KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Start mocno się postawił! Stal miała odpowiedź

Czwartkowy mecz w Lublinie mógł się podobać. Były emocje, wyrównana walka i efektowne akcje. Start spisał się dobrze, ale Stali trzeba oddać, co mistrzowskie.

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Michael Young i Mateusz Dziemba PAP/EPA / Wojtek Jargiło / Na zdjęciu: Michael Young i Mateusz Dziemba
Kiedy Polski Cukier Pszczółka Start prowadził u siebie 67:62 i wydawało się, że może sprawić sporą niespodziankę, Arged BM Stal zachowała się, jak na mistrzów Polski przystało. Ostrowianie odpowiedzieli w wielkimi stylu.

Jeszcze na niespełna pięć minut przed końcem zespół Tane Spaseva miał punkt zaliczki (74:73), ale jak się później okazało, to był ich ostatni pozytyw w czwartkowy wieczór.

Stal zamknęła mecz niesamowitym zrywem 15-3. Czwarta kwarta zakończyła się w ten sposób wynikiem 26:10, a całe widowisko 88:77.

ZOBACZ WIDEO: Lewandowski opuścił konferencję prasową na gali Złotej Piłki. Zdradzamy dlaczego!

Kobi Simmons rzucił 26 "oczek", miał też cztery zbiórki. Michael Young uzbierał 20 punktów, Amerykanin trafił przy tym 3 na 4 oddane rzuty za trzy. "Stalówka" poradziła sobie bez Denzela Anderssona, który 23 listopada otrzymał pozytywny wynik testu na COVID-19.

Start też był osłabiony, bo nie w pełni sił do czwartkowego meczu przystąpił Tweety Carter, zmagający się ostatnio z kontuzją. Dodatkowo w Lublinie pojawić się ma jeszcze dwóch nowych zawodników.

Gospodarze mimo wszystko na tle mistrzów Polski wypadli solidnie. Grę Startu napędzał Josh Sharkey, autor dziesięciu asyst, a świetni byli Polacy: Mateusz Dziemba, Roman Szymański i Mateusz Kostrzewski. Ten ostatni zapisał przy swoim nazwisku 21 punktów, Dziemba miał 14 "oczek", a Szymański skompletował okazałe double-double (13 punktów, 13 zbiórek, cztery bloki).

Arged BM Stal odniosła 10. zwycięstwo w sezonie 2021/2022 i myślami jest już przy wtorkowym starciu w Lidze Mistrzów z hiszpańską drużyną BAXI Manresa. Polski Cukier Pszczółka Start poniósł trzecią z rzędu, a już dziesiątą porażkę w trwających rozgrywkach.

Wynik:

Polski Cukier Pszczółka Start Lublin - Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 77:88 (18:19, 24:30, 24:14, 10:26)

Polski Cukier Pszczółka Start: Mateusz Kostrzewski 21, Mateusz Dziemba 14, Roman Szymański 13, Elijah Wilson 11, Josh Sharkey 10, Karol Obarek 5, Jimmie Taylor 3, Damian Jeszke 0, Bartłomiej Pelczar 0.

Arged BM Stal: Kobi Simmons 26, Michael Young 18, Damian Kulig 15, James Florence 14, Trey Drechsel 6, James Palmer Jr. 6, Marcus Loncar 2, Jaroslaw Mokros 1.

Energa Basket Liga 2021/2022

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 20 35 15 5 1642 1565
2 Anwil Włocławek 19 34 15 4 1626 1478
3 Enea Zastal BC Zielona Góra 20 32 12 8 1774 1643
4 Twarde Pierniki Toruń 19 32 13 6 1644 1613
5 WKS Śląsk Wrocław 19 30 11 8 1603 1484
6 Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 18 30 12 6 1626 1517
7 Legia Warszawa 18 29 11 7 1451 1406
8 King Szczecin 19 29 10 9 1594 1579
9 Trefl Sopot 18 28 10 8 1417 1377
10 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 18 27 9 9 1507 1479
11 PGE Spójnia Stargard 19 27 8 11 1529 1611
12 Asseco Arka Gdynia 20 27 7 13 1498 1636
13 MKS Dąbrowa Górnicza 19 26 7 12 1578 1668
14 Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 19 23 4 15 1423 1556
15 HydroTruck Radom 18 22 4 14 1433 1499
16 GTK Gliwice 19 22 3 16 1476 1710

Czytaj także: Marc Gasol podjął decyzję. Zrobił tak, jak starszy brat
Filip Matczak o braku powołania: Po cichu liczyłem

