WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Niecodzienna sytuacja w NBA. Sędziowie wyrzucili z ławek trenerów obu drużyn!

Niezwykle zacięte i emocjonujące było niedawne spotkanie pomiędzy LA Clippers i Chicago Bulls. Ostatecznie ci pierwsi wygrali, 128:121. W trakcie meczu doszło jednak do niecodziennej rzeczy. Mianowicie z gry wyrzuceni zostali trenerzy obu ekip.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
PAP/EPA / JOHN G. MABANGLO / Na zdjęciu: Doc Rivers

Doc Rivers i Jim Boylen nie należą do tej grupy trenerów, która spokojnie ogląda to, co dzieje się na parkiecie. Zawsze żywo reagują na boiskowe wydarzenia i tym razem, w meczu, w którym stanęli naprzeciw siebie, słono za to zapłacili. Obaj szkoleniowcy zostali wyrzuceni ze swoich ławek w tym samym momencie. Opiekun Los Angeles Clippers po spotkaniu przyznał, że nie pamięta czegoś takiego, a pracuje w NBA od 20 lat.

- Właściwie czułem się całkiem dobrze, kiedy przy winie oglądałem poczynania moich zawodników w czwartej kwarcie - żartował po meczu 57-letni szkoleniowiec LAC. - Tym niemniej nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego, czyli wyrzucenia obu trenerów naraz - dodał.

Czytaj także: Michael Carter-Williams z 10-dniowym kontraktem od Orlando Magic

Rivers i Boylen musieli opuścić swoje miejsca na minutę i 14 sekund przed końcem trzeciej kwarty spotkania. Wdarli się oni bowiem w utarczkę słowną po faulu ofensywnym Montrezla Harrella. Opiekunowi Bulls nie spodobało się przewinienie gracza Clippers, bowiem w jego ocenie podkoszowy nie grał czysto już od początku spotkania.

Trenerzy zostali ukarani przewinieniami technicznymi, ale wcale na tym nie poprzestali i kontynuowali kłótnię. Wówczas arbiter główny pojedynku, sędzia Jason Phillips, zdecydował się odesłać ich do szatni. Gospodarze prowadzili wówczas 91:76 i zdołali utrzymać je do końca, choć ich przewaga w 4. kwarcie mocno zmalała.

- Nigdy nie wdaje się w dyskusję z trenerem drużyny przeciwnej, chyba że zostanę zaczepiony. Sam nie zaczynam, ale nie będę dłużny, gdy ktoś zaczyna krzyczeć w moim kierunku. Mimo to nie uważam, że zasłużyłem na to, co mnie spotkało - podsumował Rivers.

Czytaj także: Lojalność w NBA - wartość ginąca

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Martin Galia show. Świetny mecz bramkarza NMC Górnika przeciw Chrobremu

Czy sędzia podjął słuszną decyzję, wyrzucając obu trenerów do szatni?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / YouTube

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×