KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Pod dyktando Polskiego Cukru Toruń. Dominacja od samego początku

Polski Cukier Toruń zrobił pierwszy krok w kierunku finałów Energa Basket Ligi. Podopieczni Dejana Mihevca pokonali Stelmet Enea BC Zielona Góra 88:77 prowadząc pewnie od pierwszej minuty.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Zeljko Sakić i Aaron Cel PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Zeljko Sakić i Aaron Cel
W toruńskiej Arenie nie było wielu emocji, bowiem Twarde Pierniki od samego początku odjechały i w miarę spokojnie dowiozły triumf do końcowej syreny.

20 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst dla Polskiego Cukru zaliczył Robert Lowery, 18 "oczek" dołożył Karol Gruszecki (8/10 z gry), a swoje dołożył - będący już bez problemów zdrowotnych - Aaron Cel (14 punktów i 9 zbiórek).

Zobacz także. EBL. Faul normalny czy niesportowy? Kontrowersja w końcówce meczu Arka Gdynia - Anwil Włocławek

Torunianie mieli bardzo mocne otwarcie - znakomicie rozpoczął Łukasz Wiśniewski, od początku trafiał Gruszecki i Stelmet Enea BC tracił dystans z każdą kolejną minutą. W pierwszej kwarcie Twarde Pierniki miały 13/18 z gry i prowadziły aż 31:15.

W ekipie Igora Jovovicia funkcjonował tak naprawdę tylko Markel Starks (13 punktów do przerwy). Przy takim rozwoju wydarzeń Polski Cukier grał swobodnie i w pełni kontrolował wynik - połówkę zakończył "trójkami" Cela i Lowery'ego (równo z syreną), a na przerwę schodził prowadząc 50:31.

Po zmianie stron goście długo szukali możliwości powrotu do meczu. Pomimo faktu, że torunianie zdecydowanie obniżyli efektywność swojej gry, przyjezdni nie potrafili odbić piłeczki. Dwa razy z dystansu trafił Zeljko Sakić, ale pięć minut przed końcem Polski Cukier nadal był daleko z przodu - prowadził 79:63.

Stelmet Enea BC w końcu zdołał jednak zmniejszyć straty do jednocyfrowego poziomu - po skutecznej akcji Starksa zielonogórzanie przegrywali "tylko" 73:81. Odpowiedź Twardych Pierników była jednak zabójcza - zza łuku trafił Damian Kulig, a po drugiej stronie boiska efektownym blokiem na Michał Sokołowski popisał się Bartosz Diduszko i było po emocjach.

Zobacz także. Oficjalnie: Jacek Winnicki trenerem Arged BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski

Sokołowski był jednym z brakujących elementów w układance Jovovicia (4 punkty w 27 minut). Tylko pięć "oczek" wywalczył Darko Planinić, a Przemysław Zamojski nie potrafił sobie przypomnieć, jak trafiał w serii z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Skuteczni Starks i Sakić to za mało, żeby ograć Polski Cukier.

Drugi mecz tej serii odbędzie się w niedzielę. Gospodarzem ponownie będzie Polski Cukier, a początek spotkania zaplanowano na godzinę 12:40. W półfinałach gramy do trzech zwycięstw.

ZOBACZ WIDEO: Sektor Gości 109. Adam Małysz: Rola prezesa PZN? Nie lubię bali i oficjalnych spotkań. Wolę być z boku i pomagać [cały odcinek]

Polski Cukier Toruń - Stelmet Enea BC Zielona Góra 88:77 (31:15, 19:16, 20:24, 18:22)

Polski Cukier: Robert Lowery 20, Karol Gruszecki 18, Aaron Cel 14, Damian Kulig 11, Łukasz Wiśniewski 8, Tomasz Śnieg 8, Bartosz Diduszko 6, Krzysztof Sulima 2, Cheikh Mbodj 1, Michael Umeh 0.

