KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zimny prysznic we Włocławku! Trener Anwilu: Nie da się tak wygrać meczu

Niespodzianka we Włocławku! Anwil - mimo że był faworytem na papierze - przegrał na własnym boisku z rewelacyjnym beniaminkiem Czarnymi Słupsk 75:80. W PLK nie ma już drużyny bez porażki.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Na zdjeciu: Przemysław Frasunkiewicz Materiały prasowe / Andrzej Romański / Energa Basket Liga / Na zdjeciu: Przemysław Frasunkiewicz
- Nie da się wygrać meczu, jeśli nie trafia się do kosza. Można kreować i snuć teorie, ale jeśli ktoś jest otwarty i nie trafia, to robi się problem. Trzeba trafiać. To mi zawsze powtarzał Wojciech Kamiński, trener, u którego kiedyś grałem - mówi Przemysław Frasunkiewicz.

Trener Anwilu Włocławek nie ma wątpliwości, że kluczowym elementem była fatalna skuteczność jego zespołu w rzutach za trzy punkty. Włocławianie w całym meczu trafili tylko pięć takich rzutów na 24 próby (mało jak na ten zespół i możliwości).

Co prawda liderzy w postaci Luke'a Petraska, Jonaha Mathewsa i Kyndalla Dykesa przekroczyli pułap 15 punktów, ale każdy z nich miał pewne problemy ze skutecznością (w rzutach za trzy łącznie: 5/15).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: Kibice Realu pytają czy to Cristiano Ronaldo?

- Oddaliśmy tylko 24 rzuty z dystansu. To jest skromny wynik. Mieliśmy 14-15 rzutów z wolnych pozycji, a trafiliśmy tylko dwa takie rzuty. Trudno myśleć o zwycięstwie przy wyrównanym meczu - podkreśla Przemysław Frasunkiewicz.

Słupszczanie - w porównaniu do lidera PLK - od samego początku grali zdecydowanie bardziej agresywnie. Wymuszali przewinienia, po których stawiali na linii rzutów wolnych. W całym meczu wykonali aż 34 takie rzuty! Dla porównania - włocławianie mieli 13 "osobistych". Podopieczni Mantasa Cesnauskisa trafili także 14 z 28 rzutów z dystansu. To był kluczowy element meczu.

- Czarni zagrali świetne spotkanie, trafiali z bardzo trudnych pozycji. Gramy na szczycie PLK, więc to normalne, że rywale trafiają z trudnych pozycji. Trzeba się tego spodziewać. Słupszczanie mieli 14/28 za trzy, do tego oddali aż 34 rzuty wolne. My mieliśmy ich tylko 13. Może powinniśmy być bardziej twardzi - komentuje Frasunkiewicz.

To zimny prysznic dla włocławian, którzy do tej pory byli niepokonani w PLK. Choć w ostatnich dwóch meczach niewiele brakowało, by Anwil schodził z boiska jako pokonany. Najpierw we Wrocławiu, a później w Gdyni. W obu przypadkach dobrą defensywą podopieczni Frasunkiewicza potrafili "przepchać" te mecze. Teraz beniaminek Energa Basket Ligi od początku rzucił im wyzwanie i nie przestraszył się rywala. To zaprocentowało.

- Anwil musi być lepszy. Trzeba wyciągnąć wnioski, nanieść korekty w grze i iść do przodu - zaznacza Luke Petrasek, jeden z liderów włocławskiego zespołu.

W następnym tygodniu włocławianie rozegrają aż trzy spotkania. Dwa z nich będą w ramach międzynarodowych rozgrywek European North Basketball League ("bańka" na Łotwie). Anwil w niedzielę (24 października) zagra u siebie z Kingiem Szczecin.




Zobacz także:
Andrej Urlep - sprawiedliwy furiat. Ile zostało z jego magii?
Legia chciała Almeidę! Znamy kulisy rozmów z gwiazdą [WYWIAD]
Amerykanin wychwala polskiego trenera. Mówi, że Anwil to zespół wojowników!
"Kadra Taylora doszła do ściany". Ekspert mówi, czego oczekuje od Milicicia

Czy porażka Anwilu z Czarnymi jest niespodzianką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Legionowiak 2.0 Zgłoś komentarz
    Wielka szkoda Anwilu Włocławek! Oby w tej kolejce EBL, swój mecz wygrała koszykarska Legia Warszawa!
    • prawus Zgłoś komentarz
      Osobiscie zdefiniował bym to inaczej ; kazdemu z zawodników zdarzają się lepsze i gorsze rzutowo dni . Florennc'e np . trafia i to pod presją czasu , z ponad połowy boiska , by za kilka
      Czytaj całość
      min nie trafiać celnie z pod kosza czy rzutów osobistych .. Takie cuda się w koszykówce dość czesto zdarzają !! Moim zdaniem Anwilowi w tym sezonie udało się w miarę posiadanej kasy stworzyć naprawdę młody , dobry team , i nie twórzmy presji , by już dziś byli wielkim faworytem do zbobycia medalu Mistrzostw Polski . I tak po fatalnym poprzednim sezonie , pewnie mało kto spodziewał się Anwilu na pozycji lidera !! Prawda jest taka ze obecnie 5 zawodników to naprawdę w miarę kompletni gracze , i to oni trzymają wynik , za to zmiennicy nie zawsze im jeszcze dorównują .. Myslę ze na pełną wartosc Olesinskiego , Komendy , Woronieckiego , Williamsa , Kowalczyka , czy na najnowszy nasz nabytek , przyjdzie nam jeszcze troszkę poczekać .. Jestem przekonany ze ci jeszcze nie do końca ,, upierzeni gracze ,, którzy szczyt swojejego grania mają z pewnoscią przed sobą , już nie długo dadzą nam sporo radosci !! Najwazniejsze by mieli dobrego nauczyciela , zapał , i cel , i by do niego zmierzać ..
      • S.S. Zgłoś komentarz
        Prawdę mówiąc... pewnie wystarczyłoby, żeby Kowalczyk w drugiej kwarcie w kontrze trafił wsad do kosza... Jest duża szansa, że te 2 pkt więcej zapewniłyby w końcówce wygraną
        Czytaj całość
        Anwilowi...
        • PogromcaTroli Zgłoś komentarz
          Jacy zdziwieni że gwizdki tym razem nie pomagały. Śmieszna ta PLK.
          • Mag Zgłoś komentarz
            Faktycznie, odkrycie koła. Żeby wygrać mecz w koszykówkę, trzeba trafiać do kosza. Woooow, myśl godna Einsteina. Ale to dopiero trener Kamiński musiał to wytłumaczyć, leżę i turlam
            Czytaj całość
            się ze śmiechu. Chłopie, grałeś tyle lat jako zawodnik i nie wiedziałeś że aby wygrać, trzeba trafiać do kosza???
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×