale nie ma żadnego problemu. Jak wygrywamy, to nikt nie widzi problemów. Z kolei jak przegrywamy, to nagle wszyscy doszukują się kłopotów. Nie działajmy w ten sposób. To jest niesprawiedliwe.

Anwil był ostatnio w dołku?

Nazwałbym to "dołkiem strzeleckim". Nie chcę się usprawiedliwiać ani szukać wymówek, ale np z Murcii... wracaliśmy do Włocławka ponad 14 godzin. Te podróże są meczące, mają wpływ na dyspozycję. Ale oczywiście cieszę się, że gramy w Lidze Mistrzów. To są wyzwania, z którymi trzeba się mierzyć.

Zobacz inne teksty autora

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: Marsz Man Utd trwa! Arsenal wyeliminowany [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Anwil Włocławek potrzebuje zmian w składzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • prawus 0
    Wydaje mi się że irytacja Kamila na krytykę i kibiców jest troszkę nie na miejscu . W koszykówce jak i w innych sportach zawsze są i będą trafiać się porażki i żaden normalny kibic nie będzie o to miał wielkich pretensji , a co najwyżej popsuje mu to humor , czy też będzie mu zwyczajnie smutno . Problem zaczyna się wówczas gdy zespół prowadząc kilkunastoma punktami w kilka min traci przewagę , koncentrację zaczyna grać jak nowicjusze i w konsekwencji drużyna przegrywa mecze których przegrać nie powiniena .. Tak było w SPP , i w meczach 2 x z Piernikami czy Arką , i pewnie w 2 -3 meczach w LM . Można kochać swoją drużynę i nie raz spoglądać na niedociągnięcia przez palce , ale nie może być też tak , by kibica ganić za obiektywną , rzeczową krytykę . Moim zdaniem Anwil obecnie wcale nie ma gorszego składu od tego z zeszłego sezonu , tylko mnogość kontuzji podstawowych zawodników jakie trapią zespół od samego początku sezonu nie pozwala Milicicowi na grę optymalnym zestawieniem , i często gra on mocno kombinowanym składem . Uważam też , z całym szacunkiem dla Almeidy że jego przyjście do Anwilu nie wniesie zbyt wiele , a może jedynie tylko zwiększyć ilość liderów w zespole , co na pewno nie wpłynie na atmosferę w całym teamie . Reasumując niech koszykarze i kibice robią to wdzystko co umią najlepiej , nie obrażają się na siebie , w wszystko się dobrze ułoży ..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Julian Burek 0
    Z calym szcunkiem do obu panów, ale ani Broussard ani tym bardziej Mihajlovic, to nie sa jedynki i tu jest najwiekszy problem Anwilu. Bo graczy na 2/3 mamy az nadmiar, ale brak typowej mocnej 5 i wlasnie 1. Napewno ewentualne przyjscie Ivana skomplikowalo by sytuacje jeszcze bardziej. Chyba ze ktos zrobi mu miejsce, np. Broussard. A braki na tych w/w pozycjach sa widoczne w kazdym meczu. Jedynym graczem grajacym pod koszem jest Sobin i sam tego nie uciagnie. Zdrowy Walery to skarb, Markovic ni tak ni tak Szewcu super jak trafia ale jak nie to bez pozytku ani ataku ani obrony ot prawda, tak jak Michalak pseldo gwiazda szybciej zgasl jak zablysnol.Irytujacy choc skuteczny Zyzio, sfochowany na min. Saimon, i Kostek ktory czasem ambicja nadrabia braki. Ogulnie zbilansowany sklad z duzym potencjalem podwarunkiem ze graja w jednej druzynie a nie dla wlasnych stat. Dlatego Almejda grajacy czesto pod siebie potrzebny jak dziora w moscie. Przepraszam ale takie jest moje zdanie i szacun dla tych co maja inne. Pozdrawiam. Co do samego Kamila to zostawia 110%w kazdym meczu choc czesto ma goraca glowe i nad tym powinien pracowac ale robi naprawde wiele dla tej druzyny i jako 1 i kapitan ma prawo warczec na wszystkich czy im sie to podoba czy nie, pamietacie Pacesasa ten dopiero ustawial kolegow.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Defibrylator 0
    E tam Kamil dobry chłopak i ambitny gracz. Przypominam, że podczas kontuzji Mihajlovica Kamil zwijając się z bólu i narażając się na większą kontuzję grał po 30 minut żeby nie zostawić drużyny na lodzie za co zasługuje na duży szacunek. Widać, że lubi wygrywać zresztą tak jak my wszyscy ;). Co do 3 rozgrywajków to z całym szacunkiem ale łatwiej jest przejść z pozycji 1 na pozycje 2 niż na odwrót. Broussard oczywiście był sporym wsparciem podczas kłopotów drużyny ale już nigdy nie nabierze takiego doświadczenia jak ktoś kto grał całe życie na pozycji numer 1 a umówmy się, że rozgrywanie to nie tylko przeprowadzenie piłki przez połowę, robienie z niego na siłę PG wydaje się być stratą czasu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×