KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czwarte kwarty zabrały im play-offy. Nie będzie szczęśliwego zakończenia tej historii

Tylko cud mógłby sprawić, że Polski Cukier Toruń zagrałby w tym sezonie w play-off Energa Basket Ligi. W czwartkowy wieczór ponownie wróciły największe koszmary.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Aaron Cel WP SportoweFakty / Jacek Wojciechowski / Na zdjęciu: Aaron Cel
"Twarde Pierniki" miały jasność, że swoje cztery mecze do końca sezonu muszą wygrać, a i to nie dawałoby gwarancji awansu do najlepszej ósemki.

Sytuacja skomplikowała się tym bardziej, że w czwartek w Grodzie Kopernika triumfowała Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski (96:83). Torunianie ponownie zawalili czwartą kwartę, co w bieżących rozgrywkach jest ich piętą Achillesową.

- Często w tym sezonie mamy problem w tej ostatniej części. Rywale nas doganiają, przeganiają i wygrywają. I tutaj było bardzo podobnie - mówi wprost Aaron Cel. - Czwarta kwarta nas skrzywdziła i zabolała.

Ostatnią "ćwiartkę" Polski Cukier Toruń przegrał 14:25. - Wiedzieliśmy, że Stal gra zmienną obronę i w czwartej kwarcie zagraliśmy mniej zespołowo. Pogubiliśmy się, zabrakło też może trochę zdrowia - dodał trener Jarosław Zawadka.

Innym problemem "Twardych Pierników" była skuteczność na dystansie, a dokładniej jej brak - gospodarze wykorzystali zaledwie 6 z 25 prób. Dla odmiany Stal na obwodzie czuła się bardzo dobrze, trafiając aż 14 rzutów zza łuku.

Ostrowianie generalnie mieli więcej argumentów. Dobrze dzielili się piłką, mieli skutecznego Chrisa Smitha (8/11 z gry, 23 punkty), coraz lepszego Jamesa Florence'a czy wreszcie Josipa Sobina, który w Toruniu robił wszystko - uzbierał 10 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst i 2 bloki.

Zobacz także:
Enea Zastal BC odleciał! Mistrzowski koncert i demonstracja siły
Ivan Ramljak z akcją na mecz, a może i na drugie miejsce przed play-off

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Najpiękniejsza polska ring girl w nowej roli
Czy Polski Cukier Toruń rozczarował w sezonie 2020/2021?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • Piesiewicz jesteś zerem Zgłoś komentarz
    moim skromnym zdaniem, szkoda kasy było na kadrowiczów skoro i tak nie celowalismy w nic poza utrzymaniem, mozna było posciagac mlodych walczaków i dac im szanse, a tak wyrzucona kasa a
    Czytaj całość
    kadrowicze trenują z cieniami, albo raczej ze sobą, zmarnowane pieniądze, podobnie jak w ostrowie, no majstra znów nie będzie... aha no i ***** ***
    • Nie zaszczepię się Zgłoś komentarz
      Słuszna decyzja Pierników, żeby odpuścić sezon i nie brać udziału w tym cyrku bez kibiców, bo to przynosi tylko straty. W przyszłym sezonie wracamy i bijemy się o medale.
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Czwarte kwarty nie zabrały im ósemki bo te czwarte kwarty to skutek a nie przyczyna. Przyczyna nazywa się Zawadka i myślę, że kazdy jako tako ogarniety kibic w tym kraju to wie.
        • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
          "Tylko cud mógłby sprawić, że Polski Cukier Toruń zagrałby w tym sezonie w play-off" - nie tylko cud. Mogli by jak to mówią w troluniu znów "poszerzyć" PO do 14
          Czytaj całość
          zespołów i za gotówkę zaprosić miętkie pierniki do tej fazy. Znów by pisali, że nie kupili tylko awansowali :)
          • marolstar Zgłoś komentarz
            Spójnia 2 ost. mecze gra z 2 ost. zespołami w tabeli. Gdynie ma u siebie a spadkowicza ze Starogardu na wyjeździe. Nie wiem co musiałby się stać aby te mecze przegrała. Chyba tylko COVID
            Czytaj całość
            lub plaga kontuzji.......a później gładkie 0-3 w play off i rozpoczynamy budowę zespołu na przyszły sezon która będzie trwała do marca 2022 roku.
            • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
              Czwarte kwarty czyli "oddychanie rękawami"...efekt braków kondycyjnych nic więcej
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×