WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Energa Basket Liga. Stal ma problem. Rezerwowi nic nie wnoszą

Jeśli rezerwowi zdobywają zaledwie osiem punktów, to trudno marzyć o zwycięstwie w fazie play-off. Na własnej skórze przekonała się o tym Arged BM Slam Stal, która w serii ćwierćfinałowej przegrywa z Anwilem już 0:2.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Jakub Janecki / Na zdjęciu: koszykarze BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski

Ostrowianie do Włocławka przyjechali z zamiarem odniesienia przynajmniej jednego zwycięstwa. Po dwóch meczach wicemistrzowie Polski z poprzedniego sezonu przegrywają już 0:2 i znaleźli się w bardzo trudnym położeniu.

O sobotniej porażce Arged BM Slam Stali zadecydowały trzy elementy: zbiórki ofensywne rywali (16), duża liczba strat (17) i fatalna postawa rezerwowych, którzy w całym meczu zdobyli zaledwie... osiem punktów.

- Zbiórki w ataku i punkty z ponowienia nas zabiły w tym meczu. Choć dobrze go rozpoczęliśmy, to z parkietu znów zeszliśmy pokonani. Źle graliśmy na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, kiedy to Anwil zbudował wysoką przewagę. Rywale wykorzystywali każdy najmniejszy błąd - przyznał po meczu Wojciech Kamiński.

Zobacz także: EBL. Anwil Włocławek o krok od półfinałów, profesorski występ Aarona Broussarda

ZOBACZ WIDEO Bayern kroczy po mistrzostwo! Kolejny gol Lewandowskiego [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

W sobotę polski szkoleniowiec mógł liczyć jedynie na zawodników z pierwszej piątki. Oni zdobyli aż 70 z 78 punktów całego zespołu (dla porównania w pierwszym spotkaniu: 50 z 84). Jeśli rezerwowi zdobywają zaledwie osiem oczek, to trudno marzyć o zwycięstwie w fazie play-off. "Stalówka" dobitnie przekonała się o tym na własnej skórze. Z ławki punktowali jedynie Michał Nowakowski (pięć) i Nemanja Jaramaz (trzy). Ten drugi został przywrócony do rotacji, po tym jak w pierwszym meczu w ogóle nie pojawił się na parkiecie.

Fatalnie w tej serii prezentuje się Mike Scott, który w pierwszym meczu trafił 4 z 13 rzutów z gry, z kolei w sobotę w ogóle nie zdobył punktów. Amerykanin po dojściu Caspera Ware'a stracił swoje miejsce w drużynie, nie umie odnaleźć się w nowej sytuacji. Wcześniej to on dowodził zespołem, przyczyniając się m.in. do zdobycia Pucharu Polski.

- Jeżeli jest na boisku pasywny i nie daje tego czego oczekujemy, to nikt nie będzie czekał aż do momentu, gdy się przełamie. Nie ma to na czasu w play-off. To są mecze o życie. O być albo nie być. Zawodnicy muszą to zrozumieć i podejmować mądre decyzje. Daniel Szymkiewicz siedział prawie 17 minut na ławce, a po wejściu na parkiet zdecydował się na dwa szybkie rzuty. Rywale szybko nas skontrowali i straciliśmy punkty - tłumaczył Kamiński.

Teraz rywalizacja przenosi się do Ostrowa Wielkopolskiego - trzeci mecz rozegrany zostanie we wtorek 7 maja, początek o godzinie 17:45. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Zobacz także: Marcin Gortat szykuje wielką imprezę. Będą gwiazdy sportu i estrady

Która drużyna wygra III mecz w tej serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • HalaLudowa 0
    Jednak życzę Wam zwycięstw.
    Laroslaw To masz wiare. Moze patrzac z boku bezemocjonalnie, widzisz mozliwosc wygrania meczow w Ostrowie. Ja jutrzejszego meczu nie planuje ogladac na znak protestu wobec padaki jaka zagrali i zwlaszcza jak Kamyk rotowal skladem. Kamyk zapewne w rozmowie z druzyna prezentuje sie tak jak przed kamerami - gbur, dyktator (nic dziwnego ze nie chce zebysmy wiedzieli co sie dzieje w zespole) i dlatego uwazam ze jest zadnym menadzerem. Moze jest dobry jako drugi trener ale do prowadzenia skladu z dluga lawka sie nie nadaje. On troche jak radzieccy generalowie wysyla szwdrony do boju nie dbajac o motywacje i dostosowanie strategii do zmian w krajobrazie. Zawieszenie Scotta i parkiet mowia same za siebie a z racji ze nie mamy juniorow, nie ma nawet gdzie tego towarzystwa przegnac.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Laroslaw 0
    To masz wiare. Moze patrzac z boku bezemocjonalnie, widzisz mozliwosc wygrania meczow w Ostrowie.
    Ja jutrzejszego meczu nie planuje ogladac na znak protestu wobec padaki jaka zagrali i zwlaszcza jak Kamyk rotowal skladem. Kamyk zapewne w rozmowie z druzyna prezentuje sie tak jak przed kamerami - gbur, dyktator (nic dziwnego ze nie chce zebysmy wiedzieli co sie dzieje w zespole) i dlatego uwazam ze jest zadnym menadzerem. Moze jest dobry jako drugi trener ale do prowadzenia skladu z dluga lawka sie nie nadaje. On troche jak radzieccy generalowie wysyla szwdrony do boju nie dbajac o motywacje i dostosowanie strategii do zmian w krajobrazie. Zawieszenie Scotta i parkiet mowia same za siebie a z racji ze nie mamy juniorow, nie ma nawet gdzie tego towarzystwa przegnac.
    HalaLudowa Większy problem to bezforma KInga. Ale spokojnie, piąty mecz we Włocławku zagrają już wszyscy do końca, nie tylko w 2 kwarcie. Owszem, Scott fatalnie wypada z Ware'em, ale może dostać swoje 15 minut,, gdy ten odpoczywa. Jaramaz zostal zamrożony przez trenera i teraz musi go sam podgrzać. Nowakowski gra solidnie, ale strasznie krtóko. Kibiców w Ostrowie uspokajam: to jeszcze nie koniec.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • HalaLudowa 0
    Owszem 3-0 to by była klęska trenera. King pod obęczą powinien jednak zrobić swoje. Poza tym nie bardzo chce mi się wierzyć, że nie można zadaniować tych kilku przeciesz niezlych rezerwowych. Co do hierarchii bym się nie zgodził o tyle, że dotyczy tylko Scotta, który ma rzeczywiście problemy z grą z Waer'em. I to nie tylko razem na parkiecie, ale w ogóle. Ale reszta chyba nie.
    яzemiosło King zupełnie nie radzi sobie z bieganiem za Szewczykiem i Ignerskim na obwód. W ataku odcinany od podań. Po przyjściu Ware'a zachwiana hierarchia w zespole. Ciekaw jestem jaki pomysł na Anwil ma trener Kamiński... coś przebąkiwał o uczeniu się gry zespołu z Włocławka. Gładkie 3-0 obciąża jego konto. Choć Ware może sam wygrać jeden mecz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×