WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wrócił do swojego klubu i wywalczył awans, ale nie zagra w EBL. Jakub Dłuski zakończył karierę

Jeden z najlepszych podkoszowych ostatnich lat w I lidze, Jakub Dłuski, zdecydował się na zakończenie swojej sportowej kariery. Powodem są ostatnie problemy zdrowotne 32-latka.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Materiały prasowe / Ryszard Wszołek, astoria.bydgoszcz.pl / Na zdjęciu: Jakub Dłuski (z piłką) i Aleksander Dziewa

- Chciałem wszystkich poinformować, że kończę moją przygodę z koszykówką. Złożyło się na to wiele przemyśleń, a bezpośrednią przyczyną były moje liczne kłopoty ze zdrowiem. Nie jest to jednak w 100 procentach smutna wiadomość, bo coś się kończy, ale też coś się zaczyna - poinformował kibiców Enea Astorii Bydgoszcz jej wychowanek, kończący właśnie sportową karierę Jakub Dłuski.

- Kuba zostaje z nami, bo nie wyobrażaliśmy sobie innego scenariusza. Będzie się od teraz realizował w roli trenera. Przed nim więc nowe wyzwania. Jesteśmy przekonani, że dzięki doświadczeniu i wiedzy, które posiada, będzie mógł zaangażować się w rozwój naszych młodych zawodników - dodał z kolei prezes "Asty", Bartłomiej Dzedzej.

32-letniego zawodnika bez cienia wątpliwości nazwać można jednym z najlepszych podkoszowych ostatniej dekady w I lidze. W trakcie gry na zapleczu ekstraklasy zawsze grał o najwyższe cele. Świadczy też o tym fakt, że ma na swoim koncie aż cztery wywalczone awanse.

Pierwszy miał miejsce w sezonie 2010/11 z ŁKS-em Łódź. Następnie powtórzył ten wyczyn w Polfarmexie Kutno i Mieście Szkła Krosno, a całą swoją karierę spiął piękną klamrą, awansując do Energa Basket Ligi ze swoim macierzystym klubem, czyli bydgoską Astorią w zakończonym niedawno sezonie. W swojej karierze wielokrotnie walczył jednak z kontuzjami i to właśnie przez nie, nie zdołał na stałe zadomowić się w ekstraklasie, w której jeśli już występował, radził sobie całkiem nieźle.

Tomasz Ochońko zostaje w I lidze. Zamienił Leszno na Opole >>

Na najwyższym krajowym szczeblu rozegrał dwa sezony - za każdym razem po awansie. W ŁKS-ie notował średnio po 10,6 punktu i 8,1 zbiórki, zaś w Mieście Szkła 7,7 pkt. i 5,8 zb. Takie samo podejście miał również w Kutnie, ale zdołał wówczas rozegrać zaledwie trzy mecze, bowiem znać o sobie dały mu wspomniane kontuzje.

Przed rozgrywkami 2018/19, po dziesięciu latach, Dłuski powrócił do grodu nad Brdą, aby wspomóc klub, którego jest wychowankiem. I choć Enea Astoria nie miała w planach wywalczenia natychmiastowego awansu, sztuka ta udała jej się od razu po powrocie "Buby" do domu.

Swój ostatni w karierze sezon, podkoszowy zakończył ze statystykami rzędu 10 punktów i 6 zbiórek. Jego całkiem mocną bronią stały się także rzuty trzypunktowe, które wykorzystywał z blisko 35-procentową skutecznością, czym nieraz zaskakiwał swoich rywali.

ZOBACZ WIDEO: Robert Lewandowski dla WP SportoweFakty: Szansa na medal na wielkim turnieju jest znikoma, ale chcemy dać Polakom radość i dumę

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • barakuda 0
    Miałem zaszczyt współpracować z Kubą. To człowiek i gracz, o którym mozna powiedzieć TYLKO dobre rzeczy. W tym kontekście i z tej perspektywy jest On prawdziwym ewenementem. Nienaganna etyka pracy, skromność, zdolność do poświęceń dla drużyny a przy tym pogoda ducha i wielkie serce do walki. Dobry człowiek. Jest wiadomym, że każdy kiedyś ze sportu odejdzie ale mimo tej swiadomości strasznie szkoda, że Buby już na boisku nie zobaczymy. Oby wszystko to co prezentował w sportowym życiu przekazał młodzieży, którą ma sie zajmować. Wszelkich powodzeń Kuba!!! Poznanie Ciebie było dla mnie zaszczytem i przyjemnością.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dygresja 0
    P.S. Cóż, Adama poznałam w czasach, gdy miał zupełnie inny pseudonim i też nikt nie sądził, że po latach zostanie Bestią :), ale to nie o niego chodzi.
    Ponoć każda drużyna ma swoją Bestię, tylko niektóre są jeszcze Uśpionymi Tygrysami lub Niewinnie Wyglądającymi Misiami. Ja czekam na przebudzenie mojej ulubionej :). Pan Kuba z pewnością będzie wiedział, o kogo chodzi, a ja z niecierpliwością będę czekała na narodziny mentalności Walczaka w ciele Zwycięzcy :)... Na pewno nie jest na to za późno!!!
    Julian Burek Co do Kuby to pamietam mecz Anwilu z LKS-em i kilka innych wystepow. Smialo mozna stwierdzic iz byl naprawde fajnym grajkiem i napewno sprawdzil by sie i w PLK gdyby nie klopoty zdrowotne. Jego styl przypomina mi troche Sulima. Napewno obaj to typowi "walczacy" ale z niezlym asortymentem grania. Ps. Do Dygresji przepraszam ale nie bardzo rozumiem o jakiej "Besti" piszesz bo Adaś poszedl do Arki nie do Asty? Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Julian Burek 0
    Co do Kuby to pamietam mecz Anwilu z LKS-em i kilka innych wystepow. Smialo mozna stwierdzic iz byl naprawde fajnym grajkiem i napewno sprawdzil by sie i w PLK gdyby nie klopoty zdrowotne. Jego styl przypomina mi troche Sulima. Napewno obaj to typowi "walczacy" ale z niezlym asortymentem grania. Ps. Do Dygresji przepraszam ale nie bardzo rozumiem o jakiej "Besti" piszesz bo Adaś poszedl do Arki nie do Asty? Pozdrawiam
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×