Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Play-off z przytupem zawitał do stolicy. Legia miała asa w rękawie

W końcu mecz na miarę play-off w Energa Basket Lidze. Legia Warszawa pokonała Kinga Szczecin 99:91, ale do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była dogrywka. Kluczową postacią w zwycięskiej ekipie był Grzegorz Kulka.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Grzegorz Kulka (z piłką) PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: Grzegorz Kulka (z piłką)

King miał wygraną na wyciągnięcie ręki - kilkanaście sekund przed końcem prowadził 85:81, ale na finiszu popełniał fatalne w skutkach błędy, co Legia wykorzystała doprowadzając do dogrywki.

Dodatkowe minuty również lepiej zaczął King, ale potem to Legia przejęła inicjatywę. Gospodarze nie mylili się z linii rzutów wolnych, a wielkim "cichym" bohaterem meczu był Grzegorz Kulka.

Skrzydłowy Legii uzbierał 15 punktów i 4 zbiórki. 12 sekund przed końcem czwartej kwarty zaliczył mega blok na Michaelu Fakuade, potem nie zawiodła go ręka na linii rzutów wolnych tak doprowadzając do dogrywki, jak i ustalając wynik meczu.

ZOBACZ WIDEO: Marcin Gortat wskazał kolejnego Polaka w NBA? "Nie będzie miał łatwo. Dużo się jeszcze może zmienić"

King z kolei miał swojego antybohatera. Na finiszu czwartej kwarty goście mieli 10 sekund na akcję na wygraną. Rodney Purvis (2/11 z gry) zamiast rozegrać akcję, spróbować spenetrować, wymusić przewinienie, zdecydował się na rzut z 7 metrów. W dogrywce również robił więcej złego niż dobrego.

Trener Jesus Ramirez był wściekły, bo wiedział, że jego drużyna wypuściła wielką szansę z rąk. Tak naprawdę wystarczyło, żeby w czwartej kwarcie zastawiać. Tymczasem spustoszenie pod koszami siał Earl Watson, a rzutów wolnych na dogrywkę nie byłoby, gdyby Cleveland Melvin zastawił Kulkę po niecelnych rzutach wolnych Jakuba Karolaka.

W Legii najskuteczniejszy był Jamel Morris, autor 20 punktów. Lester Medford skompletował z kolei double-double. Po stronie Kinga Melvin i Jakub Schenk uzbierali po 18 "oczek". Tylko pięć minut w grze był Maciej Lampe, w ogóle nie zagrał Paweł Kikowski - obaj dochodzą do siebie po koronawirusie.

Drugi mecz tej serii odbędzie się w sobotę 3 kwietnia (godz. 20:25), a gospodarzem ponownie będzie Legia. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Legia Warszawa - King Szczecin 99:91 (21:18, 20:25, 25:24, 19:18, d. 14:6)

Legia: Jamel Morris 20, Nickolas Neal 16, Grzegorz Kulka 15, Jakub Karolak 14, Lester Medford 11 (12 as), Walerij Lichodiej 9, Dariusz Wyka 5, Earl Watson 5, Grzegorz Kamiński 4, Adam Linowski 0, Benjamin Didier-Urbaniak 0, Jakub Sadowski 0.

King: Jakub Schenk 18, Cleveland Melvin 18, Tookie Brown 16, Rodney Purvis 10, Michael Fakuade 9, Mateusz Bartosz 8, Dominik Wilczek 4, Maciej Lampe 3, Wojciech Czerlonko 3, Mateusz Zębski 2, Zach Thomas 0.

stan rywalizacji: 1:0 dla Legii Warszawa

 

Zobacz także:
Jakub Garbacz show. Pobił rekord na otwarcie play-off. Europa pyta o Polaka
Znamy lokalizację "bańki" EBL! Informację podała... prezydent miasta gospodarza

