KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Obsceniczny gest LeBrona. Liga znów go ukarała

LeBron James w ostatnich dniach stracił sporo pieniędzy. Wszystko za sprawą kar, które dostał od ligi NBA. Tej jednak mógł się spodziewać.

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
LeBron James Getty Images / Andy Lyons / Na zdjęciu: LeBron James
Gwiazdor Los Angeles Lakers został ukarany przez ligę oficjalnie za obsceniczny, nieprzyzwoity gest, który wykonał w końcowej fazie dogrywki w meczu z Indiana Pacers. Będzie go to kosztowało 15 tys. dolarów.

LeBron James chwilę wcześniej poprosił o wyproszenie z hali kibiców, mających go obrażać (więcej TU), a następnie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa 124:116.

36-latek na finiszu trafił za trzy, uciszył ludzi buczących na niego w hali w Indianapolis i wykonał słynny "taniec" Sama Cassella.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: fatalny karambol w Makao

Polega on na wskazaniu na swoje "cojones" zaraz po przeprowadzaniu ważnej akcji. Liga nie robi wyjątków i na przestrzeni lat kara wszystkich zawodników wykonujących tę celebrację. Już na początku listopada za takie samo zachowanie zapłacił rozgrywający Toronto Raptors, Fred VanVleet.

James niedawno został zawieszony po raz pierwszy w 19-letniej karierze. Opuścił mecz z New York Knicks i stracił przez to 284 tys. dolarów wypłaty. Chodziło wtedy o uderzenie łokciem w twarz zawodnika Detroit Pistons.

Liga NBA upomniała go także za wulgarny komentarz, który dał ws. zawieszenia. - Pierd**** - stwierdził James, czterokrotny mistrz ligi.

Czytaj także: Marc Gasol podjął decyzję. Zrobił tak, jak starszy brat
Filip Matczak o braku powołania: Po cichu liczyłem [WYWIAD]

Czy liga NBA słusznie kara za "taniec" Sama Cassella?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    Burak to burak bez wzgledu na umiejetnosci i osiagniecia. Dodatkowy przyczynek do tego, że jakiekolwiek porównywanie go do Jordana jest zwykłym nietaktem w stosunku Michaela.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×