Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Anwil przegrał, Almeida ma uraz. Koszykarz przejdzie badania

Nie tak miały wyglądać Derby Kujaw i Pomorza dla zespołu Anwilu Włocławek. Podopieczni Marcina Woźniaka przegrali z Polskim Cukrem Toruń 85:94, na dodatek kontuzji nabawił się Ivan Almeida. Koszykarz przejdzie badania.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Ivan Almeida (z prawej) PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Ivan Almeida (z prawej)

Zespół Anwilu Włocławek, pomimo przerwy związanej z kwarantanną, z dużym optymizmem udał się na derbowe spotkanie do Torunia. Włocławianie chcieli odnieść drugie zwycięstwo z rzędu pod wodzą nowego trenera, Marcina Woźniaka.

I początek w wykonaniu zawodników z Włocławka był bardzo udany. Na początku drugiej kwarty goście prowadzili nawet różnicą 11 punktów. Anwil świetnie trafiał z dystansu (6 "trójek" w pierwszej kwarcie), pod koszem twardo walczył Ivica Radić.

Jednak z biegiem czasu do głosu dochodzili torunianie, którzy grali bardzo zespołowo, szukając jak najlepszych pozycji do rzutu. Świetna seria punktowa (16:1) na przestrzeni 3. i 4. kwarty dała Polskiemu Cukrowi czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Warto odnotować, że Twarde Pierniki trzeci raz z rzędu zdobyły 94 punkty!

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak strzela syn legendarnego piłkarza

Włocławianie nie tylko przegrali, ale w końcówce meczu musieli sobie radzić bez Ivana Almeidy, który pod koniec trzeciej kwarty w jednej z akcji zderzył się z Aaronem Celem. Kabowerdeńczyk nabawił się kontuzji kolana. Co prawda później wrócił jeszcze do gry, ale było widać, że uraz mocno mu doskwiera.

- W ciągu spotkania dostałem zielone światło, że Ivan jest gotowy i może kontynuować grę. Po chwili okazało się jednak, że nie da rady - powiedział po meczu Marcin Woźniak, szkoleniowiec Anwilu Włocławek.

Klub informuje, że Almeida przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Po nim zostanie postawiona konkretna diagnoza, choć sam zawodnik napisał na Twitterze, że wszystko powinno być w porządku z jego zdrowiem. Przedstawiciele Anwilu przekazali również, że w najbliższych dniach zawodnik miał lecieć na zgrupowanie kadry. "Z uwagi na zaistniałe okoliczności jest to niemożliwe" - czytamy na kkwłocławek.pl.

To nie był udany mecz dla Almeidy, który w ciągu 32 minut zdobył tylko sześć punktów. Kabowerdeńczyk trafił 1 z 10 rzutów z gry. Popełnił też cztery przewinienia i dwie straty. Jego wskaźnik efektywności ("eval") był ujemny "-1".

Zobacz także:
Dominik Olejniczak - z pokorą idzie po swoje. Narodziny nowej bestii w PLK
EBL. Rolands Freimanis: Szukałem klubu, w którym będę wygrywał tytuły. I taki znalazłem [WYWIAD]
EBL. Szymon Szewczyk: Trener Woźniak zostawi serce. Brak pracy? Nie panikuję [WYWIAD]

Czy Anwil Włocławek powinien przeprowadzić kolejne zmiany w składzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5):
  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    Jestem zwolennikiem teorii trochę może niezrozumiałej dla przeciętnego kibica Anwilu ale w moim przekonaniu prawdziwej, że Anwil mimo wyjścia z potęznego finansowego i sportowego doła
    Czytaj całość
    sprzed lat na czub ekstraklasowej tabeli to własnie podczas tego marszu w górę nie miał nigdy ani dobrego Zarządu ani dobrego trenera. Ten okres, którego początkiem był wybór na Prezydenta miasta człowieka wspierającego koszykówkę został moim zdaniem zmarnowany a szczęsliwy sukces / słynny mecz z Zastalem to bardziej szczęście niż przewaga umiejętności / tylko ten fakt przesłonił czy wręcz przypudrował. Mając duży budżet, przychylne władze miasta i pełną halę kibiców anwil rozmienia to na drobne. A gdyby w tym czasie miał sprawny Zarząd i trenera klasy Tabaka to mógłby zdominować polską koszykówkę na długie lata. Podsumowując : ani Lewandowski ani Milicic ani Mihevc ani Wożniak to nie byli i nie są odpowiedni ludzie by wykorzystać świetną koniunkturę jaka sie Anwilowi przytrafiła. Z nich wszystkich Milicic miał duzo szczęścia i uważany jest przez to przez niektórych za dobrego trenera. Ale to nieprawda a po sobie zostawił spaloną ziemię po drodze bujając zespołem ciągłymi zmianami składu i nieudanymi, niezrozumiałymi transferami oraz pozbywaniem się zawodników, którzy się sprawdzili i czort wie czemu nie przedłużano im kontraktów. Nazwisk wymieniać nie muszę ale jest ich niemało. Wszystko. Trochę szkoda.
    • HalaLudowa Zgłoś komentarz
      Ivan to dobry koszykarz i trzeba mieć w obronie na niego pomysł. Ale, jak widać, dobry obrońca odbiera mu połowę wartości. Ten ostatni mecz Anwilu pokazał, że zespół może być
      Czytaj całość
      jeszcze groźny. Był taki moment, że dzielili się bardzo szybko piłką i grali bardzo dokładnie. Może trener Woźniak to z nimi wyćwiczy. Radicia będą zespoły teraz bronić osobno, wiec na 26 punktów pewnie nie może już liczyć. Poza tym, jeżeli Anwile wykażą się cierpliwością, ich obwodowi wezmą się do pracy (jeden w obronie, drugi w ataku, trzeci i w obronie, i w ataku), to ten zespól będzie wyglądał przyzwoicie. Czy na pierwszą czwórkę, nie wiem, ale w plejofach może być ciekawie. Szkoda tylko młodych i Sulimy, którzy są wyraźnie marnowani i to w sezonie, w którym młodzi mają w wielu miejscach zielone światło.
      • hardcore is my life Zgłoś komentarz
        rozmazali ich jak ketchup. brawo Pierniki!!!
        • kibickibic Zgłoś komentarz
          teleporada nie wystarczy ??:) ZDROWIA ŻYCZE :)
          • Asphodell Zgłoś komentarz
            Nie taki Iwan Groźny, jak go malują:)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×