KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EuroCup. Bardzo ważne zwycięstwo gorzowianek w kontekście wyjścia z grupy

InvestInTheWest Enea Gorzów w czwartek odniosła niezwykle ważne zwycięstwo 72:67 nad niepokonanym dotąd w EuroCup tureckim Botas SK. Wygrana ta przybliża gorzowianki do wyjścia z grupy A. Pojedynek ten kosztował jednak mnóstwo sił.

Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
Dariusz Maciejewski i koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp WP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: Dariusz Maciejewski i koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp.
Akademiczki przegrały swój poprzedni mecz na wyjeździe z Elitzur Ramla zaledwie jednym punktem. Udało się jednak po tym podnieść, a zespołowa gra wygląda coraz lepiej. Bardzo dobrze było to widać podczas czwartkowego starcia w Women EuroCup.

- Bardzo ważne dla nas zwycięstwo w kontekście wyjścia z grupy. Po porażce w Izraelu, która nas mocno zabolała, tutaj musieliśmy wygrać. Założenia teoretycznie były bardzo proste, ale w rzeczywistości trudne do wykonania. Musieliśmy wygrać zbiórki, żeby nie tracić łatwych punktów z dobitek i z kontrataku - przyznał po spotkaniu Dariusz Maciejewski.

Pojedynek okazał się bardzo twardy. Aż trzy zawodniczki InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski schodziły na pewien czas z parkietu z uwagi na drobne urazy. - To był bardzo trudny i fizyczny mecz. Wiedzieliśmy, że rywale mają świetne indywidualności i ich atak jeden na jeden jest bardzo dobry. Musieliśmy dostosować swoją defensywę i grać razem. Jeśli jedna przegrywała, to druga pomagała. Zagraliśmy jak drużyna, zarówno w ofensywie, jak i w obronie - mówił Annamaria Prezelj.

ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trzy mecze, trzy pogromy. Wisła Kraków z pierwszą porażką w sezonie

- Maksymalnie mieliśmy utrudnić Mitchell rzuty za trzy punkty, cały czas być przy niej z ręką, żeby nie rzucała z łatwych pozycji, kosztem nawet tego, że nasi gracze będą mijani jeden na jeden. To wszystko udało się zrealizować - dodawał trener gorzowskiego zespołu.

Botas Spor musiał sobie radzić nie tylko z dobrą defensywą miejscowych, ale tez niesamowitym tumultem i gwizdami lokalnych kibiców. - Ten mecz przejdzie do historii. Gratuluję też postawy kibicom, bo bardzo mocno nam pomogli. Kiedy straciliśmy prowadzenie, to zagraliśmy bardzo dobrze i mądrze, ale to też dzięki fantastycznemu dopingowi. To zwycięstwo, w przekroju meczu, oprócz pierwszej kwarty, jest dla nas zasłużone - stwierdził Maciejewski.

Gorzowianki cały czas grają po dwa spotkania w tygodniu. Negatywnie odbiło się to już na Kahleah Copper. - Było widać, że jest bardzo mocno poobijana i zmęczona. To nie była ta sama zawodniczka. Już na treningu było widać, że nie jest tak dynamiczna i ofensywnie nastawiona. W meczu dostała jeszcze parę takich strzałów, które ją znokautowały i trudno było jej wrócić do gry. Całe szczęście, w końcówce zbiórki w ataku i asysta to było to. Warto było w tym momencie ją wpuścić - zauważył szkoleniowiec.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ta sekcja dalej musi żyć. Każdemu powinno na tym zależeć

Rzeczywiście powrót Amerykanki w czwartej kwarcie dał bardzo dużo ekipie z Gorzowa. Jednak dobrą zmianę dała też najmłodsza w kadrze. - Annamaria zagrała doskonały mecz, ale trzeba też pochwalić wejście tej najmłodszej, Wiktorii Keller. Kiedy Kahleah była mało przydatna na tej pozycji, to jej punkty bardzo pomogły. Wytrzymujemy to tempo czwartek-niedziela, zobaczymy jak długo - powiedział wieloletni trener AZS-u.

W najbliższą niedzielę Akademiczki podejmą 1KS Ślęzę Wrocław. Potem jeszcze czeka je wyjazd do Czech na spotkanie z KP Brno i następnie przerwa, która pozwoli naładować baterię. - Miejmy nadzieję, że w niedzielę również damy radę. Gramy na maksa, nie kalkulujemy. Gramy mocną defensywę, wychodzimy i to może się jeszcze na nas odbić. Mam nadzieję, że przetrzymamy to ze Ślęzą. Musimy być maksymalnie skoncentrowani, żeby do przerwy w listopadzie wygrać co się da i nie tracić łatwych punktów, szczególnie u siebie w hali - zakończył Dariusz Maciejewski.

Czy drużyna InvestInTheWest Enea Gorzów zdoła przejść do kolejnej fazy EuroCup?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×