WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

I liga: Faworyci w finale. Futurenet Śląsk dogonił STK Czarnych

Dwie najlepsze drużyny rundy zasadniczej awansowały do finału I ligi koszykarzy. W decydującym meczu Futurenet Śląsk Wrocław odrobił 13 punktów straty i pokonał STK Czarnych 82:81. Słupszczanie zdobyli w czwartej kwarcie tylko sześć punktów.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Newspix / Artur Podlewski / Na zdjęciu: Aleksander Dziewa

Futurenet Śląsk zaczął nerwowo decydujący pojedynek. Gospodarze przegrywali 3:8, ale szybko opanowali sytuację. Nadal jednak nie potrafili zatrzymać Adriana Kordalskiego, który w niedzielę sprawił im sporo problemów zdobywając 37 punktów (czytaj więcej tutaj).

Po krótkim fragmencie niepewności na parkiecie dominowali ponownie STK Czarni. Goście mieli w pierwszej połowie nawet 13 punktów przewagi. Musieli uważać, bo wrocławska ofensywa w drugiej kwarcie rozpędzała się. Słupszczanie mieli jednak też wiele argumentów i łatwo rozbijali defensywę rywala. Pomagała im nie tylko dobra skuteczność, ale także dominacja w zbiórkach (25:11).

Słupszczanie mieli trudny moment, bo w trzeciej kwarcie przez ponad cztery minuty nie zdobyli punktu. Wytrzymali to, bo Futurenet Śląsk rzucił tylko sześć "oczek". Atak gospodarzy rozkręcił się, a to za sprawą rzutów z dystansu Tomasza Żeleźniaka, który trzykrotnie przymierzył z dystansu. Rywale jednak nadal utrzymywali prowadzenie.

ZOBACZ WIDEO Osiem tysięcy biegaczy pobiegło w szczytnym celu w Wings for Life w Poznaniu. Ścigał ich Adam Małysz

Ostatnia kwarta była pasjonująca. Za pięć przewinień boisko opuścił Norbert Kulon. Kapitan Futurenet Śląska zdołał jeszcze zniwelować różnicę do 74:75, a po dłuższej chwili prowadzenie dał miejscowym Jakub Musiał. Ta niemoc - zaledwie sześć punktów w 10 minut - kosztowała gości porażkę i utratę bardzo dobrej szansy na finał. Końcówka była jednak ciekawa. Wrocławianie po wsadzie Aleksandra Dziewy wyszli na 82:76. Od tego czasu nie trafili już jednak do kosza. Pięć "oczek" dorzucił Patryk Pełka, ale przyjezdni ulegli 81:82, bo w kluczowych momentach podobnie, jak rywale popełniali proste błędy.

O porażce STK Czarnych w tak wyrównanym meczu zdecydowało 19 strat przy 13 rywali. Trener Radosław Hyży ograniczył rotację do ośmiu zawodników. W ekipie Mantasa Cesnauskisa sześciu koszykarzy uzyskało więcej niż 10 punktów. Bezbłędny w rzutach z gry był Damian Cechniak (4/4), który dołożył też siedem zbiórek. Adrian Kordalski zaczął od sześciu celnych rzutów, ale później już nie trafił. Dobrą zmianę dał Patryk Wieczorek. W Futurenet Śląsku wyróżnili się skuteczni podkoszowi: Mateusz Jarmakowicz i Aleksander Dziewa.

Zobacz także: Osłabiona Legia Warszawa postawiła się Arce Gdynia

W drugiej parze też decydował piąty pojedynek, ale mecze nie były tak zacięte. Szczególnie nieparzyste spotkania przebiegały wyraźnie pod dyktando gospodarzy. Powtórzyło się to w środę w Artego Arenie, gdzie Enea Astoria zwyciężyła 89:66. Rawlplug Sokół nie prowadził nawet przez chwilę i tylko przez kilka minut dotrzymywał kroku rywalom. Koszykarze z Bydgoszczy odskoczyli już w pierwszej kwarcie, a w końcówce trzeciej odsłony było nawet 73:41.