Czy Legia Warszawa wygra oba mecze we wełasnej hali?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
  • Raf1 Zgłoś komentarz
    @Sartre Sam skończ pier*olić detektywie. Jak nisko trzeba upaść, żeby śledzić cudze profile? Żal mi Ciebie sieroto życiowa. I przepraszać nie mam za co. Powtórzę: King to śmieszny
    Czytaj całość
    klubik!
    • Qawerq Zgłoś komentarz
      Co ta bańka ma pomóc w pandemi? Czy w zdobyciu mistrzostwa dla Ostrowa? Jak chcą banki to niech finansuje ją plk i na neutralnym gruncie to się nadaje do CNN taki to przekręt az
      Czytaj całość
      śmierdzi i kiepską reklamą plk .Nie ma co tu więcej Pisać bo każdy cz.owiek wie że tak nie wolno po prostu
      • Sartre Zgłoś komentarz
        @Raf1: Popłacz sobie i się poskarż może ktoś cię tu przytuli. Dzięki Bogu, że cię zablokowali bo nie da się czytać tych bzdur. Jak widać każde miasto ma swojego Tańczącego z
        Czytaj całość
        miotłą. A na koniec: RafałRafał obejrzyj sobie konferencję prasową po meczu, wysłuchaj co mówi trener, skończ pie..olić i przeproś.
        • Raf1 Zgłoś komentarz
          Brawo Legia! Napiszę to, co już napisałem na fan page'u Wilków. King strzelił sobie w stopę i się ośmieszył wystawiając juniorów na ostatni mecz z wami, dając wam mentalną i
          Czytaj całość
          psychiczną przewagę. I za to zostałem zablokowany na ich FB. Za to, że wyraziłem swoje zdanie. Żenująca i dziecinna postawa klubu ze Szczecina. Jak widać miałem rację. Dołóżcie im jak najwięcej. Liczę na szybkie 3-0 dla Was. Pozdrawiam.
          • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
            Brawo dla obu drużyn. Fajny meczyk!
            • Olson_ZG Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla obu drużyn za stworzenie świetnego widowiska. Na ten moment trudno powiedzieć kto awansuje - równe siła rażenia drużyny. Mam wrażenie, że Pan Kamiński za mało korzysta
              Czytaj całość
              z podkoszowych. Watson atletycznie nabita Mogilla - pchać pod kosz, Lichodiej po odejścia z Anwilu odżył i wraca na swój poziom - trzeba to wykorzystać, Wyka głupawe faule i niepotrzebna frustracja, G. Kulka mecz na +, obwodowi nieprzygotowane rzuty z dystansu. Proste elementy do poprawy, mimo wszystko "zwycięzców się nie osądza". Kingi ? Nie odpuszczą, inteligentna gra. Ewidentnie brakuje Lampiona. Mamy świetna Promocję PLK na etapie 1/8, gwarancję fajnych meczów i być może będą jeszcze 4. W rywalizacji do 3-ch zwycięstw niech wygra lepszy. pozdrawiam
              • Koop Zgłoś komentarz
                Dobrze się to oglądało.
                • Karolik Zgłoś komentarz
                  Na razie najciekawiej zapowiadająca się seria
                  • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                    W tych plefoach szóstym i siódmym zawodnikiem będzie trener i chyba stąd to zwycięstwo Legii
                    • Sartre Zgłoś komentarz
                      Szkoda ale mam nadzieję, ze jeszcze będzie ciekawie. +4 kilkanaście sekund przed końcem to, sorry panowie ale tylko frajerzy marnują taką przewagę. Fakuade zmarnował wysiłek całego
                      Czytaj całość
                      zespołu. Co do rzekomego faulu Purvisa to delikatnie mówiąc problematyczny (obejrzałem całą sytuację kilkanaście razy - Karolak po koźle łapał piłkę - wydaje mi się, że nie było bezpośredniego kontaktu tylko przez piłkę - ale mogę się mylić. Mam nadzieję, że z każdym dniem siły będą wracać.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×