WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kamil Piechucki o transferowych poszukiwaniach: Spójnia Stargard nie będzie często pierwszym wyborem dla zawodnika

W czasie trzytygodniowej przerwy w rozgrywkach do Spójni Stargard nie dołączył żaden nowy koszykarz. W połączeniu z kontuzjami dwóch strzelców beniaminek Energa Basket Ligi znalazł się w trudnej sytuacji.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Kamil Piechucki

Pomimo kadrowych problemów (zagrało zaledwie ośmiu koszykarzy) Spójnia Stargard przez trzy kwarty toczyła wyrównaną walkę z wyżej notowanym Anwilem Włocławek. Gospodarze byli nawet częściej na prowadzeniu (przez 21,5 minuty), ale ulegli 75:91.

- Gratulacje dla Anwilu za wygraną, ale większe gratulacje dla naszych zawodników. Moim zdaniem przez większość meczu nie było widać różnicy, kto walczy o mistrzostwo, a kto o utrzymanie. Kto miał więcej problemów kadrowych też było widać. Mamy następny mecz za siedem dni. Widzimy błędy, które popełniliśmy. Obyśmy byli zdrowi bardziej niż na spotkanie z Anwilem - powiedział trener beniaminka, Kamil Piechucki.

Igor Milicić: nie możemy być zadowoleni z otwarcia meczu

Goście zagrali bez Michała Michalaka, który odpoczywał ze względu na uraz przeciążeniowy. W Spójni brakowało natomiast Piotra Pamuły i Shane'a Richardsa. Czy obaj koszykarze powrócą na pojedynek z Hydrotruckiem Radom?

- Taki jest plan żeby obaj kontuzjowani wrócili na ten mecz. Z premedytacją daliśmy odpocząć Shane'owi. Lekka kontuzja mogła się pogłębić. Mieliśmy przykład Piotrka, że praktycznie w końcówce meczu doznał kontuzji. Teraz nie chcieliśmy do tej sytuacji dopuścić, dlatego zmieniliśmy Roda Camphora w końcówce żeby nie było jakiegoś problemu. Wszyscy są zdrowi po meczu. Teraz tylko wyleczyć tych, którzy mają problem i będziemy walczyć z zespołem z Radomia - podkreślił stargardzki szkoleniowiec.

Kamil Łączyński: Almeida będzie traktowany jak Ronaldo

W takiej sytuacji nie dziwi, że powraca pytanie o wzmocnienia. - Chłopaki dochodzą do zdrowia, więc myślę, że na następny mecz będą w dużym stopniu gotowi. Były dwie propozycje dla dwóch różnych graczy, którzy mieli przyjść do Stargardu. W ostatniej chwili z różnych powodów zrezygnowali. Ostatnia taka sytuacja była dwa dni temu. Absolutnie nie gramy zachowawczo. Po prostu zawodnicy, których wybrałem do gry znaleźli się w innych klubach nie w Polsce. Trzeba powiedzieć jasno, że Spójnia Stargard nie będzie często pierwszym wyborem dla zawodnika. Po analizie wideo sobotniego meczu wracam do szukania następnego zawodnika. Miejmy nadzieję, że zdecyduje się podpisać z nami kontrakt i będzie to zawodnik wyższy, bo potrzebujemy centymetrów - tłumaczył Kamil Piechucki.

Pomimo kontuzji na obwodzie Spójnia poszukuje wysokiego, mobilnego gracza występującego na pozycjach podkoszowych. Czy główną rzeczą, która zadecydowała o fiasku dotychczasowych transferowych rozmów były finanse? - Myślę, że nie. Zawodnicy analizują różne rzeczy. Wieczorem agent jest pewny, że zawodnik przyjdzie. Kolejnego dnia czekamy w klubie na podpis i okazuje się, że go nie ma. Niestety tak to wygląda. To jest niezależne zawsze od nas. Oczywiście nie możemy przebijać się ceną w nieskończoność - przyznał trener Spójni Stargard.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Powinniśmy wyrzucać oszustów ze sportu

Czy Spójnia Stargard potrzebuje pilnego wzmocnienia składu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marolstar 0
    dla Herolda to na pewno pierwszy wybór !!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marolstar 0
    Radom się wzmacnia przed meczem z nami a trener sobie płytki ogląda. Do końca sezonu zostało 10 meczy z czego 2 które trzeba bezwzględnie wygrać. Jak wtopią z Radomiem to żeby się utrzymać trzeba będzie nie jednego a trzech zawodników i nie wygrać 2 mecze z rywalami do spadku ale dodatkowo ze 4-5.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marolstar 0
    a już się ucieszyłem że pogonili Richardsa...... coś topornie idzie przeglądanie taśm ale skoro to ma być zawodnik na 5-6 meczy to może warto pogadać z Gortatem ...hahhahhahaha (to oczywiście żart).........kabaret- 3 tygodnie przeglądani płytek i nic no ale jaja mogą być jeszcze większe jak po 2 miesiącach przeglądania taśm, płytek i Bóg wie czego jeszcze trafi się kolejny Richards. Jedyne sensowne wytłumaczenie to takie że na przyszły sezon już nie trzeba będzie nic przeglądać bo trener w pamięci ma już z 20 wybranych grajków na przyszły sezon (pozostaje tylko kwestia dogadania się). reasumując, w tym sezonie trzeba się utrzymać a w przyszłym sezonie ruszamy po Mistrzostwo Polski bo nikt jeszcze w Polsce nie myśli o przyszłym sezonie a mu już podglądamy Amerykanów na sezon 2019/2020...... i to jest myślenie przyszłościowe. ps. tylko bieda będzie jak nie wygramy tych 2 meczy które mają dać nam utrzymanie bo w takim składzie nie wygramy z nikim z poza dolnej 5.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×