Oczywiście w play-offach mniejsze znaczenie ma rezultat. Bardziej liczy się sam awans, dlatego obaj trenerzy dali w końcówce pograć rezerwowym. To ważne, bo już za kilka dni kolejne mecze. Enea Astoria w weekend zmierzy się we Wrocławiu z Futurenet Śląskiem. Łańcucianie natomiast zagrają w Słupsku pierwszy pojedynek o trzecie miejsce z STK Czarnymi.

Z elementów statystycznych warto zwrócić uwagę na różnicę w zbiórkach (51:35 dla Enei Astorii) i fatalną skuteczność Rawlplug Sokoła na linii rzutów wolnych (9/24). Łańcucianie podobnie, jak we wcześniejszych meczach wymuszali przewinienia, ale kompletnie tego nie wykorzystali. Do tego trafili o pięć "trójek" mniej od rywala. Dla gospodarzy po 16 punktów uzyskali Grzegorz Kukiełka i Marcin Nowakowski, który rozdał też sześć asyst. Dla gości 19 "oczek" rzucił Filip Małgorzaciak, a 12 dodał Bartłomiej Karolak.

Wyniki decydujących spotkań półfinałowych I ligi (do trzech zwycięstw):

Futurenet Śląsk Wrocław - STK Czarni Słupsk 82:81 (16:22, 29:34, 23:19, 14:6)

Futurenet Śląsk: Jarmakowicz 18, Dziewa 16, Kulon 15, Żeleźniak 10, Musiał 8, Tomczak 8, Jakóbczyk 5, Skibniewski 2.

STK Czarni: Jakubiak 16, Pełka 16, Kordalski 14, Cechniak 11, Rduch 11, Wieczorek 11, Wyszkowski 2, Seweryn 0.

Stan rywalizacji: 3-2 dla Futurenet Śląska

Enea Astoria Bydgoszcz - Rawlplug Sokół Łańcut 89:66 (24:14, 29:15, 22:16, 14:21)

Enea Astoria: Kukiełka 16, Nowakowski 16, Aleksandrowicz 10, Frąckiewicz 10, Pochocki 10, Dłuski 7, Szyttenholm 7, Śpica 7, Grod 5, Fatz 1, Kondraciuk 0.

Rawlplug Sokół: Małgorzaciak 19, Karolak 12, Zywert 8, Pruefer 6, Sewioł 6, Szymański 6, Klima 5, Kulikowski 4, Inglot 0.

Stan rywalizacji: 3-2 dla Enei Astorii

Czy Futurenet Śląsk Wrocław wygra I ligę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • obiektywny 0
    Też tak uważam, gra w czołówce zaplecza PLK to chyba na miarę niedużego miasta! Tylko że wygranie I-ej ligi nie jest jednoznaczne z awansem do PLK, nie ma przymusu awansu! To, że "sokoły" nie doleciały do finału nie wynikało z tego, że nie chciały wygrać ligi tylko po prostu brakło argumentów! Przeciwnik był silniejszy!
    SY91 Mi się coś wydaje że sokół woli być silny w 1 lidze niż awansować do plk. Małe miasteczko na Podkarpaciu nie mają dużej hali i sponsorów którzy by to pociągnęli. Chyba lepsze takie rozwiązanie niż awansować do plk i podzielić losy stalówki czy siarki
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • SY91 0
    Mi się coś wydaje że sokół woli być silny w 1 lidze niż awansować do plk. Małe miasteczko na Podkarpaciu nie mają dużej hali i sponsorów którzy by to pociągnęli. Chyba lepsze takie rozwiązanie niż awansować do plk i podzielić losy stalówki czy siarki
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dygresja 1
    Ha, w sumie można było walczyć o finał i do tego finału wejść (nie, żebym narzekała, że znalazł się tam Śląsk ;) ). W przypadku jednak, gdyby z drugiej pary awansował Sokół, końcowe starcie mógłoby przypominać kurtuazyjną wymianę zdań:
    -Proszę, Pan pierwszy...
    -Nie, proszę, Pan przodem...
    Życie...
    Gabriel G Może zadzwonił ksiegowy, że jeszcze nie teraz :) Przyjmij gratulacje dla swojej druzyny bo chyba jednak to Wy byliście czarnym koniem tego sezonu. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×