Stelmet Enea BC: Markel Starks 21, Zeljko Sakić 15, Quinton Hosley 9, Michael Humphrey 8, Łukasz Koszarek 7, Darko Planinić 5, Przemysław Zamojski 4, Michał Sokołowski 4, Gabe DeVoe 2, Adam Hrycaniuk 2, Jarosław Mokros 0.

stan rywalizacji: 1:0 dla Polskiego Cukru Toruń

Czy Polski Cukier Toruń do Zielonej Góry pojedzie prowadząc 2:0 w serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (104)
  • Agusia Thomaass Anwil Zgłoś komentarz
    No panowie tego się nie spodziewałem...Liczyłem na bardzo wyrównany mecz...Toruń grał prostą koszykówkę a dziki jakby bez pomysłu na grę. W drugiej połowie jakby troszkę
    Czytaj całość
    lepiej...Można powiedzieć, że zabrakło wam czasu żeby wygrać tak jak nam :P Czas wziąć się do roboty bo żarty się skończyły a Twardziele z pewnością nie oddadzą drugiego meczu bez walki...
    • DeltaFoxtrot Zgłoś komentarz
      Mysle, ze Koszar to dobrze podsumowal - "gralismy kwadratowe jaja". Szukalismy czegoos innego niz do tej pory zawsze gramy - nie wiem czy taki byl pomysl trenera bo chcial zaskoczyc rywala czy
      Czytaj całość
      co ale jak pokazala Arka - wcale nie trzeba zaskakiwac rywala tylko grac to co sie najlepiej potrafi. A tak, to zanim wyszlismy z tego letargu to bylo pol meczu za nami i ponad 20 pkt. w plecy. Mam przeczucie ze w niedziele zobaczymy calkiem inny Stelmet. Oby zwycieski :)
      • Blaszka Torun Zgłoś komentarz
        Brawo Twardziele! Wazna pierwsza wygrana i oby w niedziele poprawic :)
        • Sektor6 Zgłoś komentarz
          A dla mnie najlepszym fragmentem meczu było jak DJ przy + 20 dla pierników podał " Gdzie oni są , zabrakło ich.."
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Jeżeli przyjmiemy założenie, że zawodnicy Stelmetu chcieliby jak każdy sportowiec osiągnąć sukces i gdybysmy potraktowali ich jednak życzliwiie to jedynym wytłumaczeniem ich postawy w
            Czytaj całość
            meczu dzisiejszym i ogólnie w sezonie jest tzw syndrom wypalenia zawodowego. Nie czas i miejsce na szersze tłumaczenie tego zjawiska ale mozna łatwo to sobie wyszukać w internecie z pełnym opisem powodów i przebiegu. Jesli tak jest to ten Stelmet, w tym zestawie personalnym nic już nie ugra i sportowej złości w sobie nie odnajdzie. Piszę o tym bo być może nie trzeba chlopaków potępiać a raczej im współczuć. W takim bowiem przypadku ich wpływ na boiskową postawę jest bardzo, bardzo ograniczony.
            • szurszacz 1 Zgłoś komentarz
              a czemu nie piszesz na mojej tablicy???
              • L Zgłoś komentarz
                Się zaraz okaże, że w tym roku jednak ciapateks za 3 okaże się najlepszy. Jako jedyni kibice Arki się nie udzielają tutaj na forum i nie wyzywają innych :D Gdzie 3 się bije, tam Arka
                Czytaj całość
                skorzysta.
                • szurszacz 1 Zgłoś komentarz
                  L - czemu ty o jakiś tatusiach i siusiaczkach piszesz na mojej tablicy???
                  • szurszacz 1 Zgłoś komentarz
                    napisz coś jeszcze na mojej tablicy....a potem wszystkich zablokuj....
                    • kiks Zgłoś komentarz
                      Zespół z Torunia zostawił serce na parkiecie. Walczyli na maksa do 3 kwarty i zdeklasowali Stelmet. Dla Zielonki może być już tylko lepiej.
                      • szurszacz 1 Zgłoś komentarz
                        brawo dzieciaczku!!! to tatuś ci doradził żeby pisać na mojej tablicy....chyba coś wiesz o tym tatusiu w nocy.. może to ksiądz ...
                        • Stelmet666 Zgłoś komentarz
                          Graty Toruń, powiem tyle nie Rydzyki wygrały tylko my gramy jak amatorzy, jeśli powtarzam jeśli przegramy te pół finały daje sobie rękę obciąć Toruń znowu bez złota
                          • wojtek2u Zgłoś komentarz
                            takiego Stelmetu nie da się oglądać, nie wiem co z tą drużyną jest nie tak.... Stawiam na trenera bez ikry i pomysłu
                            Zobacz więcej komentarzy (30)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×