MVP meczu powinien zostać...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • hmm Zgłoś komentarz
    Widać było ,że mecz był w trybie "oszczędnościowym" . Chcieli na "stojąco" wygrać mecz a Lublin się postawił. Wymęczone zwycięstwo ale jest. Teraz najważniejsza
    Czytaj całość
    regeneracja i przygotowanie na wtorkową LM
    • Pukaczuk Zgłoś komentarz
      Trójki, trójki i jeszcze raz trójki, gdy się ich w meczu za wiele nie rzuca, to mecz tak będzie wyglądał, jak Stalowców z Ostrowa Wlkp ze Startem z Lublina. Przez moment zapachniało
      Czytaj całość
      meczem Stali w Radomiu, gdzie ostrowianie ,,popłynęli". Jednak znowuż w Stali błysnął James Florence, który rozkręcił się w trzeciej i czwartej kwarcie. Wreszcie poprawnie zagrał Kobi Simmons choć nie rewelacyjnie. Stalowcy do tego meczu przystąpili dziwnie rozkojarzeni i nie skoncentrowani, co o mały włos mogło się zakończyć kolejną porażką wyjazdową. Nie czarujmy się, w Stali nie trafiono w tym sezonie z dobrymi transferami. Jak mnie pamięć nie myli zawsze to była pięta achillesowa w tym klubie, poczynając na sztabie szkoleniowym, jakikolwiek by on nie był, włącznie z obecnym, na czele z Milicićiem. Przespano znowu okres na reprezentację pomimo tego, że jak wiemy Milicić jest trenerem kadry narodowej i Można było pozyskać kilku przyzwoitych, nowych grajków, tym bardziej, że w zespole jest trochę szpital i niedoświadczeni, słabi rezerwowi, zmiennicy w rotacji, a w takiej sytuacji trudno myśleć o samych wygranych, tak w EBL/PLK jak i pucharze BCL. Arged na dzisiaj ma zaledwie trzech dobrych graczy, są to moim zdaniem: Florence, Andersson i Simmons resztę by można pominąć milczeniem. Bo ani Danek Kulig, ani Amerykanie: Palmer Jr., Young czy biały Dreschel nie grają wcale dobrze, po prostu nie sprawdzają się! Natomiast Mokros jest cieniem zawodnika z zeszłego mistrzowskiego sezonu, choć i wtedy jego gra i w obronie i w ofensywie była słaba i wymagał wiele do życzenia, tym bardziej, że jest bardzo doświadczony zawodnik. Życie jednak na parkiecie koszykarskim weryfikuje to. Dalej Lonczar, Bodniak - 2,14 cm! Wieża, ale sztywna, zero zbiórek w ataku i w obronie, zaledwie dwa pkt zdobyte w meczu. W Lublinie zagrał bardzo kiepsko, ale też trzeba przyznać, że Milicić nie dał mu dużo pograć, a szkoda, bo może by odpalił. Wadowski nic szczególnego i przeciw Startowi nie zagrał, Załucki to słabeusz i tak to z grubsza wygląda. Po 13. kolejkach ligowych Stal nadal nie jest drużyną pomimo tego, że wygrała z najgroźniejszym rywalem Zastalem Zielona Góra, ale też umoczyła z nimi w Suzuki Superpucharze Polski dość wyraźnie. Myślę, że Milicić powinien odpuścić puchar BCL, bo i tak szanse awansu dalej w nim Stali są blisko zerowe, a mając i dysponując składem (przeciętnym) jak widać i nie ma widoków, że ktoś odejdzie ze składu, a na to miejsce przyjdą nowi zawodnicy, to Milicić powinien skupić się już tylko na samej lidze i starać się obronić w tym sezonie tytuł DMP w koszykówce męskiej, co uważam, subiektywnie, będzie piekielnie trudnym zadaniem, bo gdy aktualny Mistrz Polski przegrywa trzecią kwartę: 14:24 u przedostatniej drużny ligowej, to jednak coś tu nie gra panowie i panie. I na koniec trochę do ogródka moich trzy groszy, a nawet pięć, co do redaktora Adama Romańskiego - wielkiego góry i znawcy koszykarskiego. Powiem tak panie Adamie, zawsze jest szczekane, na WP-SF także, ale nie tylko, na Twitterze u Waśka i pana panie Romański, że faforyzuje pan zawsze i wszędzie Stalowców, co jest brednią i bzdurą wyssaną z palca kiboli z Zielonej Góry i innych kiboli z innych drużyn wrogo nastawionych do Stalowców. Chodzi mi głównie o bańki ostrowskie w zeszłym sezonie. Pod koniec meczu w Lublinie pan też zasugerował o bańce ostrowskiej w pewien sposób wytykając to ostrowianom i tym samym całemu środowisku w tym mieście, że Stał musi grać, bo bańka w Ostrowie Wlkp już się nie powtórzy. Tak samo komentując w zeszłym sezonie finały z panem Tomkiem Jankowskim właśnie było widać wyraźnie, że właśnie wy faforyzujecie Zastal obaj, a nie ostrowian. Jedynie fair i neutralnie zachował się były koszykarz, także Stali jeszcze do niedawna, torunianin - Łukasz Wiśniewski dokooptowany do pana Romański i do Jankowskiego. Także kibole przestańcie pier...dol...ić wszem i wobec, że Redaktorzy Romański i Jankowski faworyzują Stal Ostrów Wlkp, a po drodze wplatając w to prezesa PZkosz pana Piesiewicza. Musiałem to napisać wszystko, bo nie umiem kłamać i nie jestem zakłamany, a prawda i może Was wszystkich wyzwoli, w co osobiście bardzo, ale to bardzo wątpię słuchając Was wszystkich mimo woli i czytając także.
      • GośćLublin123 Zgłoś komentarz
        Szkoda tylko, że w 4 kwarcie włączyli się do gry sędziowie... Ja rozumiem, że trener Milicic nie mógł przegrać czwartego meczu z rzędu (tym bardziej, że byłby to drugi mecz ligowy
        Czytaj całość
        przegrany z drużyną "z dna" tabeli), ale.... czekam, że Pan obserwator wyciągnie stosowne konsekwencje z dyskusyjnych (conajmniej) decyzji sędziego (z Radomia, który zdecydowanie najgorzej zaprezentował się w końcówce meczu), które to decyzje znacząco przyczyniły się do ostatecznego wyniku. A Pan sędzia międzynarodowy, który miał jeszce możliwość ratowania sędziowskiego honoru, też jakoś w końcówce stał się "niewidoczny". To przykre, bo wysiłek całej drużyny zniweczyło 3 panów.... A MVP meczu powinien zostać Romek Szymański, który zagrał dziś życiówkę!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×